test XPG Defender Pro, recenzja XPG Defender Pro, opinia XPG Defender Pro

Test obudowy XPG Defender Pro

XPG Defender Pro w wersji białej świetnie wygląda na renderach. Także sama specyfikacja wskazuje na ciekawą konstrukcję. Ale czy na pewno jest ona warta swojej ceny?

Co otrzymujemy wraz z  XPG Defender Pro?

Zestaw akcesoriów jest standardowy. Producent dodaje instrukcję, naklejki, śrubki oraz opaski zaciskowe. Ze względu na obecność tylko jednego portu audio brakuje mi tutaj przejściówki pozwalającej podłączyć do złącza osobny mikrofon oraz słuchawki. Poza tym tak naprawdę niczego więcej nie jest potrzebne do złożenia komputera. Warto też wspomnieć o gwarancji, która udzielana jest na okres dwóch lat.

Wygląd zewnętrzny XPG Defender Pro

Obudowa nie ma zbyt dużych rozmiarów – wynoszą one 492 x 220 x 441 mm. Nie jest ona więc tak duża jak niektóre konstrukcje konkurencji. Do testów otrzymałem wersję białą, ale w sprzedaży jest też czarna. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Przedni panel ma jedno świetne rozwiązanie – mocowany jest na magnesy. Nie trzeba więc go ciągnąć na siłę aby dostać się do filtra przeciwkurzowego. Jest on także cały w otworach, które mają zapewniać odpowiedni przepływ powietrza. Na górze oraz na dole znajdują się dodatkowe paski z podświetleniem ARGB. Dodajcie do tego podświetlane wentylatory i naprawdę otrzymacie świetnie wyglądającą obudowę. Pod tym względem zdecydowanie może ona przypaść Wam do gustu. Jeśli jeszcze dokupicie do niej białe podzespoły to cały zestaw będzie robił wrażenie.

W obudowie znajdują się trzy takie same wentylatory. Są to modele Vento ARGB 120 o prędkości 1200 RPM. Z każdego śmigła wychodzą po dwa przewody z końcówkami męskimi i żeńskimi – 3 pin oraz ARGB. Jeśli chcecie całość zsynchronizować to musicie z nich stworzyć choinkę i to podłączyć do płyty głównej. Szkoda jednak, że z przodu nie ma od razu trzech śmigieł. Można zawsze dokupić dodatkowe, ale musiałby być to ten sam model co pozostałe, żeby jakoś całość wyglądała. Tutaj w cenie 400-500 zł zazwyczaj skrzynki mają już 3 przednie śmigła.

 XPG Defender Pro ma wbudowany kontroler ARGB i RGB, którym można sterować poprzez przycisk na górze. Jeśli więc Wasza płyta nie ma odpowiednich złączy to bez problemów i tak będziecie mogli sterować podświetleniem. Kontroler zasilany jest ze złącza SATA.

Z przodu obudowy łącznie zmieścicie trzy wentylatory 120 mm lub dwa 140 mm. Dodatkowo jest jeszcze miejsce na jeden tylny 120 mm (dołączony do zestawu) oraz dwa górne 120/140 mm. Takie możliwości powinny spokojnie zapewnić odpowiedni przepływ powietrza w obudowie.

Na górze standardowo znajduje się duży filtr przeciwkurzowy mocowany na magnes. Blisko przodu jest panel wejścia/wyjścia. Tutaj do dyspozycji mamy dwa złącza USB 3.0 oraz jedno audio. O tym ostatnim już pisałem – szkoda, że w zestawie nie ma dodatkowej przejściówki pozwalającej na podłączenie osobnego mikrofonu i słuchawek. Na górze znajdziecie też przycisk startu oraz do kontrolowania podświetlenia.

Oba boki mocowane są na po dwie szybkośrubki. 3 mm szkło hartowane nie musi być więc mocowane na kilka śrub, które zazwyczaj średnio wyglądają. Prawy bok to blacha o grubości ok 0,7 mm.

Na spodzie znajdziecie filtr przeciwkurzowy przykrywający miejsce na zasilacz. Ma on specjalną rączkę ułatwiającą demontaż, ale nie wystaje ona poza obrys obudowy. Sprawia to, że jeśli chcecie go wyjąć to i tak całość trzeba lekko podnieść lub obrócić. Tutaj to rozwiązanie mogło by być troszkę lepsze. XPG Defender Pro stoi na czterech nóżkach z gumowym wyłożeniem. Obudowa więc nie będzie ślizgała się po panelach czy biurku.

test XPG Defender Pro, recenzja XPG Defender Pro, opinia XPG Defender Pro

Z tyłu jedyna wyróżniająca obudowę rzecz to dodatkowe dwie zaślepki PCI umożliwiające pionowy montaż grafiki. Tutaj jednak riser musicie dokupić osobno. Poza tym mamy miejsce na zasilacz (wkładany jest on od boku), 7 zaślepek PCI mocowanych na szybkośrubki oraz 120 mm wentylator, o którym też już wspominałem.

