Apple TV+

Apple TV+ w Rosji za tanie

Apple TV+ ruszyło jednocześnie w wielu europejskich krajach. W tym w Rosji. Usługa w tym kraju została wyceniona wyjątkowo tanio. Miesięczny dostęp kosztuje 199 rubli, czyli około 12 zł (w Polsce Apple TV+ kosztuje 24,99 zł). I podobnie jak w innych krajach, każda osoba, która kupi dowolne nowe urządzenie (iPhone, iPad, Mac) otrzyma roczny, darmowy abonament Apple TV+. Wszystkie firmy, seriale i show można oglądać w wielu językach, m.in. po angielsku, chińsku, francusku, hiszpańsku, niemiecku i rosyjsku.

Jest to obecnie najtańsza usługa VoD w Rosji, co zaniepokoiło Aleksandra Żarowa, szefa Roskomnadzoru. Według niego abonament tej wysokości może spowodować finansowe kłopoty rodzimych serwisów streamingowych. Pytanie, czy szefa Roskomnadzoru martwią finanse rosyjskich VoD czy raczej ich niezależność od Kremla, co przy bardzo niskiej cenie abonamentu może przełożyć się na sporą popularność wśród rosyjskiej publiczności.

Już podczas wrześniowej konferencji Spectr 2019 w Soczi Żarow powiedział: -Tak niska cena usługi może być uzasadniona jedynie światową skalą biznesu. To poważne wyzwanie, które musimy omówić w branży, by ustalić, co z nim zrobić.

Według Żarowa należy przyspieszyć pracę nad ustawą o tzw. kinach online, o której mowa od 2017 r. Jednym z założeń projektowanej ustawy jest ograniczenie wielkości zagranicznego kapitału w serwisach VoD. Zgodnie z założeniami platformy z zagranicznym kapitałem powyżej 20 proc. mogą działać w Rosji jedynie za zgodą władz. Przy czym Roskomnadzor będzie także monitorować widownię platform streamingowych i te serwisy, w których użytkownicy w ponad 50 proc. to Rosjanie, nie będą podlegały żadnym ograniczeniom własnościowym. Można założyć, że będą to właśnie rodzime, głównie rosyjskojęzyczne serwisy.

Inaczej ma być w wypadku tych VoD, które w większości oglądane są nie przez Rosjan, czyli w zasadzie wszystkie zagraniczne serwisy takie jak HBO, Netflix (choć tu ma być wyjątek) czy nowe na rynku Apple TV+. W takim przypadku udział zagranicznego kapitału nie będzie mógł przekraczać 20 proc., a zwiększenie tego współczynnika ma wymagać dodatkowych negocjacji z Roskomnadzorem.

Z jakiegoś powodu inaczej ma być wyłącznie w przypadku Netflixa. Zgodnie z projektem amerykański serwis nie będzie podlegał wspomnianym przepisom własnościowym do momentu przekroczenia miesięcznie liczby 100 tys. rosyjskich widzów. Po przekroczeniu tej liczby, także Netflix będzie musiał znaleźć w Rosji lokalnego partnera biznesowego.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.