Szykuje się kolejne lądowanie na Marsie. Chińczycy chcą dokonać ryzykownego manewru

Chiny mają dokonać historycznego dla tego kraju manewru – lądowania na Marsie. Jak na razie taki wyczyn udał się tylko dwóm innym nacjom.

Tianwen-1 ma być naprawdę wyjątkową misją, ponieważ jako pierwsza w historii miałaby dostarczyć na orbitę Czerwonej Planety statek kosmiczny, rozmieścić lądownik oraz łazik na powierzchni Marsa. Aby tego dokonać podjęto już odpowiednie kroki, ponieważ start misji nastąpił w lipcu 2020 roku. Z kolei statek kosmiczny znalazł się na marsjańskiej orbicie przed kilkoma miesiącami, w lutym. Obecnie najważniejszym zadaniem jest zrzucenie na Marsa kapsuły zawierającej lądownik i łazik.

„Przesyłka” musi przedostać się przez marsjańską atmosferę i rozłożyć spadochron. W ramach kolejnego etapu powinno dojść do spuszczenia lądownika, który odpali silniki odrzutowe, aby wytracić prędkość przed zderzeniem się z powierzchnią Czerwonej Planety. Jeśli nie dojdzie do poważniejszych komplikacji, to lądownik Tianwen-1 wkrótce później powinien rozpocząć rozmieszczanie rampy przeznaczonej dla sześciokołowego łazika, aby ten zjechał na powierzchnię.

Jeśli chińskie lądowanie na Marsie się powiedzie, Chiny będą trzecim krajem w historii, który tego dokonał

Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna zapowiedziała, że manewr zostanie przeprowadzony w maju, a przypuszczenia sugerują, że odbędzie się dzisiaj. Nie ma jednak potwierdzenia tych słów. Nie zmienia to faktu, że gdyby lądowanie Tianwen-1 się udało, to misja zyska miano pierwszej tego typu od 1971 roku, w której nie brała udziału NASA. Właśnie w tym roku sprzęt wysłany w kosmos przez Związek Radziecki z powodzeniem dotarł na Marsa. Co więcej, powodzenie misji uczyniłoby Chiny trzecim krajem w historii, który tego dokonał.

Miejscem lądowania ma być Utopia Planitia, co do której podejrzewa się, że może zawierać spore pokładu zamarzniętej wody ukryte pod powierzchnią. Biorąc pod uwagę przydatność H20, m.in. w kontekście prowadzenia upraw, uzyskiwania wody pitnej czy wytwarzania tlenu i paliwa wodorowego, chińska misja jest niezwykle ważna. Tianwen-1 ma masę wynoszącą ok. 240 kilogramów i jest zasilany energią słoneczną. Jego funkcjonowanie ma również umożliwić dostarczenie na Ziemię fragmentów skał zebranych na Czerwonej Planecie.

W misji weźmie też udział łazik Zhurong, który ma przemierzać Utopia Planitia przez 90 marsjańskich dni. W międzyczasie orbiter będzie kontynuował przeloty wokół Czerwonej Planety, co zajmie ma dwa ziemskie lata. W tym czasie zbierze dane i wykona zdjęcia, które zostaną przesłane na Ziemię. Celem ma być m.in. utworzenie geologicznej mapy Marsa, zbadanie jego klimatu oraz oszacowanie jego pola elektromagnetycznego i grawitacyjnego.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News