Wygląd wewnętrzny XPG Defender Pro

System zarządzania okablowaniem oceniam bardzo pozytywnie. Obudowa ma sporo otworów na przełożenie kabel. Część z nich ma nawet gumowe przelotki (po prawej od płyty oraz na piwnicy) co jest dodatkowym plusem. Jest też otwór na kabel EPS oraz ewentualne kable od chłodzenia cieczą czy wentylatorów montowanych na górze. Z tyłu jest też do 22,8 mm wolnej przestrzeni oraz miejsca na opaski zaciskowe, więc całość ładnie poprowadzicie.

Sama piwnica ma również otwory na przełożenie okablowania. W szczególności na uwagę zasługuje ten na środku, który ma gumową przelotkę – łatwo tamtędy doprowadzicie zasilanie choćby do karty graficznej. Poza tym nie zabrakło wycięcia na przednią chłodnicę.

 XPG Defender Pro zmieści naprawdę sporej wielkości podzespoły. Karta graficzna może mieć długość do 380 mm, chłodzenie procesora wysokość do 170 mm, a zasilacz długość do 220 mm (stawiany jest na antywibracyjnych nóżkach). Bez problemów więc do obudowy włożycie nawet jedne z największych podzespołów na rynku. Pod względem dysków do dyspozycji mamy dwa miejsca na urządzenia 2,5/3,5 cala oraz dwa 2,5 cala. W przypadku montażu dysków HDD 3,5 cala szyny nie mają antywibracyjnych nakładek, co jest pewnym minusem. Większość osób składa jednak komputery w oparciu o dyski SSD 2,5 cala albo NVMe, więc pewnie mało kto się tym przejmie. Koszyk na dyski możecie oddalić od zasilacza w razie potrzeby, ale z całkowitym wyjęciem będzie problem – jest on zbyt szeroki i nie da się go wyjść z boku obudowy.

Obudowa mieści też płyty głównej mini ITX, micro ATX, ATX, E-ATX, CEB i EEB. Spokojnie więc zainstalujecie nawet największe konstrukcje na rynku. Przejdźmy teraz do chłodnic. Z przodu jest miejsce na radiator 240/280/360 mm, a na górze 120/240/280 mm. Jest też możliwość montażu 120 mm chłodnicy z tyłu. Producent nic nie wspomina o ograniczeniach przy montażu AiO na górze obudowy. Jest ona podniesiona, co powinno zapewnić szeroką kompatybilność. Jednakże przy konstrukcjach 280 mm postawiłbym na dosyć niskie pamięci, aby na pewno wszystko się zmieściło.

Montaż podzespołów w XPG Defender Pro

Składanie komputera jest praktycznie takie samo jak w 90% obudów. W miejscu montażu płyty jest spory otwór, co pozwala na instalację chłodzenia bez konieczności demontażu całego zestawu. Sam system zarządzania okablowaniem jest bardzo fajny i bez problemów ukryjecie niepotrzebne kable czy przeciągniecie je z tyłu. Zasilacz wkładany jest od boku, więc tutaj też nie ma zaskoczenia. Musicie jednak pamiętać, że ze złączy od wentylatorów trzeba zrobić choinkę, co jest trochę gorszym rozwiązaniem od np. wbudowanego kontrolera obsługującego śmigła 3 lub 4 pin. Zrobi się tutaj lekki bałagan, ale jeśli za często nie zmieniacie podzespołów to raz wszystko ułożycie i z głowy. Do kontrolera ARGB podłączycie podświetlenie też po uprzednim zrobieniu z jego choinki. Szkoda, że nie ma jednego urządzenia, które pozwoliło by na podłączenie sprzętu ARGB oraz 3 / 4 pin. Generalnie więc XPG nie kombinuje i nie wprowadza dziwnych rozwiązań – wszystko jest standardowe i proste w obsłudze.

