hbo max

HBO Max odsłania karty – znamy ceny, filmy i datę startu

HBO Max to nowy serwis VOD, który wystartuje w USA w maju 2020 roku. Do Europy platforma trafi przed 2021 rokiem. Na start abonenci będą mogli zobaczyć ponad 10 tys. godzin materiałów z dotychczasowej biblioteki HBO. W planach jest także wiele produkcji oryginalnych.

HBO Max będzie kosztować 14,99 USD (ok. 57 zł), a zatem o dolara mniej niż Netflix w wersji  najdroższej. Dotychczasowi abonenci HBO oraz klienci sieci AT&T przez pierwszy rok otrzymają bezpłatny dostęp do nowego serwisu. W drugim roku możemy liczyć na tańszy plan, w którym wyświetlane będą reklamy. W Europie serwis zadebiutuje przed 2021 rokiem. Planów dotyczących Polski dokładnie nie ujawniono. W USA  usługa będzie działała równolegle do HBO GO i HBO Now, ale nie wiadomo czy później firma nie zmieni swoich planów, gdyż utrzymywanie trzech platform z podobną zawartością wydaje się niezbyt opłacalne. HBO ma oczywiście bardzo ambitne plany i zakłada, że do 2025 roku pozyska 75-90 mln abonentów na terenie USA, Ameryki Łacińskiej i Europy.

Biblioteka HBO Max

W bibliotece znajdziemy pozycje takich wydawców jak Warner Bros., Cartoon Network, CNN, Crunchyroll, TNT i New Line. Na start platforma zaoferuje ponad 10 tys. godzin materiału z dotychczasowego portfolio HBO. Dodatkowo platformie udało się pozyskać licencje na takie hity jak „Przyjaciele”, „Teoria wielkiego podrywu”, „South Park”, „Rick and Morty”, „Ulicę Sezamkową”, „Doctora Who”, produkcje Studia Ghibli oraz najnowszego „Jokera”. Jeżeli chodzi o produkcje oryginalne, w 2020 roku w HBO Max zobaczymy ich 31, przy czym w 2021 roku liczba ta wzrośnie do 50. Wśród nich ujrzymy m.in.:

  • „Avenue 5” – satyryczny serial rozgrywający się na statku kosmicznym, 40 lat w przyszłości, w którym wystąpią Hugh Laurie („Doktor House”) i Zach Woods („Dolina Krzemowa”)
  • „Birth, Wedding, Funeral” – dokumentalny serial Lisy Ling o narodzinach, ślubach i pogrzebach na całym świecie
  • „Crime Farm” – dramat produkcji Nicole Kidman, opowiadający o dewiacjach zabójców
  • „Dune: The Sisterhood” – serial oparty na powieści Franka Herberta, który opowie o żeńskim zakonie Bene Gesserit
  • „The Flight Attendant” – serial dramatyczny o stewardessie, która budzi się w hotelu ze zwłokami mężczyzny. W roli głównej Kayley Cuoco („Teoria Wielkiego Podrywu”.
  • „Grease” – muzyczny serial inspirowany filmem „Grease” z 1978 roku
  • „Gremlins: Secrets of the Mogwali” – animowany prequel serii z lat ’80
  • „I Know This Much is True” – sześcioodcinkowy dramat o bliźniakach, z któych jeden cierpi na schizofrenię. W roli głównej Mark Ruffalo („The Avengers”)
  • „Mare of Easttown” – serial Kate Winslet o detektyw z małego miasteczka
  • „Perry Mason” – dramat prawniczy wyprodukowany przez Roberta Downeya Jr.
  • „Plotkara” – serial rozgrywający się 8 lat po wydarzeniach z oryginału
  • „Raised by Wolves” – serial SF w reżyserii Ridleya Scotta z Travisem Fimmelem („Wikingowie”) w roli głównej
  • „Rap Sh*t” – serial opowiadający o biznesie muzycznym w Miami okami początkujących gwiazd hip-hopu
  • „The Outsider” – kryminał na podstawie książki Stephena Kinga

Szczegóły techniczne

Tak jak w przypadku Netflixa czy HBO Go, HBO Max zaoferuje możliwość kilku profili. Ilu dokładnie, nie wiadomo. Platforma mocno podkreśla oryginalność swojego interfejsu. Jedną z ciekawszych opcji będzie funkcja zwana „highlight”, w której zobaczymy wyselekcjonowane z jakiegoś powodu odcinki. Na przykład w „Przyjaciołach” będą to te, w których wystąpili słynni goście. Dodatkowo zamiast posługiwać się algorytmami HBO wierzy, że lepszą rekomendację dadzą klientom… gwiazdy. Będą one miały swoje zakładki, w których każdy znajdzie listę polecanych przez nie filmów i seriali.

Z platformy będzie można korzystać na szeregu urządzeń elektronicznych. Nie zdradzono natomiast detali związanych z jakością materiałów. Ponieważ HBO nie wspomniało nawet słówkiem o rozdzielczości 4K czy standardach HDR lub Dolby Vision, należy przypuszczać, że podobnie jak w HBO Go takich opcji nie zobaczymy.

Firma wyraźnie próbuje dogonić Netflixa na rynku, ale czy jej się to uda? Serwisy VOD wyrastają jak grzyby po deszczu. Disney+ czy Apple TV+ mają co prawda znacznie mniejsze zasoby materiałów, ale też są cenowo przystępniejsze. Czas pokaże, którą z tych ofert najbardziej pokochają widzowie. | CHIP

5
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.