Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski „rządzi” w rankingach na Amazonie.

Andrzej Sapkowski wyprzedził nie tylko J.K. Rowlings, ale także Stephena Kinga czy Johna Grishama. Serial Netflixa spowodował niebywały wzrost popularności książek, których głównym bohaterem jest Geralt z Rivii. I tylko tych. W zestawieniu nie pojawia się w ogóle, świetna przecież, „Trylogia husycka” (polecamy gorąco). Na pierwszym miejscu najczęściej kupowanych tytułów znalazła się „Krew elfów”, czyli pierwszy tom wiedźmińskiej sagi. Przypomnijmy, że za pierwszym wydaniem z 1994 r. stoi wydawnictwo SuperNOWA.

Na sagę o przygodach białowłosego pogromcy potworów składają się: „Krew elfów”, „Czas pogardy”, „Chrzest ognia”, „Wieża Jaskółki” i „Pani Jeziora”. Wszystkie miały swoje pierwsze wydania właśnie w wydawnictwie SuperNOWA.

Serial produkcji Netflixa, który miał swoją premierę 20 grudnia, spowodował gwałtowne zainteresowanie powieścią Andrzeja Sapkowskiego, ale już nie grami. W przypadku Amazona jednym z najbardziej popularnych tytułów jest „Star Wars Jedi: Fallen Order” – które pojawia się wśród najchętniej kupowanych tytułów, niezależnie od platformy.

Pierwszy sezon „Wiedźmina” składa się z 8 odcinków. Alik Sakharov wyreżyserował 4 odcinki. Kolejne Alex Garcia Lopez i Charlotte Brändström. Andrzej Sapkowski był konsultantem serialu. W produkcję zaangażowany jest także Tomasz Bagiński, nominowany w 2002 r. do Oscara za animację pt. „Katedra”, na bazie opowiadania Jacka Dukaja („Katedra” przegrała wówczas z „The Chubbs-Chubbs” studia ImageWorksFVX).

Prace nad drugim sezonem „Wiedźmina” już trwają. Według słów Lauren S. Hissrich historia przedstawiona w kolejnym sezonie będzie bardziej spójna chronologicznie. Wielu widzów (nawet znających cykl autorstwa Andrzeja Sapkowskiego) ma w przypadku pierwszego sezonu kłopot z ustaleniem kolejności zdarzeń. W drugim sezonie całość ma być więc bardziej spójna. Geralt, Yennefer i Ciri mają częściej pojawiać się razem na ekranie. Netflix ma spore ambicje w stosunku do „Wiedźmina”. Wszystkich sezonów ma być bowiem łącznie siedem.

Przy okazji, bardzo jesteśmy ciekawi Waszych wrażeń dotyczących „Wiedźmina” w wersji Netflixa. Podzielcie się nimi w komentarzach. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Andrzej Sapkowski dogadał się z CD Projektem