TEST: Creative Muvo Play – muzyka miasta

Słońce, przyjaciele i muzyka - tak wygląda dobra zabawa. Przetestowaliśmy głośnik Creative Muvo Play, który zapewni dobrą zabawę, nawet jeśli nie będzie słońca. O przyjaciół musisz postarać się sam.

W skrócie

  • wodoodporność
  • niewielka masa i rozmiary
  • głośny, czysty dźwięk z dobrymi wysokimi i średnimi tonami
  • dodatkowe funkcje
  • atrakcyjna cena
  • słabe tony niskie

Mały i lekki głośnik za nieduże pieniądze, który działa, wygląda i gra jakby kosztował dwa razy więcej. Jest w pełni wodoodporny, więc bez obaw może posłużyć do rozkręcania imprezy nawet w deszczowy dzień, a dodatkowe funkcje takie jak obsługa Asystenta Google, możliwość prowadzenia rozmów czy opcja połączenia dwóch takich głośników w grający razem zestaw tylko dodają mu uroku.

Creative Muvo Play to niewielki, przenośny głośnik, którego przeznaczeniem jest towarzyszyć użytkownikowi wszędzie tam, gdzie będzie chciał się udać. Pisząc „wszędzie” mam na myśli naprawdę wszelkie możliwe okoliczności, ponieważ producent zadbał o to, żeby Muvo Play był zabezpieczony przed skutkami zalania, a nawet kąpieli.

Konstrukcja

Niewysoki, mierzący 11 centymetrów wysokości cylinder o beczkowatym kształcie i średnicy 8 cm. Wykonana z twardego, ale elastycznego i bardzo przyjemnego w dotyku tworzywa obudowa ma wycięcia na górze i na dole, w których zamontowano membrany głośników niskotonowych. Boki urządzenia zostały pokryte miękkim, nie chłonącym wody materiałem kryjącym otwory pozostałych głośników.

Każdego, kto miał do czynienia z urządzeniami tej klasy czeka zaskoczenie: Muvo Play jest niezwykle lekki, bo waży zaledwie 360 gramów. To doskonała wiadomość dla wszystkich, którzy chcą go zabrać ze sobą na wycieczkę, kemping czy wędrówkę.

Na boku głośnika znajdują się przyciski kontrolne pozwalające włączyć/wyłączyć urządzenie, zwiększyć i zmniejszyć głośność, zmienić utwór oraz zatrzymać i wznowić odtwarzanie. Tuż poniżej znajduje się gruba, iście pancerna zaślepka, za którą ukryte zostało gniazdo ładowania USB C oraz gniazdo 3,5 mm pozwalające na podłączenie zewnętrznego źródła dźwięku także za pomocą kabla. Jeszcze trochę niżej znajduje się wycięcie w obudowie służące do zamocowania linki (dołączona w zestawie, dopasowana kolorem do koloru obudowy głośnika), która może się przydać, gdybyście chcielibyśmy używać głośnika na przykład na łódce, albo po prostu iść i radośnie machać nim na wszystkie strony.

Wyposażenie i działanie

Creative Muvo Play jest wyposażony w łącze Bluetooth w 5.0 obsługujące AVRCP (zdalnie sterowana transmisja), HFP (profil głośnomówiący), A2DP (transmisja bezprzewodowa, stereo). Jeśli ktoś ma ochotę, może też skorzystać ze wspomnianego gniazda AUX 3,5 mm, wtedy jednak trzeba liczyć się z możliwością dostania się wody do głośnika (zaślepka musi pozostać otwarta).

Dzięki wyposażeniu w mikrofon i obsłudze profilu HEP Muvo Play może służyć za zestaw głośnomówiący, co może być bardzo wygodne, kiedy na imprezie zadzwoni kolega, który nie mógł dotrzeć osobiście, albo niezwykle niezręczne, jeśli zadzwoni mama, przypomnieć o założeniu czapki, bo zimno się zrobiło.
Podczas wspólnej zabawy można też w kreatywny sposób wykorzystać funkcję obsługi Asystenta Google – oczywiście, można zapytać o najbliższy sklep, w którym można uzupełnić zapasy prowiantu, ale znacznie zabawniej będzie zadać trochę niewygodnych pytań, choćby o sens życia. Wiecie, co odpowie wtedy Google? Sprawdźcie!

Obsługa głośnika jest przyjemnie prosta. Natychmiast po włączeniu wchodzi on w tryb parowania i jest gotów do nawiązania łączności z telefonem lub komputerem. Jeśli w zasięgu znajduje się urządzenie, z którym Muvo był już sparowany, nastąpi połączenie. Jeśli nie – także wejdzie w tryb łączenia.

Reklama

Jeśli ktoś ze znajomych także wziął ze sobą Muvo Play, można połączyć je, tworząc dwugłośnikowy zestaw, dający szerszą scenę i lepiej nagłaśniający okolicę. Tu znajdziecie instruktarz jak to zrobić:

Creative Muvo Play ma wbudowany akumulator o pojemności 2000 mAh, który jak sprawdziliśmy, pozwala na około 7-8 godzin odtwarzania muzyki w trybie imprezy, czyli z maksymalną głośnością.

Dźwięk i wodoodporność

Muvo Play został wyposażony w dwa szerokopasmowe głośniki 5W oraz pasywne membrany basowe. Przyszła pora zadać kluczowe pytanie – jak to gra? Odpowiedź może być znów zaskakująca, bo jak na tak niewielkie i lekkie urządzenie, Muvo Play gra niezwykle głośno, a przy tym czysto. Wrażenie robi przede wszystkim bardzo mocne i precyzyjne wysokie tony, oraz dobrze zaznaczony środek. Jego jedynym niedomaganiem jest bas, któremu zdecydowanie brakuje soczystości i głębi. Przy całości możliwości małego Muvo to jednak bardzo niewielki brak. Urządzenie za tę cenę i o takim rozmiarze jest w stanie mierzyć się z dużo droższymi i większymi konkurentami, nie musi się więc wstydzić, gdy na jakimś polu okaże się gorszy.

Co więcej, ma w zanadrzu atut w postaci całkowitej wodoodporności, co też jest cechą raczej droższych głośników. Zgodnie ze standardem IPx7, Muvo może być bez szwanku zanurzony pod wodę na głębokość jednego metra na czas 30 minut, co sprawia, że można go zabierać nie tylko pod prysznic, ale też na basen czy do wanny. My sprawdziliśmy skuteczność uszczelnienia głośnika pod jedną z miejskich fontann w Warszawie, gdzie mókł przez kwadrans, cały czas grając. Zgodnie z przewidywaniami, nic mu się nie stało. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.