Dlaczego Księżyc ma czerwoną barwę w czasie zaćmienia?

26 maja nasz naturalny satelita przybierze formę Superksiężyca, a jego tarcza zmieni barwę na ceglasto-czerwoną. Tzw. krwawy Księżyc z pewnością będzie wyglądał imponująco, choć należy mieć nadzieję na wystąpienie sprzyjających warunków pogodowych.

Całkowite zaćmienie Księżyca zdarza się tylko wtedy, gdy Słońce, Ziemia i Srebrny Glob są idealnie ustawione w jednej linii. Kiedy Księżyc wchodzi w zewnętrzną część cienia rzucanego przez Ziemię, wydawać by się mogło, że powinien zacząć znikać w ciemności. Tak się jednak nie dzieje, a nasz naturalny satelita wręcz rozświetla się i pokrywa ceglasto-czerwoną poświatą.

Aby to wyjaśnić, wystarczy wyobrazić sobie, że stoimy nie na Ziemi, lecz jakieś 385 tysięcy kilometrów dalej – na powierzchni Księżyca. Z tej perspektywy, patrząc na Błękitną Planetę w chwili zaćmienia, zobaczymy ją ustawioną bezpośrednio przed Słońcem. Jego promienie będą się jednak przedzierać na około, tworząc wokół naszego kosmicznego domu ognistą obręcz. Ta obręcz będzie widoczna na krawędziach nawet pomimo faktu, iż Ziemia znajduje się znacznie bliżej Księżyca aniżeli centralna gwiazda Układu Słonecznego.

Księżyc przybiera czerwoną barwę za sprawą promieni słonecznych przechodzących wokół Ziemi

Wspomniane światło dotrze aż do Srebrnego Globu, by odbić się od jego powierzchni. Wcześniej przejdzie jednak przez atmosferę Ziemi, która przefiltruje promieniowanie słoneczne, usuwając niebieskie światło o krótszej długości fali. Czerwone i pomarańczowe wyruszy natomiast w dalszą podróż, osadzając się na Księżycu. Wtedy też taki widok ukaże się oczom obserwatorów oglądających kosmiczne widowisko z Ziemi.

Na poszczególnych etapach zaćmienia Księżyc będzie zmieniał swoją barwę. Początkowa, czyli szara, z czasem zmieni się w pomarańczową i bursztynową. Ważną rolę w przebiegu tego zjawiska mogą odegrać warunki atmosferyczne. Obecność popiołu pochodzącego np. z gigantycznych pożarów czy erupcji wulkanu mogłaby „podkręcić” kolor Księżyca, czyniąc go ciemnoczerwonym. Takie zjawisko miało miejsce w przeszłości i zostało opisane w średniowiecznych notatkach, na podstawie których naukowcy wywnioskowali, że obserwatorzy mieli do czynienia ze skutkami erupcji jednego z azjatyckich wulkanów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News