Uszczypliwa wymiana zdań pomiędzy Elonem Muskiem a szefem NASA

Zdaniem Jima Bridenstine'a, SpaceX powinna skupić się na kontraktach z rządem.

SpaceX wiele uwagi poświęca swoim własnym przedsięwzięciom. Statek Starship wielokrotnego użytku ma pomóc amerykańskiej firmie kosmicznej dostarczać na orbitę okołoziemską ładunki takie jak satelity, a także w przyszłości zorganizować załogowe loty na Księżyc i Marsa. Tymczasem SpaceX ma też inne zadania, z których powinna się wywiązać. Amerykańska firma miała już tego lata przetransportować na Międzynarodową Stację Kosmiczną amerykańskich astronautów, jednak z powodu eksplozji podczas testu załogowego statku Dragon 2, ten termin został przesunięty do czasu, aż usterki zostaną usunięte, a statek przejdzie pomyślnie wszystkie testy. Szef NASA powiedział, że szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że eksplozja nastąpiła podczas testu, a nie podczas któregoś z załogowych lotów.

Podczas jednego z wywiadów, Elon Musk odniósł się do słów szefa NASA. Na uszczypliwość Bridenstine’a, Musk odpowiedział w swoim stylu, równie złośliwie. Zapytał, czy przypadkiem pytającemu nie chodziło o opóźnienia z rakietami SLS, które NASA chce wykorzystać w załogowej misji na Księżyc. Bridenstine później powiedział w wywiadzie dla The Atlantic, że uwaga Muska nie jest trafna, bo dotyczy dwóch zupełnie różnych rzeczy. To prawda, że prace nad rakietą SLS się opóźniają, jednak SpaceX i Boeing mają dostarczyć sprzęt i ludzi na niską orbitę, a do tego SLS zupełnie nie jest do niczego potrzebna.

Od czasu wycofania promów kosmicznych w 2011 roku, NASA polega na rosyjskich statkach Sojuz. Jednak to sporo kosztuje. Za jeden lot Sojuzem, NASA płaci Rosji 85 milionów dolarów. Z tego powodu amerykańska agencja kosmiczna współpracuje z firmami takimi jak SpaceX, Blue Origin, Boeing i Lockheed Martin, aby Stany Zjednoczone mogły się znowu uniezależnić od rosyjskich rakiet i statków. Kontrakty oczywiście wiążą się z ogromnymi pieniędzmi. Amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin pod koniec września podpisał z NASA umowę o wartości 5,6 miliarda dolarów na dostarczenie 6 statków Orion, które zostaną wykorzystane w załogowych lotach na Księżyc. | CHIP