pierścień

Kaspersky tworzy pierścień do uwierzytelniania biometrycznego

I wyciek bazy odcisków palców już nie straszny.

Odciski palców czy skanery siatkówki oka zastąpiły przestarzałe technologie bezpieczeństwa takie jak PIN-y czy hasła. Wykorzystujemy je do odblokowywania smartfonu, realizowania płatności, ale też często do otwierania drzwi biura lub mieszkania. Z im większej liczby usług opartych na biometryce korzystamy, tym większe ryzyko, że nasze dane biometryczne trafią w niepowołane ręce. A tego przecież, w przeciwieństwie do hasła, nie możemy zresetować. Tu właśnie z pomocą ma przyjść pierścień biometryczny.

Kaspersky wraz z Benjaminem Wayem pracują nad niezwykłą biżuterią. Jest to pierścień, który ma nadrukowany sztuczny wzór odcisku palca. Struktura jego powierzchni jest tak zaprojektowana, by skanery odcisków interpretowały go jak prawdziwy opuszek palca. Dzięki pierścieniowi nie musimy się obawiać wycieku danych biometrycznych. W przypadku takiego ataku, wystarczy zresetować lub zablokować pierścień i zastąpić go nowym.

Problem wycieku danych nie jest wyimaginowany. W 2015 roku w wyniku ataku na Federalny Urząd Zarządzania Kadrami USA wyciekło 5,6 milionów odcisków palców. Niedawno w publicznej bazie danych wykorzystywanej przez Brytyjską Policję Metropolitalną, dostawców sprzętu i usług dla wojska wykryto odciski ponad miliona osób. Specjaliści bezpieczeństwa wykryli też liczne przykłady możliwości kradzieży odcisków palca nawet przy pomocy zwykłego aparatu fotograficznego.

Niestety na razie projekt jest dopiero w fazie koncepcyjnej. Nie wiemy czy firma zdecyduje się wypuścić go na rynek. | CHIP

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News