Czy uda nam się skolonizować Marsa?

Kolonizacja Marsa. Czy trzeba będzie modyfikować genomy astronautów?

Elon Musk wielokrotnie mówił, że jego celem jest kolonizacja Marsa. Plan ten został powszechnie uznany za ambitny i trudny do wykonania pod względem technicznym. Nie wszyscy jednak popierają entuzjazm twórcy Tesli i SpaceX. Czy zbudowanie stałej bazy an Czerwonej Planecie faktycznie jest dobrym pomysłem?

Elon Musk wykonał już kilka kroków w celu założenia „marsjańskiej oazy”, jak to sam określił. Dzięki ostatnim postępom w konstrukcji rakiet Falcon 9, Falcon Heavy czy statku Starship, jesteśmy coraz bliżej osiągnięcia realizacji tego planu. Załogowa misja na Marsa jest realna i ma odbyć się w okolicach 2030 roku. Inżynieria genetyczna może być ważną częścią przyszłości ludzi na Marsie. Dlaczego?

Jak stworzyć Marsjanina?

Załogowe misje na Marsa, które NASA chce rozpocząć w latach 30. obecnego wieku, będą ciężkie dla astronautów, wystawiając ich na wysokie dawki promieniowania, mikrograwitację niszczącą kości i inne zagrożenia. Ale przecież nikt nie traktuje ich jako bilet w jedną stronę – astronauci powinni być w stanie wrócić z powrotem na Ziemię. Nie wszyscy.

Czy kiedyś stworzymy stałą kolonię na Marsie?

Życie tych, którzy nie zdecydują się na powrót do domu, zmieni się w niesamowity sposób. Jeśli chcemy mieszkać bezpiecznie na Marsie lub jakimkolwiek innym świecie poza naszą planetą, być może będziemy musieli wprowadzić pewne poprawki do materiału genetycznego naszego gatunku.

Inżynieria genetyczna i inne zaawansowane technologie mogą być potrzebne, jeśli ludzie chcą żyć, pracować i rozwijać się, zakładać rodziny i pozostać na Marsie.

Kennda Lynch, astrobiolog i geomikrobiolog z Lunar and Planetary Institute w Houston

Modyfikacje genetyczne już wkrótce mogą przestać ograniczać się do filmów SF. Naukowcy wprowadzili już geny niesporczaków – pospolitych, bardzo małych bezkręgowców, które zamieszkują różne środowiska i mogą przetrwać w przestrzeni kosmicznej – do ludzkich komórek w hodowlach in vitro. Zmodyfikowane komórki wykazały większą odporność na promieniowanie niż ich naturalne odpowiedniki.

Już teraz NASA i inne agencje kosmiczne podejmują środki w celu ochrony swoich astronautów, tworząc lepsze osłony termiczne i podając im odpowiednie leki. Rozważenie wprowadzenia ochrony genetycznej nie jest wielkim skokiem koncepcyjnym.

Czy mamy do tego prawo? Myślę, że jeśli jest to wystarczająco długa misja, możemy być zmuszeni do zrobienia czegoś – zakładając, że jest to bezpieczne – o czym nie możemy jeszcze powiedzieć.

Christopher Mason, genetyk z Weill Cornell Medicine

Mars, a może i dalej?

Niesporczaki i ekstremofilne mikroby, takie jak odporna na promieniowanie bakteria Deinococcus radiodurans, są wspaniałym, w zasadzie naturalnym rezerwuarem niesamowitych cech w biologii. Okiełznanie tych cech może kiedyś pozwolić astronautom na podróż dalej niż Mars, do niektórych nawet bardziej egzotycznych i niebezpiecznych miejsc w kosmosie.

Niesporczaki mogą przetrwać w przestrzeni kosmicznej

Na przykład załogowa misja na Europę – jeden z księżyców Jowisza, który skrywa ogromny ocean pod swoją lodową powłoką – jest w tej chwili wykluczona. Oprócz tego, że jest tam bardzo zimno, Europa leży w samym sercu potężnych pasów radiacyjnych Jowisza.

Jeśli kiedykolwiek byśmy tam dotarli, to ludzkie ciało zostałoby prawie całkowicie usmażone przez ilość promieniowania. Tam byłaby to pewna śmierć, chyba że zapewnilibyśmy astronautom każdy rodzaj osłony, jaki moglibyśmy im zapewnić. Także genetyczny.

Christopher Mason

Inżynieria genetyczna przynajmniej pozwala nam rozważyć możliwość wysłania astronautów na Europę, która jest powszechnie uważana za jedno z najlepszych miejsc w Układzie Słonecznym, w którym może istnieć życie. Księżyc Jowisza ma wysoki priorytet dla programu robotycznej eksploracji planetarnej NASA. W październiku 2024 roku agencja wystrzeli sondę Europa Clipper, która oceni możliwości zamieszkania księżyca podczas kilkudziesięciu przelotów.

Mikroby szyte na miarę

Inżynieria genetyczna prawie na pewno nie będzie ograniczona do pionierskich astronautów i kolonistów. Ostatnie postępy w dziedzinie biologii syntetycznej zwiastują przyszłość, w której „projektowane mikroby” pomogą kolonistom na Czerwonej Planecie.

Niektórzy badacze i zwolennicy eksploracji zasugerowali nawet użycie zmodyfikowanych genetycznie mikroorganizmów do terraformowania Marsa, przekształcając go w świat znacznie wygodniejszy dla ludzi. Ta możliwość oczywiście rodzi duże pytania etyczne, szczególnie biorąc pod uwagę, że Mars mógł gościć życie w zamierzchłej przeszłości i może nadal skrywać je dzisiaj, w podpowierzchniowych jeziorach lub warstwach wodonośnych.

Większość astrobiologów sprzeciwia się terraformowaniu Marsa, podkreślając, że nie chcemy zlikwidować lub zasadniczo zmienić rodzimego ekosystemu, który mógł powstać na Czerwonej Planecie. Byłoby to zarówno nieetyczne, jak i nienaukowe. W końcu, jednym z głównych powodów, dla których badamy Marsa jest ustalenie, czy Ziemia jest jedynym światem, na którym może istnieć życie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News