libra

IBM pomoże Facebookowi z librą, jeśli ten nie będzie nazywał jej kryptowalutą

W rozmowie z amerykańską telewizją CNBC, Jason Kelley, dyrektor generalny IBM, powiedział, że jego firma jest gotowa na współpracę z Facebookiem. Miałaby ona polegać na rozwijaniu technologii blockchain, choć menadżer woli nie mówić o kryptowalutach, a bardziej o innych rozwiązaniach opartych na idei rozproszonego rejestru.

IBM pomoże Facebookowi z librą? Owszem, ale nie w przygotowaniu kryptowaluty lecz w… tokenizacji. O librze zrobiło się głośno. Na tyle, że tuż po ogłoszeniu rozpoczęcia prac nad librą, cyfrową walutą Facebooka, amerykańska firma została wezwana „na dywanik”. Przed amerykańską komisją w lipcu zeznawał z tego powodu David Marcus, szef Calibry, spółki-córki Facebooka. Jej zadaniem jest rozwijanie kryptowaluty i cyfrowych portfeli, które według wstępnych planów zostaną zintegrowane z Messengerem.

Reklama

Zdaniem amerykańskich instytucji kontrolnych libra może być wykorzystana przez przestępców m.in. do finansowania działalności terrorystycznej. To częsty zarzut stawiany kryptowalutom. Rzecz jasna, to samo można powiedzieć o każdym rodzaju pieniądza, w tym szczególnie o gotówce, którą zdecydowanie trudniej jest kontrolować niż kryptowaluty. Inną obawą związaną z librą jest to, że ten konkretny cyfrowy pieniądz może stanowić zagrożenie dla dolara jako światowej waluty. I trzeba przyznać, że nie są to obawy bezzasadne. Z Facebooka aktywnie korzysta ponad 2,4 miliarda ludzi na całym świecie.

IBM woli mówić o tokenizacji i cyfrowych rejestrach niż o kryptowalutach (graf. standard.co.uk)

Dlatego tak ciekawe w wypowiedzi przedstawiciela IBM jest to, że woli mówić raczej o tokenizacji niż o cyfrowych walutach. I trudno się dziwić. Kryptowaluty są pierwszym zastosowaniem cyfrowych, zdecentralizowanych rejestrów i nie są pozbawione wad. Jak każda nowa technologia,  bywają wykorzystywane do złych celów. Sprzyja temu prawo, które nie jest w stanie nadążyć za nowymi rozwiązaniami, na czym korzystają oszuści. Brak odpowiedniego nadzoru w połączeniu ze słabym rozeznaniem części inwestorów skutkowały utopieniem często bardzo dużych pieniędzy w przedsięwzięciach, które okazywały się piramidami finansowymi.

Reklama

Zła reputacja kryptowalut, które kojarzą się z działalnością przestępczą była jedną z przyczyn kłopotów Facebooka z librą. IBM zdaje się to rozumieć. Z tego powodu bardzo wątpliwe, że z ust przedstawicieli tej firmy usłyszymy kiedykolwiek, że zajmują się kryptowalutami. Tokenizacja brzmi po prostu lepiej. Za to znacznie częściej możemy spodziewać się stosowania takich pojęć jak tokenizacja, technologia blockchain i rozproszone rejestry, które są podstawą działania kryptowalut, a nie budzą złych emocji. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Facebook odpowiada amerykańskim senatorom w sprawie kryptowaluty Libra

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.