test Yeedi 2 hybrid, recenzja Yeedi 2 hybrid, opinia Yeedi 2 hybrid

Test robota sprzątającego Yeedi 2 Hybrid

Yeedi 2 Hybrid to jedna z nowości na rynku robotów sprzątających. Urządzenie nie jest drogie, a oferuje przy tym możliwość odkurzania oraz mopowania. Czy niska cena musi oznaczać niską jakość?

Akcesoria i specyfikacja Yeedi 2 Hybrid

Robot zapakowany został w standardowy karton. Nie ma na nim nic ciekawego, co więcej został on obklejony papierami więc też mało co można na nim zobaczyć. Ale oczywiście nie jest to kompletnie ważne, większość z Was i tak od razu go wyrzuci.

Akcesoria tak naprawdę niczym nie zaskakują. Jest instrukcja, która dobrze wyjaśnia proces parowania z aplikacją, jednorazowe ściereczki, wielorazowa ściereczka, stacja ładująca, pojemnik na wodę czy boczne szczoteczki. Te dwie ostatnie od razu możecie zamontować i o nich zapomnieć. Sporym plusem Yeedi 2 Hybrid jest właśnie stacja ładująca. Ma ona dosyć długi kabel oraz jest całkiem mała. Spokojnie więc znajdziecie na nią odpowiednie miejsce, gdzie nie będzie nikomu przeszkadzała.

Testowany robot to najlepszy model w ofercie firmy. Oferuje on dosyć wysoką moc ssania – 2500 Pa. Samą mocą możecie sterować poprzez aplikację, ale taka wartość praktycznie gwarantuje wciągnięcie takich rzeczy jak np. orzeszki ziemne. Tutaj warto też wspomnieć o odfiltrowywaniu 99% kurzu i alergenów.

Robot potrafi dokładnie zmapować pomieszczenie dzięki technologii Visual SLAM. Zmapowane pokoje możecie oznaczyć w aplikacji, ustawić miejsca zakazane czy włączyć czyszczenie miejscowe. Jest to bardzo fajna opcja, która świetnie sprawdza się w praktyce.

Yeedi 2 Hybrid ma dwa pojemniki. Jeden jest na kurz i ma pojemność 430 ml. Drugi jest na wodę i ma pojemność 240 ml. Tutaj producent mógł postawić na trochę większe rozwiązania, ale i tak na sprzątnięcie mieszkania powinno to wystarczyć. Sam robot ma baterię o pojemności 5200 mAh, co ma pozwalać na do 200 minut pracy. Głośność ma wynosić 55 dBA, choć pewnie dotyczy to tylko najsłabszego trybu.

Testowane urządzenie ma dwie boczne szczoteczki, które mają wybierać kurz z rogów. Główna szczotka ma długość ok. 160 mm i jest ona adaptacyjna. Co to oznacza? Jeśli na czyszczonej powierzchni pojawi się szczelina czy spadek to szczotka opuści się i również dokładnie wyczyści to miejsce. Jest to ciekawa technologia, która powinna dobrze sprawdzić się w praktyce. Ciekawe są także koła, które nie rysują paneli. Pozwalają one na pokonanie paneli do 20 mm w trybie samego odkurzania, lub do 15 mm przy odkurzaniu i mopowaniu.

Wygląd i obsługa Yeedi 2 Hybrid

Yeedi 2 Hybrid wygląda jak całkowicie normalny robot sprzątający. Ma on wymiary 350 mm x 350 mm x 77 mm i jest okrągły. Kompletnie nie wyróżnia się ona na tle konkurencji. Za mała wadę uznaję biały kolor, który na pewno po czasie przestanie być biały. O robota musicie więc dbać i regularnie go czyścić.

Przejdźmy może do samej obsługi robota. Jest ona naprawdę prosta i każdy z Was poradzi sobie z tym bez problemów. Pojemnik na kurz można łatwo wyjąć i wyczyścić, a pojemnik na wodę uzupełnić. Pamiętajcie tutaj jednak, żeby po każdym mopowaniu wylać resztkę wody i zdjąć ściereczkę. Nie powinniście też używać płynów do mycia paneli/podłóg. Można je dosyć mocno rozcieńczyć, ale polecam używanie tylko wody. Pojemnik na wodę można bardzo łatwo wyjąć poprzez naciśnięcie przycisku z tyłu. Robot porozumiewa się z nami poprzez polecenia głosowe oraz powiadomienia w aplikacji, więc jeśli coś jest nie tak to łatwo do tego dojdziecie.

Tak naprawdę nic więcej nie musicie z robotem robić. Raz miałem tylko sytuację, w której musiałem przeczyścić sensory, ale było to proste i łatwe. W zestawie (po podniesieniu klapy robota) jest szczoteczka do czyszczenia, więc nie było z tym żadnych problemów.