Zebrane najważniejsze parametry XPG Defender Pro

  • Wymiary: 492 x 220 x 441 mm
  • Waga: b.d.
  • Obsługiwane płyty: ATX/micro ATX/mini ITX/E-ATX/CES/EEB
  • Zatoki zewnętrzne 5,25 cala: 0
  • Zatoki wewnętrzne 2,5 i 3,5 cala: 2x 2,5 i 2x 2,5/3,5
  • Maksymalna długość karty graficznej: 380 mm
  • Maksymalna wysokość chłodzenia procesora: 170 mm
  • Maksymalna długość zasilacza: 220 mm
  • Maksymalna liczba wentylatorów: 6
  • Dołączone wentylatory: 3x Vento ARGB 120
  • Miejsca na chłodnicę: przód 240/280/360, góra 120/240/280, tył 120 mm
  • Złącza na przednim panelu: 2x USB 3.0, 1x audio
  • Gwarancja: 2 lata

Jak przeprowadziłem testy?

  1. Wentylatory na karcie graficznej ustawiłem na 55% maksymalnych obrotów.
  2. Wentylator na chłodzeniu procesora ustawiłem na 100% maksymalnych obrotów.
  3. Dysk zamontowałem bez użycia dołączonego do płyty radiatora.
  4. Głośność zmierzyłem z odległości 20 cm od środka lewego boku – był on oczywiście zamknięty.
  5. Testy obciążeniowe przeprowadziłem przy wykorzystaniu programów Cinebench R23 + FurMark + CrystalDiskMark. Temperatura otoczenia wynosiła 22°C.
  6. Pokazane na wykresach temperatury to maksymalne wartości uzyskane podczas testów. 
Platforma testowa
Procesor
AMD Ryzen 5 3600 @ 4,0 GHz
Chłodzenie
Scythe Mugen 5
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock B550 PG Velocita
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 2070 SUPER Gaming OC 8G
Pamięć RAM
HyperX Fury 2x 8 GB 3200 MHz CL16
M.2
LiteOn MU X1 256 GB
Zasilacz
SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W
Monitor
AOC G2868PQU

Testy XPG Defender Pro

Temperatura procesora mogła by być trochę niższa, ale nie odstaje ona zbytnio od konkurencji. Tak naprawdę minimalne różnice w stosunku np. do konstrukcji SilentiumPC czy SilverStone są pomijalne. Tutaj tylne śmigło dobrze radzi sobie z wyrzucaniem ciepłego powietrza poza skrzynkę i nie powinniście narzekać na jego działanie.

Karta graficzne notuje za to niższe od oczekiwanych temperatury. Przednie wentylatory dają radę, choć dodatkowy na pewno pomógłby w jeszcze ich zmniejszeniu.

Temperatura dysku jest za to największa w testach. Tutaj również różnice w stosunku do konkurencji są jednak dosyć małe, więc nie jest źle. Cały czas jednak brakuje mi trochę jeszcze jednego przedniego wentylatora, który na pewno pozytywnie wpłynąłby na powyższe wyniki.

Całość jest za to bardzo cicha. Wentylatorów nie usłyszycie podczas pracy i prędzej będzie Wam przeszkadzała grafika czy AiO (jeśli na takowe się zdecydujecie).

Podsumowanie

XPG Defender Pro to bardzo fajna obudowa, która dodatkowo świetnie wygląda. Dostępna jest ona w wersji białej i czarnej, więc każdy może wybrać co mu się podoba. Skrzynka ma podświetlane wentylatory oraz dwa paski ARGB z przodu. Całością można sterować poprzez wbudowany kontroler albo płytę główną, co daje możliwości dopasowania wyglądu do siebie. Przy białych podzespołach moim zdaniem całość będzie robiła bardzo dobre wrażenie.

Całość zmieści też spore podzespoły oraz bez problemów powinniście zamontować AiO na górze. Warto też wspomnieć o ofiltrowaniu przodu, góry i spodu oraz bardzo dobrym systemie zarządzania okablowaniem. Sam montaż podzespołów również nie sprawia problemów i jest on dosyć typowy. Ogromnym plusem jest też łatwy do demontażu front – inni producenci mogli by się na nim wzorować.

XPG Defender Pro nie ma jednak wad. Producent mógłby dodać trzeci wentylator na przód co poprawiło by wyniki w testach. Przydałby się też łatwiejszy w obsłudze filtr pod zasilaczem, a tacki na dyski 3,5 cala powinny mieć antywibracyjne części. Wentylatory można złączyć w jeden i tym złączem podłączyć całość do płyty, ale rozwiązanie z kontrolerem ARGB i 3 lub 4 pin jest lepszym wyjściem.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Obudowa kosztuje ok. 470 zł co jest moim zdaniem zbyt wysoką kwotą. Bardziej widziałbym ją w cenie ok. 400 zł, gdzie naprawdę mogła by być hitem. Liczę jednak, że niedługo ceny spadną bowiem XPG Defender Pro jest obudową, którą warto rozważyć przy zakupie nowego sprzętu.