Łazik Curiosity uwiecznił „ziemskie” chmury na Marsie

Zdjęcie przesłane niedawno przez łazik Curiosity z pewnością mogłoby zostać wykonane w ziemskich warunkach. Zrobiono je jednak na Marsie, choć tamtejsze zachmurzone niebo przypomina to, które można zaobserwować na naszej planecie.

Widoczny powyżej obraz stanowi połączenie 21 pojedynczych zdjęć, które łazik wykonał ostatnio w celu zbadania chmur unoszących się nad kraterem Gale. Naukowcy zdali sobie sprawę, że ten typ chmury tworzy się wcześniej niż pierwotnie sądzono. Z tego powodu Curiosity rozpoczął poszukiwanie tych obłoków na początku marsjańskiego roku. I zdecydowanie było warto, ponieważ chmury pojawiły się pod koniec stycznia, kiedy to łazik uwiecznił bogate w lód chmury rozpraszające światło słoneczne.

Szczególnie interesujący wydaje się fakt, iż były one dość kolorowe i powstały w wyższych warstwach marsjańskiej atmosfery niż ma to miejsce zazwyczaj. W większości przypadków, jeśli jakakolwiek chmura znajdzie się nad łazikiem Curiosity, to składa się z zamarzniętego lodu i unosi na wysokości ok. 60 kilometrów od powierzchni Czerwonej Planety.

Chmury na Marsie mogą przywodzić na myśl te znane z Ziemi

Chmury na nowych zdjęciach udostępnionych przez NASA znajdują się ponad tym pułapem, choć nie podano ich dokładnej wysokości. Taka różnica może być następstwem odmiennego składu chmur bądź obecności zestalonego dwutlenku węgla, czyli suchego lodu. Naukowcy przyznają jednak, że nie mają pewności co do wyjaśnienia genezy tej zagadki.

Chmury na Marsie robią największe wrażenie tuż po zachodzie słońca, kiedy znikające światło emitowane przez centralną gwiazdę naszego układu sprawia, że kryształki lodu rozświetlają się. Badacze określają je mianem tzw. obłoków srebrzystych, które pojawiają się również na Ziemi. Niektóre z tych obłoków wydają się wręcz lekko iryzujące. Dzieje się tak, gdy cząsteczki tworzące chmury są bardzo podobnych rozmiarów, co zwykle ma miejsce, gdy obłoki dopiero co się uformowały i powstawały w podobnym tempie.

.