TEST: Słuchawki z aktywnym tłumieniem hałasu

Bose QC35 II, Jabra Elite 85H oraz Sony WH-1000 XM3 - które słuchawki z aktywnym tłumieniem hałasu są najlepsze? Przetestowaliśmy trzy modele, z których każdy ma coś, czego nie mają pozostali, zobaczcie, co wykazały testy.

Jakość wykonania, wygląd

Wszystkie są wykonane doskonale. To słuchawki najwyższej klasy, od producentów, którzy szczycą się jakością swoich produktów, nie mogło być inaczej! Jednak każde z przetestowanych słuchawek różnią się wyglądem, a różnice te są zauważalne. Najgorzej wypadają Bose. QC35 II są po prostu nudne i w swym projekcie do bólu utylitarne. Poczynając od faktury materiału, przez kształt aż do detali i wykończeń, wszystko krzyczy „mam działać, a nie wyglądać”. I faktycznie – działa, a nie wygląda.

Co innego Sony. Sony od zawsze było znane w światku mobilnych technologii ze swojego podejścia do projektowania urządzeń. Ich notebooki (ktoś pamięta Vaio?), smartfony i odtwarzacze MP3 wyróżniały się z tłumu nijakich albo paskudnych sprzętów konkurencji i jako jedyne mogły rzucić wyzwanie produktom Apple. Nic dziwnego, że WH-1000 MX3 wyglądają naprawdę dobrze. Starannie zaprojektowana bryła słuchawek, dopracowane detale, takie jak przejścia między zawiasami a nausznikami czy różnymi materiałami na pałąku, dyskretne przyciski, czy wreszcie matowo wykończone tworzywo sztuczne z metalowymi wstawkami i akcentami koloru – to wszystko składa się w bardzo przyjemną dla oka całość. A jednak, okazuje się, że Sony nie wygra tej rundy.

Jabra Elite 85H odstają od pozostałych konkurentów. Nie tylko dlatego, że są dostępne również w mniej standardowych kolorach, takich jak widoczny na zdjęciach niebieski (chociaż to też bardzo miły akcent!). Po prostu, te słuchawki są najładniejsze. Ciekawie zaprojektowany kabłąk z niebanalnymi zawiasami, zgrabne bryły słuchawek, starannie dopracowane detale i wykończenia, świetnie wkomponowane elementy sterujące, i wreszcie, bardzo dobre połączenie różnych faktur i materiałów: metalicznego pokrycia kabłąku, stapiających się ze sobą płynnie matowego tworzywa sztucznego i sztucznej skóry i materiału o wyraźnym splocie pokrywającego wierzch nauszników. Projekt łączący tak wiele elementów bardzo łatwo zepsuć, ale Jabra wyszła z tej próby zwycięsko, tak jak i z tej rundy.

WYNIK: Bose QC35 II: 1 punkt; Sony WH-1000 MX3: 2 punkty; Jabra Elite 85H: 3 punkty

Ergonomia

Czasami mniej, znaczy więcej, a próba wprowadzania innowacji tam gdzie nie jest to potrzebne kończy się… cóż, przegraną rundą. Ale po kolei. Bose także pod względem ergonomii pokazuje, że stawia funkcjonalność ponad stylem i że nie próbuje naprawiać rzeczy, które działają. A klasyczne trzy przyciski umieszczone na dole prawej słuchawki działają na pewno – podobnie jak znajdujący się na jej wierzchu suwaczek włączający system ANC. Przyciski pozwalające na regulację głośności, zatrzymywanie i wznawianie oraz nawigację między utworami (a także odbieranie / odrzucanie rozmów) są dość wygodne do namierzenia bez patrzenia, łatwe do odróżnienia (środkowy jest wyraźnie zagłębiony) oraz mają wyraźny klik. Bose robi to dobrze, dokładnie tak, jak trzeba.

Ciekawe, że jeszcze lepiej zrobiła to… Jabra. Elite 85H są wyposażone w mechaniczne przyciski, które zostały jednak umieszczone jeszcze lepiej, bo na wierzchu obu słuchawek. Są duże. Są łatwe do odnalezienia, dzięki zastosowaniu spójnego systemu ze środkowym przyciskiem wyraźnie zagłębionym, a górnym i dolnym wyposażonymi w wypukłe oznaczenia, a także fakt, że dzięki swojej wielkości nie wymagają precyzji. Wyraźnym kliknięciem jasno dają znać, że zostały wciśnięte. Prawdę mówiąc, byłem zaskoczony tym jak szybko opanowałem sterowanie tymi słuchawkami i jak łatwo było to robić, nawet w pośpiechu i z rękawiczkami na dłoniach. Brawo – Jabra zwycięża tą rundę.

