Intel Core i3-10100, najnowsza generacja i wciąż 14 nm

Od dłuższego czasu Intel ma problem z procesem technologicznym klasy 10 nm. Niebiescy nadrabiają ilością rdzeni i hyperthreadingiem. Pytanie, czy to wystarczy na nowe procesory AMD, które z mnogością rdzeni radzą sobie całkiem dobrze.

W zamierzchłych czasach, kiedy procesory Intela oznaczane były cyframi (8086, 80186, 80286, 80386 itd.) świat był prostszy. Wystarczyło numeryczne oznaczenie i od razu wiedzieliśmy, z jakim CPU mamy do czynienia. Później pojawił się Pentium, a wraz z nim nazwy układów, a nie tylko oznaczenie liczbowe. O ile jednak przez kilka pierwszych generacji Intel Core szło jeszcze się rozeznać w tym galimatiasie, to ich producent właśnie postanowił jeszcze mocniej namieszać.

Tym „mieszadłem” jest nowy układ z generacji o kodowej nazwie Intel Comet Lake. Jest to chip oznaczony jako Intel Core i3-10100. Procesor ten wyposażony jest w cztery rdzenie i – dzięki hyperthreadingowi – jest w stanie przetwarzać osiem wątków kodu w jednym cyklu zegara taktującego. Częstotliwość bazowa układu to 3,6 GHz. To co jest szczególnie istotne, to pojawienie się 4 rdzeni w układach z oznaczeniem i3, czyli najniżej notowanych chipach w każdej generacji układów Intel Core.

Rezultaty układu Intel Core i3-10100 z bazy SiSoft Sandra

Kolejna istotna rzecz to proces technologiczny, w którym nowy układ jest wykonany. Na rynku mamy już, zaprezentowane na początku sierpnia układy Ice Lake, czyli wykonane w procesie 10 nm procesory Intel Core przeznaczone dla laptopów i urządzeń typu 2 w 1. Tymczasem teraz ujawnia się budżetowy układ z serii Comet Lake, który jest wykonany w procesie 14 nm. Regres? Niekoniecznie.

Reklama

Może to oznaczać, że Intel wciąż nie wypracował stabilnego procesu technologicznego klasy 10 nm dla układów desktopowych, czyli charakteryzujących się wyższą mocą, napięciem, czy wreszcie zapotrzebowaniem na energię. Owszem, mamy już 10-nanometrowe układy dla laptopów, ale w przypadku desktopów i serwerów wymagania energetyczne są większe, zatem sam proces technologiczny musi je uwzględniać, by powstałe w jego wyniku układy były stabilne. Zbyt duże odrzuty wadliwych chipów to nieopłacalna produkcja, a na to Intel, czujący coraz wyraźniej „oddech” konkurencji na karku, nie bardzo może sobie na to pozwolić.

4 rdzenie po raz pierwszy trafiają do układu Intel Core i3.

Może zatem lepiej mieć efektywniej zaprojektowane układy bez zmniejszania wymiaru technologicznego, przy jednoczesnym zapewnieniu ich stabilności działania i przyzwoitej wydajności? To sensowne podejście. Przy okazji, skoro wspomniałem o wydajności – jaka jest wydajność interesującego nas tu Intel Core i3-10100? O większej liczbie rdzeni i wątków niż w „i-trójkach” starszej generacji już wspomniałem. Układy i3 nigdy nie grzeszyły jakąś niesamowitą mocą obliczeniową, ale tu miłe zaskoczenie. Jeżeli wierzyć benchmarkom opublikowanym w bazie SiSoft Sandra, 3,6-gigahercowy bazowy Comet Lake i3-10100 ma porównywalną wydajność do mocno już wiekowego, ale wciąż bardzo popularnego na całym świecie układu Intel Core i7-7700. Jeżeli Intel rozsądnie wyceni najnowszą „i-trójkę” możemy liczyć na obiecujący układ klasy budżetowej, który będzie w stanie sprostać przynajmniej części wymaganiom graczy. | CHIP

W naszych rankingach procesorów dla fanów podkręcania króluje AMD

WARTO PRZECZYTAĆ:

22, 14, 12, 10, 7 nm…

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.