Mi Store – nie promocja, a organizacyjna porażka

Zapowiadana na dziś promocja w warszawskim Mi Store okazała się porażką. Choć tłumów w samym sklepie Mi Store nie było. Z bardzo prostej przyczyny. Do sklepu wpuszczano tylko po kilka osób jednocześnie. Całkiem słusznie, zważywszy na to, jaki tłum kłębił się przed wejściem. I to od wczesnych godzin porannych.

Jak donosi serwis Wawalove tłum gromadził się przed Galerią Mokotów już o 7.30. Nic dziwnego, ceny które zaproponowało Xiaomi były naprawdę świetne. Xiaomi Mi Note 10, kosztujący 2,5 tys. zł sprzedawany był za 499 zł! Ale w zasadzie nie wiadomo, kto „załapał” się na promocję, bo gdy o godz. 10.00 ostatecznie otworzono sklep i pierwsze osoby zostały wpuszczone do środka, to części towaru już nie było.

Mi Store

Jedna z osób cytowanych przez serwis Wawalove powiedziała jednak, że: –Sprzęt promocyjny jest już praktycznie wyprzedany. Ze względów bezpieczeństwa wcześniej otworzyli sklep. Później wpuszczali tylko kilka osób.

A tuż przed godziną 12.00 na firmowym koncie sklepu, gdzie wcześniej informowano o promocji, pojawił się taki oto komunikat:

Drodzy Fani Mi,Liczba gości Mi Store w Galerii Mokotów przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. W trosce o…

Opublikowany przez Xiaomi Polska Sobota, 14 grudnia 2019

Na Facebooku zaroiło się więc od komentarzy rozczarowanych klientów. I trudno się dziwić. Sklep miał być otwarty o godz. 10.00. Wiele osób oczekiwało od wczesnych godzin porannych na wejście do Galerii. Tymczasem zanim sklep otworzono, to już go zamknięto, jak podaje producent, ze względów bezpieczeństwa.

Czy doprawdy trudno sobie wyobrazić, że tak atrakcyjne ceny, tuż przed świętami, ściągną tłumy? Jaka idea przyświecała organizatorom tej promocji, którzy nawet nie pomyśleli o jakimkolwiek sterowaniu ruchem i zabezpieczeniach? A może to brak wiary w jakość własnych produktów? I stąd zaskoczenie liczbą chętnych? W każdym razie zapowiadana jest kolejna promocja. Gratulujemy. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.