silnik

Silnik rakietowy wyprodukowany za pomocą drukarki 3D

Amerykańska firma Launcher wyprodukowała za pomocą druku 3D komorę spalania, którą można stosować w silnikach rakietowych. Całość jest wykonany w jednym kawałku, przez co mniejsze są koszty produkcji oraz ryzyko awarii.

Firma Launcher otrzymała 1,5 miliona dolarów dofinansowania od Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Komora silnika E-2 powstała ze stopu miedzi na M4K, drukarce 3D stworzonej przez firmę AMCM. Urządzenie ma 86 cm wysokości, a wylot średnicę 41 cm. Silnik będzie wykorzystywany w rakietach, których celem będzie wynoszenie na orbitę niewielkich satelitów. Pierwsze testy pełnowymiarowych silników zaplanowano na drugi kwartał 2020 roku. Urządzenia mniejszych rozmiarów przeszły już serię prób statycznych. Warto też dodać, że E-2 jest silnikiem rakietowym, w którym wykorzystuje się ciekły tlen, które poza spalaniem paliwa jest wykorzystywany również do chłodzenia regeneracyjnego.

Na powyższym nagraniu widać niebieski płomień powstający w wyniku spalania paliwa rakietowego (ropy naftowej), a także tzw. dyski Macha (zwane również „diamentami Macha”). To fale stojące, które pojawiają się w przypadku silników odrzutowych, kiedy dochodzi do naddźwiękowego przepływu spalin.

Druk 3D może przyczynić się do zmniejszenia kosztów misji kosmicznych. Wspomniana drukarka M4K firmy AMCM pozwala dostosować przestrzeń potrzebną w produkcji elementów m.in. rakiet. Co ważne, M4K pozwala drukować wiele różnych części za jednym razem, wykorzystując całą dostępną przestrzeń. Z kolei w 2021 roku inna amerykańska firma, Relativity Space, zamierza wyprodukować pierwszą rakietę w całości stworzoną w technologii druku 3D. Wytwarzanie przyrostowe może zostać wykorzystane także już w przestrzeni kosmicznej. Tzw. refabrykatory, czyli specjalne drukarki 3D, pozwolą poza Ziemią wytwarzać potrzebne przedmioty z materiałów dostępnych na statku kosmicznej, albo w przyszłych bazach na Marsie i Księżycu. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Astronauci testują refabrykator

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.