Epson

Start Up? Print Up! Drukowanie i wycinanie

Firmy, które biorą udział w naszej akcji "Start Up? Print Up!" poprosiliśmy, by opowiedziały czym się zajmują, co robią i do czego przydaje się im drukarka marki Epson. Po agencji interaktywnej przyszedł czas na fundację "Ładniej", która zajmuje się m.in. upiększaniem przestrzeni publicznej.

Fundacja ciągle jest jeszcze w powijakach, przed nami mnóstwo papierkowej roboty, kolejne wnioski i dokumenty, które należy wydrukować, wypełnić i złożyć w we właściwym urzędzie. Jest tego sporo. Do tej pory obywaliśmy się bez drukarki, więc wizyty w pobliskim punkcie ksero były stałym punktem dnia.

Dlaczego nie kupiliśmy urządzenia, skoro jak sprawdzałam nie kosztuje ono worka monet? Nie wiem – mówi nam Dorota Jankowska, odpowiedzialna w „Ładniej” nie tylko za artystyczną stronę przedsięwzięcia, ale i żmudną papierkową robotę.

Może po prostu zawsze są pilniejsze wydatki, a usługi druku i kopiowania wydają się niedrogie. Pozornie. Bo gdy podliczę, to okazuje się, że zdecydowanie tańszy byłby właśnie zakup własnej drukarki. Tym bardziej, że model, z którego korzystamy wyposażony jest w skaner, może więc służyć właśnie jako kserokopiarka.

Epson L6170 w akcji, czyli przedszkolaki lubią zwierzaki

Jednym z pierwszych zadań, w których pomógł nam Epson, było „uładnienie” wnętrza niewielkiego warszawskiego przedszkola. W pomieszczeniach miały się pojawić portrety zwierząt i roślin. Ale w wersji nie bajkowej, tylko jak najbardziej zbliżonej do oryginału. Tak sobie zażyczyli mali zleceniodawcy. Z kolei dorośli chcieli, by elementy naścienne, szczególnie te umieszczone nisko nad ziemią można było zdjąć, np. po to by po prostu przetrzeć ścianę. Odpadało więc nanoszenie całego wzoru bezpośrednio na mur, co często stosuję. Wówczas wzór przenoszę z komputera za pomocą projektora, nota bene też marki Epson, który choć nie najmłodszy, sprawuje się świetnie. Tym bardziej, że rzut z projektora sprawdza się przy dużych elementach, gdy osoba korzystająca z tej metody nie zasłania sobą całego rzucanego obrazu.

 

Drukarka Epson L6170 okazała się w tym przypadku niezastąpiona. Pracę zaczęłam od znalezienia zdjęć różnych ptaków i zwierząt. Dzięki niej mogłam przygotować szablony, które następnie po wydrukowaniu naniosłam na przeszlifowaną delikatnie sklejkę. Z której potem wycięłam konkretne kształty. Pracuję na bardzo precyzyjnym urządzeniu jakim jest wyrzynarka Proxxon. Nitkowaty, bardzo cienki brzeszczot dociera w najtrudniejsze punkty wykroju. Dzięki temu, że wydruk z Epsona jest bardzo dobrej jakości, nie miałam problemu z czystym cięciem wzdłuż brzegu. Pojawił się za to inny problem. Wydruk był „za dobry” i wszystkie przygotowane w ten sposób zwierzątka wyglądały zbyt „fotograficznie”. Z tym poradziłam sobie jednak podmalowując fragmenty obrazków i nakładając dodatkową warstwę matowego lakieru. 

Dobry, dokładny w szczególe wydruk to połowa sukcesu. Musi być oczywiście dokładnie przyklejony i precyzyjnie wycięty. Ważny jest też nośnik, na którym robiony jest wydruk. W tym konkretnym przypadku zdecydowałam się na markowy papier, a dokładnie Epson Papier A4 192g Archival Matte. Jest wystarczająco gruby, tak by po przyklejeniu nie widać było ewentualnych niedokładności podkładu, a także na tyle wytrzymały, by po bardzo dokładnym przyklejeniu można było całość wyciąć wyrzynarką. Dla mnie najważniejsze było to, że podczas cięcia nie powstały na warstwie papierowej żadne skaleczenia czy poszarpany brzeg.

EPSON L6170 – niecodzienne zastosowanie atramentu

Pisząc o „podmalowywaniu” wydrukowanych i naklejonych już fragmentów przyznam, że trochę nietypowo je wykorzystałam. Otóż jako czarnej farby użyłam czarnego tuszu dołączanego do drukarki. Papier fotograficzny ma inną fakturę niż zwykły papier i trudno na nim rozprowadzić farbę malarską tak, by nie zostawić smug lub zbytnio go nie zmoczyć. Odlałam więc troszeczkę z zapasowej butelki (wygodne jest to, że nie trzeba jej ściskać, co zmniejsza ryzyko chlupnięcia tuszu) i cienkim pędzelkiem do kaligrafii naniosłam poprawki. Na przykład na nosku zająca widocznego na zdjęciu powyżej. Potem wystarczyło trochę podsuszyć suszarką do włosów i gotowe. Każdy artysta ma takie sztuczki w rękawie. Ale dzięki drukarce Epson nie musiałam stosować ich zbyt wielu.

Fundacja „Ładniej” korzysta z modelu Epson EcoTank L6170

Kupując którykolwiek z modeli Epson EcoTank w cenie znajdzie się również komplet atramentów, który według zapewnień producenta powinien wystarczyć na wydrukowanie 14 tys. stron (podana wydajność została ustalona za pomocą oryginalnej metodologii firmy Epson na podstawie symulacji druku wzorców testowych zgodnie z normą ISO/IEC 24712).

W ramach trwającej obecnie promocji każdy nabywca drukarki Epson EcoTank może uzyskać zwrot nawet do 500 zł od ceny nowego urządzenia. Wszystkie urządzenia Epson tej klasy objęte są także akcją, dzięki której istnieje możliwość wydłużenia okresu gwarancyjnego do 3 lat. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.