Fortnite

Fortnite i koniec świata? Czarna dziura zniszczyła wyspę

Osoby, które w niedzielę zalogowały się do "Fortnite", zobaczyły najpierw deszcz wirtualnych meteorów, a potem czarną dziurę, która zniszczyła mapę. W tym samym czasie z oficjalnego konta gry na Twitterze zniknęły wszystkie wysłane wiadomości, a administratorzy profilu ustawili w tle grafikę przedstawiającą czarną dziurę. Czy to naprawdę koniec?

W piątek Epic Games umieścił na swoim koncie na Twitterze wiadomość: „zbliża się koniec”. Wielu graczy zastanawia się, czy może to oznaczać koniec popularnego tytułu. Oczywiście, tak się nie stanie. Dla Epic Games „Fortnite” jest grą, która przynosi ogromne dochody. W zeszłym roku producent zarobił na „Fortnite” 3 miliardy dolarów, głównie dzięki sprzedaży elementów kosmetycznych. W „Fortnite” zarejestrowanych jest obecnie ponad 250 milionów użytkowników. Dlatego gracze mogą spodziewać się w najbliższych godzinach dużej aktualizacji i przebudowy świata znanego z gry.

Reklama

Tym razem koniec sezonu był wyjątkowo huczny. Osoby, które zalogowały się w niedzielę w „Fortnite” i rozgrywały swoje mecze, zobaczyli na własne oczy jak czarna dziura pożera wyspę, na której toczy się rozgrywka. Jak to wyglądało możecie zobaczyć na poniższym nagraniu:

Wydarzenie na Twitchu oglądało 4,2 miliona osób. Obecnie po zalogowaniu gra wyświetla błąd, po czym użytkownicy mogą zobaczyć wspomnianą czarną dziurę. Co ciekawe, po wpisaniu kodu Konami (strzałka w górę, strzałka w górę, w dół, w dół, w lewo, w prawo, w lewo, w prawo, B, A, Enter), w trakcie wyczekiwania na aktualizację będziemy mogli zagrać w „Space Invaders”.

Po wpisaniu kodu Konami w „Fortnie”, możemy zagrać w specjalną wersję „Space Invaders” (graf. CHIP)

„Fortnite” to gra przyciągająca miliony graczy. Wydawca popularnego battle royale nie ogranicza się jednak do samej rywalizacji. W grze pojawiają się co jakiś czas różnego rodzaju wydarzenia, które zwiastują zmiany w rozgrywce. Dodawane są często nowe bronie i pojazdy. Producent często zmienia też lokacje, aby urozmaicić rozgrywkę. Dzięki temu świat „Fortnite” żyje, a gracze w przerwach pomiędzy pojedynkami obserwować spektakularne wydarzenia, które są równie ciekawe co same potyczki w trybie wieloosobowym. Pozostaje nam zatem czekać na to, co Epic Games pokaże gdy gra wróci do pełnej sprawności. | CHIP

A ostatnie doniesienia wskazują, że za wszystkim, jak zwykle stoi Elon Musk:

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.