No i pora na niespodziankę. Sony postawiło na innowację, stosując zamiast przycisków nawigacyjnych panel dotykowy z rozpoznawaniem gestów. Byłem zachwycony tym pomysłem! Niestety, w praktyce okazało się, że wykonanie właściwego gestu udaje się w dwóch przypadkach na trzy, a  brak fizycznego sygnału odpowiedzi w połączeniu z delikatnym opóźnieniem pomiędzy odczytaniem komendy a jej wykonaniem (typowym dla wszystkich słuchawek) prowadzi do licznych przypadków powtórnego wprowadzania gestu… W efekcie czasem wszystko idzie gładko, ale czasem nie udaje się zatrzymać odtwarzania, albo udaje się zatrzymać i natychmiast zostaje włączone znów (bo nie będąc pewnym czy się udało pukałem w słuchawkę raz jeszcze). Problem sprawiają też niektóre rodzaje rękawiczek. Słowem, chociaż gładka powierzchnia wygląda super, fizyczne przyciski byłyby lepsze.

WYNIK: Bose QC35 II: 2 punkty; Sony WH-1000 MX3: 1 punkt; Jabra Elite 85H: 3 punkty

Jakość dźwięku

To chyba najtrudniejsza kategoria. Do problemu, jaki przedstawia samo ocenienie jakości dźwięku dochodzi bardzo szeroki zakres możliwości manipulowania brzmieniem, jaki dają aplikacje obsługujące słuchawki Sony i Jabra. Trzeba też od razu powiedzieć, że poziom, od którego startujemy jest bardzo wysoki – wszystkie trzy pary słuchawek brzmią tak dobrze, że dla osób o mniej wyczulonym słuchu różnić je będą niuanse. Dla zapewnienia jak najlepszej oceny, słuchawki przetestowaliśmy w ślepych próbach odsłuchowych na trzech osobach, które oceniały brzmienie każdej pary w odniesieniu do pozostałych dwóch. Oto werdykt.

Bezdyskusyjnym królem brzmienia naszego testu zostają słuchawki WH-1000 MX3 od Sony. Wskazali je zgodnie wszyscy trzej testerzy, chwaląc głębię, precyzję i szerokość sceny, świetne (aczkolwiek zdaniem jednego z testerów zbyt mocne) basy i bardzo dobrą resztę spektrum. To zdecydowany zwycięzca. Znacznie trudniej było w przypadku Bose i Jabry – tu zdania były podzielone. W obu przypadkach brzmienie jest wyraźnie uboższe niż w słuchawkach Sony, szczególnie w zakresie niskich tonów, jednak oba urządzenia grają naprawdę świetnie. Ostatecznie o włos zwyciężyły QC35 II, wyprzedzając Elite 85H o jedną opinię.

WYNIK: Bose QC35 II: 2 punkty; Sony WH-1000 MX3: 3 punkty; Jabra Elite 85H: 1 punkt

Działanie ANC

Mimo wielu prób, król może być tylko jeden. Doprawdy nie wiem, jak to jest możliwe wobec lat rozwoju branży i gór pieniędzy przeznaczonych na R&D przez wszystkie liczące się firmy, ale system Active Noise Cancelling zastosowany w słuchawkach Bose jest wyraźnie lepszy od konkurentów. W naszym teście spotkał się co prawda z godnym przeciwnikiem, bo Sony WH-1000 MX3 okazały się niemal równie dobre, mimo to udało mu się przekonać nas do swojej wyższości. O włos, ale jednak.

W tej konkurencji Jabra okazuje się zauważalnie gorsza – jej system ANC świetnie radzi sobie z hałasem zarówno w kawiarni jak i na ulicy, bardzo dobrze sprawdza się też w pociągu czy metrze, jednak właśnie w tych ostatnich sytuacjach, w otoczeniu gdzie dominują głośne, mechaniczne dźwięki i stosunkowo wysoki szum, ustępują pola Bose i Sony.

