MSI: Dwa sposoby na wydajność dla studenta

Koniec wakacji? Pora kupić komputer, na którym będziesz prowadził research, pisał prace, szukał źródeł, programował… Moment, ale przecież studia nie składają się z samego studiowania!  Jeśli już wydawać pieniądze, to najlepiej na komputer, który sprawdzi się też w tym, co lubisz robić po zajęciach. Jaki dokładnie? Czym powinien się charakteryzować?

Zacznijmy od określenia warunków brzegowych. Wiadomo, że najlepiej wydać jak najmniej, jednak trzeba uważać, żeby „jak najmniej” nie zmieniło się niepostrzeżenie w „za mało, żeby to miało sens”. Korzystając z faktu, że większość sprzedawców oferuje korzystne systemy ratalne, a część z nich przygotowała specjalne promocje z okazji radosnego wydarzenia jakim jest wasz powrót do nauki, uznaliśmy, że optymalnym poziomem wydatków będzie trochę ponad 5 tys. złotych. Czego potrzebujemy w tej cenie?

Podstawą powinna być przyzwoita mobilność. Przecież trzeba będzie ten komputer nosić ze sobą, jeśli nie na wykłady, ćwiczenia i do biblioteki, to na pewno na wyjazdowe praktyki i oczywiście zabierać jadąc do domu na święta czy ferie. Odpadają więc „notebooki” ważące powyżej 2,5 kg i pracujące na bateriach mniej, niż 4-5 godzin – noszenie takiego byłoby katorgą, a bateria nie wystarczałaby na oglądanie filmów podczas wypadu pociągiem w góry… ani na pracę na więcej niż trzech kolejnych wykładach, ma się rozumieć.

Następna kluczowa rzecz to oczywiście wydajność. Warto poszukać komputerów, które pozwolą pograć w bieżące gry klasy AAA w średnich detalach, oraz zapewnią dość mocy, żeby składanie filmów, obrabianie zdjęć czy tworzenie cyfrowych grafik i animacji nie składało się z ciągłego oczekiwania na reakcję aplikacji.

I do gier i do tworzenia cyfrowych treści trzeba mieć dobry ekran. W pierwszym przypadku kluczowe są parametry odświeżania, podczas gdy w drugim zdecydowanie warto zwrócić uwagę na pokrycie palety barwnej i możliwości kalibracji koloru. Tak czy inaczej, niech ten ekran będzie największy, jaki uda się znaleźć w ramach rozsądnego kompromisu z wymaganiem numer jeden, czyli mobilnością. Wysoka rozdzielczość będzie super, ale nie warto przesadzać. W przypadku grania zbyt wiele pikseli do przeliczania będzie tylko zawadzać, obniżając liczbę wyświetlanych klatek, więc i tak najczęściej zostaje obniżona w ustawieniach gry. Z kolei do montowania filmów, grafiki czy fotomanipulacji teoretycznie warto mieć jak najwyższą rozdzielczość, ale ceny komputerów wyposażonych w panele o rozdzielczości powyżej Full HD rosną błyskawicznie. Trzeba by więc zapłacić dużo więcej, zyskując tylko trochę lepszą funkcjonalność. Jeśli trzeba wybierać (a niestety trzeba), to lepiej przeznaczyć pieniądze na zapas wydajności.

No dobrze, to jednak ma być komputer, na którym będziecie też pracować. Dlatego przydałoby się, żeby klawiatura była wygodna, a system chłodzenia, oprócz tego, że skuteczny, to także możliwie cichy, zwłaszcza podczas pracy bez dużego obciążenia. Wyobraźcie sobie używanie komputera podczas wykładu, albo co gorsza, w bibliotece. Cokolwiek byście robili, jedno jest pewne: nie chcecie rozzłościć bibliotekarza…

Mamy więc cenę i zestaw ogólnych wytycznych. Jak to się przekłada na konkretny? Znaleźliśmy dwa komputery, które spełniają wszystkie wymagania, a jednocześnie różnią się w taki sposób, że każdy z nich świetnie sprawdzi się w trochę innych zastosowaniach. Poznajcie MSI PS63 Master oraz MSI GF75 Thin.

MSI PS63 Modern – coś dla twórców

MSI PS63 Modern to doskonała propozycja dla tych z was, którzy czują, że mają coś do powiedzenia światu. Jeśli prowadzisz vloga, uwielbiasz dzielić się swoimi wrażeniami na Youtube, TikTok czy Facebooku, przyda ci się sprzęt doskonały do montażu filmów. Jeżeli z każdego wyjazdu przywozisz milion zdjęć, które potem pracowicie „wywołujesz” (oczywiście są w RAW-ach!), obrabiasz i dopieszczasz, powinieneś mieć komputer, który nie każe ci czekać na wykonanie każdego polecenia. Wreszcie jeżeli twoją pasją jest rysowanie, tworzenie grafiki cyfrowej albo animacji, to oczywiste, że maszyna dla ciebie powinna jak najlepiej nadawać się do tego typu działań.

