rozpoznawanie twarzy

Rozpoznawanie twarzy, którego nie da się oszukać zdjęciem lub maską

Niemiecka firma opracowuje nowy rodzaj czujnika typu Face ID, którego nie zwiedzie zdjęcie czy najbardziej precyzyjnie wykonana maska. Czujnik rozpozna bowiem, czy ma do czynienia z żywym człowiekiem, a dokładnie z żywą ludzką skórą.

Rozpoznawanie twarzy jest jednym z wygodniejszych sposobów zabezpieczania telefonów. Jednak nie jest to sposób stuprocentowo pewny. trinamiX, spółka w 100 proc. należąca do koncernu BASF, pracuje nad systemem, który nie tylko umożliwi trójwymiarowe skanowanie twarzy, ale jednocześnie sprawdzać będzie, czy skaner ma do czynienia z żywym człowiekiem. Brzmi to trochę przerażająco, ale faktem jest, że próby oszukiwania systemów skanujących sprowadzają się m.in. do podstawienia im zdjęcia dobrej jakości lub dobrze spreparowanej maski.

Jeśli systemy rozpoznawania twarzy, służące np. do zabezpieczania dostępu do telefonu mają być skuteczne, to powinny być odporne na takie sztuczki. I taką właśnie odporność obiecuje trinamiX. Według firmy jej pomysł można będzie zastosować nawet w niedrogich telefonach. I być może skuteczne rozpoznawanie wyłącznie żywych osób pojawi się w smartfonach już w w przyszłym roku.

Reklama

trinamiX już współpracuje z Qualcommem, by algorytmy oraz zminiaturyzowane sensory opracowane przez niemiecką firmę pojawiły się w tych telefonach z funkcją skanowania twarzy, w których używane są podzespoły amerykańskiego producenta.

Czujniki typu Face ID stosowane w telefonach takich jak iPhone 11 i Google Pixel 4 używają dwóch modułów sensorowych. Jeden odpowiada za projekcję podczerwonych (niewidzialnych dla człowieka) punktów na twarz użytkownika, drugi natomiast je odczytuje. Zebrane dane są następnie wykorzystywane do stworzenia mapy głębi, czyli obrazu twarzy użytkownika i potwierdzenia jego tożsamości. Jest to jednak system niedoskonały. 

Za pomysłem stoi jak to często bywa przypadek. Ingmar Bruder, obecny dyrektor generalny trinamiX, pracując jeszcze dla koncernu BASF, badał organiczne ogniwa fotowoltaiczne. Jednym z jego celów było wynalezienie takiej farby, która mogłaby pochłaniać światło słoneczne i zamieniać je w elektryczność. Pracując nad tym zagadnieniem, przeprowadził eksperyment: oświetlał różne obiekty światłem podczerwonym. Zauważył wówczas, że rozproszenie wsteczne jest różne dla różnych materiałów. Wpadł wówczas na pomysł, że połączenie analizy rozproszenia wstecznego z obrazem 2D oraz mapą głębi danego obiektu, pozwoli precyzyjnie zidentyfikować skanowany obiekt. I tak od poszukiwania farby (skądinąd mamy nadzieję, że BASF nie zarzuciło tego pomysłu) dotarł do systemu, który może zrewolucjonizować systemy rozpoznawania twarzy. W systemie opracowanym przez trinamiX wykorzystywane jest więc dodatkowo rozproszenie wsteczne dla odbijanego od twarzy światła podczerwonego, które ma służyć rozpoznawaniu, czy światło odbiło się od żywej skóry.

skanowanie
Sensor wykorzystujący rozproszenie wsteczne, opracowany przez trinamiX (źr. mat. pras.)

Premiera pomysłu opracowanego przez niemiecką firmę miała odbyć się podczas tegorocznego World Mobile Congress, który jak wiemy został odwołany z powodu koronawirusa. | CHIP

4
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.