TEST: Plantronics BackBeat Fit 3100

Kiedy sportowy styl życia spotkał się z muzyką, której słuchamy zawsze i wszędzie, nie było innego wyjścia, musiały powstać słuchawki sportowe. Dziś mamy "na warsztacie" jedne z nich - takie z wyższej półki.

W skrócie

  • lekkie i bardzo wygodne
  • świetnie trzymają się w uszach
  • wysoka jakość dźwięku
  • doskonale rozwiązane kontrolki
  • otwarta konstrukcja pozwala zachować świadomość otoczenia
  • wodoodporność
  • otwarta konstrukcja sprawia, że w hałas z otoczenia może zagłuszać muzykę
  • wysoka cena

Świetnie trzymają się na uszach, nawet przy intensywnych ćwiczeniach, a zarazem są tak lekkie, że zapomina się o ich istnieniu. Pozwalają zachować pełną świadomość tego, co dzieje się w otoczeniu, co sprawia, że na hałaśliwej ulicy będziemy mieć problem ze słuchaniem muzyki. Do tego perfekcyjnie rozwiązane kontrolki, odpowiedni czas pracy na baterii i wysoka jakość dźwięku. To najlepsze słuchawki sportowe, jakie testowałem kiedykolwiek.

Plantronics BackBeat Fit 3100 są słuchawkami wkładanymi do uszu, jednak trzymają się w nich dzięki częściowo elastycznym, teksturowanym kabłąkom z czarnego tworzywa. Korpus słuchawki jest okrągły, z płaskim, lustrzanym wierzchem o srebrzysto-niebieskim połysku, a do ucha trafia profilowana wkładka z miękkiego, pomarańczowego silikonu. Słuchawki wyglądają tak, jak powinny: estetycznie i nowocześnie, mimo wyraźnego sportowego charakteru pozostając stosunkowo dyskretne.

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że inaczej niż większość ich konkurentów, te Plantronicsy mają tylko jeden zestaw wkładek. Czy raczej, ich wkładki są niewymienne, zamontowane na stałe. Jak więc dopasować je do swoich uszu? Jak się okazuje, nie jest to konieczne. Podczas naszych testów sprawdziliśmy to na kilku osobach, przeważnie używających nakładek o różnych rozmiarach i każda z nich czuła się z Plantronicsami komfortowo. Magia? Niezupełnie. Ponieważ cała słuchawka trzyma się na kabłąku wkładanym za ucho, a z założenia BackBeat Fit 3100 są słuchawkami otwartymi, rolą wkładki ogranicza się do ustabilizowania urządzenia i odpowiedniego ukierunkowania dźwięku. Nie ma więc potrzeby stosowania różnych rozmiarów wkładek. Muszę przyznać, że bardzo mi się ta cecha spodobała.

Kontrola

Raz sparowane, słuchawki automatycznie łączą się z telefonem natychmiast po wyjęciu z etui, co potwierdza komunikat głosowy, podający jednocześnie orientacyjny stan naładowania baterii.

Sterowanie funkcjami słuchawek odbywa się za pomocą przycisków ukrytych w okrągłych, lśniących wierzchach korpusów BackBeats Fit 3100. Kliknięcie prawego odpowiada za komendy start/pauza, lub odebranie/zakończenie połączenia, podczas gdy lewy steruje przełączaniem utworów. Mechanizm przycisków został dostrojony po prostu perfekcyjnie – opór jest doskonale wyczuwalny, ale na tyle niewielki, że nie powoduje wbijania słuchawki do kanału słuchowego, co niestety zdarza się zdecydowanie zbyt często. Miękkie, lecz wyraźne kliknięcie daje znać, że klawisz zadziałał tak, jak powinien, jednocześnie nie zdarzyło mi się, żebym któryś z nich włączył przypadkiem. Na lewym przycisku znajduje się dodatkowo panel dotykowy. Pojedyncze dotknięcie go zwiększa głośność o jeden stopień, dotknięcie i przytrzymanie – zmniejsza. Także i ten mechanizm doskonale sprawdza się podczas biegania czy innego intensywnego treningu, kiedy zmęczenie zakłóca koordynację ruchów. Dojście do końca skali jest sygnalizowane komunikatem „volume maximum”.

BackBeats Fit 3100 i jakość dźwięku

Przede wszystkim, biegając czy ćwicząc w BackBeats Fit 3100 nie izolujemy się od otoczenia. To ważny czynnik bezpieczeństwa – naprawdę lepiej móc usłyszeć zbliżający się samochód, rower czy hulajnogę, a nie dać się im zaskoczyć i zareagować nerwowo, ryzykując wypadek. Ta cecha należy do najważniejszych zalet testowanych Plantronicsów, a jednocześnie wpływa ogromnie na kwestię reprodukcji dźwięku.

Jakość odtwarzanej muzyki stoi na bardzo wysokim poziomie, szczególnie jak na słuchawki sportowe. Ze względu na brak izolacji od otoczenia, charakterystyka dźwięku jest dopasowana tak, żeby maksymalnie zniwelować wpływ środowiska, co oznacza  przede wszystkim wzmocnienie basów oraz wysunięcie tonów średnich. Całość zestrojono tak, że podczas używania ma się wrażenie pełnej, dobrze zestrojonej sceny dźwiękowej, z lekką dominacją tonów niskich – w sam raz do treningu. Jeśli biegamy po głośnej okolicy, na przykład wzdłuż ruchliwej drogi (czego ze wszech miar nie polecam), może się okazać że hałas zagłusza część muzyki. Niestety, dokładnie ten sam problem napotkamy w przypadku innych sportowych słuchawek nie odcinających od otoczenia.

Podczas rozmów zarówno odtwarzanie głosu rozmówcy, jak i przechwytywanie mojego było na najwyższym poziomie, także w czasie wiatru. Nie wiem, co moi interluktorzy pomyśleli sobie o donośnym sapaniu w tle, ale mam nadzieję, że jeśli już, to przybyło mi kilka punktów…

Reklama

Czas pracy na baterii

BackBeats Fit 3100 są wyposażone w zamykane na zamek błyskawiczny, pokryte przyjemnym w dotyku tworzywem etui, które służy do wygodnego przechowywania oraz ładowania słuchawek. Etui ma wbudowaną baterię, która może naładować słuchawki dwa razy. Akumulatory samych słuchawek wytrzymują około 4 godzin grania non-stop, przy czym najczęściej po kilkukrotnym komunikacie „battery low, recharge” wyłącza się tylko jedna ze słuchawek, można więc dokończyć trening z użyciem tej drugiej. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, bo wystarczy przed bieganiem podłączyć sportowe Plantronicsy na 15 minut, żeby dzięki szybkiemu ładowaniu uzyskać godzinę grania.

Wodoodporność

BackBeats Fit 3100 są wodoodporne zgodnie ze standardem IP57, co oznacza, że zniosą nie tylko lekki deszcz, albo nawet solidną ulewę (sprawdziliśmy), ale też prysznic lub pływanie (także sprawdziliśmy). Nie zalecam natomiast mycia głowy z założonymi słuchawkami – pod wpływem spływającej wody z szamponem, panel dotykowy zaczyna szaleć, w sposób losowy zmieniając głośność. Ale kto przy zdrowych zmysłach myłby głowę w słuchawkach za ponad 500 zł… prawda? | CHIP

znak Chip poleca

 

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.