Wyposażony w procesor Intel Core i7-8565U (4 rdzenie, od 1.80 GHz do 4.60 GHz, 8 MB cache) i 8 GB pamięci RAM 8 GB (SO-DIMM DDR4, 2666MHz) PS63 zapewni ci wydajność, której potrzebujesz. Dysk SSD M.2 PCIe o pojemności 512 GB pozwoli ci uniknąć żonglowania napędami zewnętrznymi i trzymać wszystko, co potrzebujesz mieć pod ręką, a przy tym jest naprawdę szybki. Jednak naprawdę ważny będzie dla ciebie ekran. Wbrew panującej modzie, w tym notebooku wyświetlacz jest matowy, dzięki czemu unikniesz przekleństwa mobilnej pracy z grafiką, czyli wszechobecnych odbić. Matryca IPS o przekątnej długości 15,6″i rozdzielczości 1920×1080 pikseli oferuje odpowiednio dużą przestrzeń roboczą, a bardzo cienkie (5,6 mm) ramki pozwalają notebookowi zachować zaskakująco kompaktowe wymiary.

Serce MSI PS63 to karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1050Ti Max-Q wyposażona w 4096 MB pamięci GDDR5. Ten chip pozwala notebookowi MSI zapewnić ci potrzebną moc podczas tworzenia treści, a także umożliwi granie w gry, kiedy przyjdzie ci na to ochota – także nowe tytuły AAA.

Cechą, którą pokochasz jest czas pracy PS63. Jego bateria umożliwi ci surfowanie po sieci, robienie notatek w Wordzie czy oglądanie filmów nawet przez 16 godzin! Co więcej, kiedy nie wykorzystujesz do maksimum mocy obliczeniowej procesora i karty graficznej, notebook pozostaje praktycznie bezgłośny, co bardzo przyda ci się na wykładach.

Drobiazg, ale ważny. MSI PS63 Modern jest naprawdę eleganckim kawałkiem technologii opakowanym w aluminiową obudowę, zaprojektowaną i wykonaną z dbałością o każdy detal. Gdziekolwiek się z nim pokażesz, możesz być pewny, że nie narobi ci wstydu.

MSI GF75 Thin – Granie przede wszystkim

Jeśli czas wolny od nauki najchętniej spędzałbyś na graniu, powinieneś zainteresować się drugim z wybranych przez nas notebooków. MSI GF75 Thin to – można powiedzieć – druga strona monety, jaką jest PS63.

MSI GF75 wyposażony jest w procesor Intel Core i7-9750H taktowany zegarem 2,6-4,5 GHz: w odróżnieniu od CPU w PS63 to nie jest niskonapięciowa jednostka, tylko prawdziwy potwór stworzony do wydajności. Żeby zapewnić zarówno szybkość wczytywania scen i leveli, jak i miejsce na gry, które potrafią być dziś naprawdę opasłe, na pokładzie znalazł się dysk SSD o pojemności 256 GB oraz służący za magazyn danych dysk HDD 1 TB.

Ekran GF75 Thin jest duży, ma 17,3″ długości po przekątnej, oferując dużą powierzchnię do grania. Kontrastowa, mająca bardzo szerokie kąty widzenia matryca ma rozdzielczość 1920×1080 pikseli i została pokrywa matową powłoką, która ma wyeliminować wszystkie odbłyski światła – żebyś mógł pracować… albo grać naprawdę wszędzie, nawet w autobusie (co jednak może nie być najlepszym pomysłem z innych względów). Dzięki cienkim ramkom, ekran zajmuje aż 88% powierzchni notebooka, dzięki czemu cały komputer wciąż mieści się w większości plecaków i toreb i nadaje się do noszenia.

Wydajność w grach, oprócz wydajnego procesora, zapewnia karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1650 z pamięcią własną 4 GB. Dzięki tej karcie będziesz mógł bez zacięć i klatkowania zagrać we wszystko, w co się w tej chwili gra w średnich ustawieniach.

Bardzo wydajny system chłodzenia Cooler Booster 3 sprawnie odprowadza ciepło pozwalając utrzymać wysoką wydajność w czasie grania, podczas gdy przy niskim obciążeniu system okazuje się zaskakująco cichy. Mimo potężnej matrycy oraz wydajnych, bezkompromisowych komponentów, MSI GF75 Thin może pracować około 6 godzin bez zasilania z sieci. | CHIP

 

3
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.