WYNIK: Bose QC35 II: 3 punkty; Sony WH-1000 MX3: 2 punkty; Jabra Elite 85H: 1 punkt

Funkcje dodatkowe

Słuchawki tej klasy, kosztujące tyle pieniędzy, powinny oferować coś więcej, niż tylko wygodę, doskonałe brzmienie i świetną izolację od otoczenia, prawda? Powinny…? – Odpowiada pytaniem na pytanie Bose. Ich QC35 II nie mają żadnych dodatkowych wodotrysków i specjalnych funkcji, poza wyposażeniem w specjalny przycisk wywołujący asystenta Google (lub Siri, jeśli używasz iPhone’a). Jak dla mnie, to w sam raz tyle, ile trzeba – jak pisałem wyżej, czasem mniej znaczy więcej i kombinowanie z ulepszaniem rzeczy prostych zwyczajnie nie ma sensu.

Pokazuje to przykład Sony – ich słuchawki są wyposażone w inteligentne tryby, dzięki którym słuchawki mogą na przykład wykryć kiedy zaczynamy biec i wyłączyć na ten czas wyciszenie, zakładając, że teraz możemy potrzebować pełnej świadomości tego, co dzieje się w otoczeniu. Uczące się oprogramowanie rozpoznaje też warunki otoczenia, dostosowując dźwięk między innymi do… ciśnienia panującego wokół, dzięki czemu WH-1000 MX3 grają jeszcze lepiej od konkurencji w samolocie lecącym na 10 tysiącach metrów (wewnątrz kabiny panuje ciśnienie odpowiadające mniej-więcej wysokości 1800 m n.p.m.). Czy to się przydaje? Szczerze mówiąc, nie za bardzo. Ale może komuś z was się przyda?

Jabra poszła tą samą ścieżką co Sony i wbudowała w Elite 85H mnóstwo inteligencji, która próbuje na podstawie analizy otoczenia odgadnąć, czy jedziemy pociągiem czy siedzimy w kawiarni i zastosować odpowiedni profil dźwiękowy. Przeważnie myli się całkowicie, lepiej więc tą funkcję po prostu wyłączyć. Jest jednak coś jeszcze. Dwie funkcje, które w pierwszej chwili uznałem za wodotryski, ale które błyskawicznie podbiły moje serce i okazały się niezastąpione. Pierwszą wyłączanie i włączanie słuchawek przez obrót nausznika względem kabłąka. Na płasko – wyłączone. W pozycji roboczej – włączone. Proste i skuteczne rozwiązanie, które zapobiega przypadkowemu zostawieniu włączonych słuchawek (co zdarza mi się dość często). Drugą funkcją jest wykrywanie, czy słuchawki są na uszach i zatrzymywanie muzyki, jeśli nie są. Nie ma bardziej przydatnej innowacji. Bez szukania przycisków, w najnaturalniejszy na świecie sposób odchylam słuchawkę z ucha i słucham, co ktoś ma do powiedzenia, a muzyka cierpliwie czeka, aż skończę i będę gotów na dalsze odtwarzanie. To brzmi banalnie, ale w używaniu jest prawdziwym skarbem. Należy się Nobel!

WYNIK: Bose QC35 II: 1 punkt; Sony WH-1000 MX3: 2 punkty; Jabra Elite 85H: 3 punkty

Reklama

Podsumowanie

Werdykt nie jest łatwy, bo mimo wyraźnej punktacji nie dla każdego każda z punktowanych kwestii ma taką samą wagę. Jeśli najważniejsze dla ciebie jest najlepsze brzmienie oraz skuteczność redukcji hałasu, wybierz Sony WH-1000 MX3 – słuchawki, które są bezkonkurencyjne w pierwszym i doskonałe w drugim. Jeżeli natomiast liczy się ergonomia i wygoda używania, styl, rekordowy czas pracy na baterii oraz niższa niż w przypadku konkurentów cena, przy wciąż świetnym brzmieniu i skuteczności ANC. Bose QC35 II grają świetnie i pozostają mistrzami tłumienia hałasu, a ponieważ są na rynku tak długo, że dorobiły się statusu klasyka i właśnie pojawił się na rynku nowy model flagowych słuchawek tej marki, będą teraz prawdopodobnie dostępne w bardzo dobrej cenie.

Jabra Elite 85HNajlepsze jeśli chodzi o czas pracy na baterii, funkcjonalność, ergonomię i stosunek ceny do jakościznak Chip poleca
Sony WH-1000 MX3Najlepsze jeśli chodzi o czas pracy na baterii, funkcjonalność, ergonomię i stosunek ceny do jakościznak Chip poleca
Bose QC35 IIDoskonałe aktywne tłumienie hałasu, bardzo dobre brzmienie
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.