Aplikacja Yeedi 2 Hybrid

Parowanie robota z aplikacją jest naprawdę proste – wystarczy wykonywać kroki opisane w instrukcji i nie napotkacie żadnych problemów. Sama aplikacja również jest świetna pod względem obsługi. Uważam wręcz, że jest jedną z lepszych z jakimi miałem do czynienia.

Po wybraniu robota pojawia Wam się główne okno. Możecie zarządzać tam mapami, ustalać miejsca zakazane czy rodzaj czyszczenia. Tutaj jest kilka opcji do wyboru – automatyczne, miejscowe lub customowe. Tak naprawdę możecie więc sami zdecydować jak ma pracować robot i które miejsca ma wyczyścić. Poniżej są informacje o ostatnio wyczyszczonej powierzchni, możliwość wyboru mocy odkurzacza czy mopowania. Nie zabrakło tez kalendarza, gdzie możecie ustalić automatyczny start pracy robota.

Aplikacja podaje też zużycie różnych części Yeedi 2 Hybrid, dba o najnowsze firmware czy wysyła powiadomienia o pracy robota. Jest tez opcja zmiany języka, w jakim urządzenie do Was mówi, ale niestety nie ma tutaj polskiego (czy jednak kogoś to dziwi?). Całość jest tak dobrze i przejrzyście ułożona, że naprawdę aż jestem zdziwiony. Uważam wręcz, że nawet osoby mniej obeznane z technologiami bez problemów poradzą sobie z obsługą aplikacji.

Testy Yeedi 2 Hybrid

Testy robota przeprowadziłem w mieszkaniu w bloku. Nie jest sztuką dokładne sprzątnięcie dużych, płaskich powierzchni, ale właśnie na tych mniejszych można zobaczyć jak urządzenie sobie radzi. Co więcej akurat w trakcie testów był atak zimy, co dodatkowo pozwoliło mi sprawdzić, jak Yeedi 2 Hybrid radzi sobie z tego typu zabrudzeniami.

W testach wykorzystywałem głównie tryb odkurzania z mopowaniem. Działa to równie skutecznie jak samo odkurzanie, a dodatkowe przemycie paneli czy podłóg zawsze się przydaje. Co więcej nie zauważyłem różnic w jakości samego odkurzania pomiędzy tymi dwoma trybami (inaczej niż w przypadku poprzedniego modelu K700).

Zacznijmy więc od przedpokoju. Yeedi 2 Hybrid bez problemów poradził sobie z piasek czy innym brudem przyniesionym z dworu. Został on też dobrze wymyty, choć bardziej zachnięte plamy musicie ręcznie wyczyścić. Po jednym takim myciu w trakcie zimy cała ściereczka nadaje się praktycznie do prania co świadczy o tym, że robot dobrze radzi sobie z tego typu zabrudzeniami. Co ważne buty nie zostały ruszone, chociaż musicie uważać na sznurówki – te mogą zostać wciągnięte. W korytarzu mam też sporo kartonów i żaden z nich nie zmienił swojego miejsca. Raz też miałem tą nieprzyjemność zbić szkło. Po zebraniu większych części robot dokończył odkurzanie za mnie i nic nie pozostało na podłodze.

Yeedi 2 Hybrid bardzo dobrze poradził sobie z suszarką. Poprzednim modelom sprawiała ona sporo problemów – była przestawiana, albo robot wjeżdżał na nóżki i się zacinał. Tutaj została ona bez problemów ominięta. Generalnie urządzenie raczej nie przestawia rzeczy i nie wjeżdża w nie z całej siły. Potrafi on wykryć meble i delikatnie do nich podjechać, choć czasami zdarza się wjechanie w coś znacznie mocniej.

Nie zauważyłem za to żadnych problemów z jakością sprzątania. Nawet na najsłabszym trybie robot bez problemów odkurza nawet większy brud, nie mówiąc już o kurzu. Sama ściereczka dodatkowo dobrze zbiera pozostałości przez co podłoga wydaje się doczyszczona. Tutaj plusem jest docisk ściereczki, który wydaje się stosunkowo mocy. Świetnie sprawdził się on przy regularnym sprzątaniu, gdzie rzeczywiście pozwalał zaoszczędzić czas. Jedynie z rogami pomieszczeń są problemy. Ma to związek z okrągłym kształtem Yeedi 2 Hybrid i nawet boczne szczoteczki tutaj zbytnio nie pomagają.

Ciekawa sprawa jest też z progami. W mieszkaniu mam je znacznie większe niż 20 mm i robot zachowywał się różnie. Raz próbował wjechać i mu się udało, raz wykrywał je a innym razem zacinał się na nich. Z drugiej strony nie wykrywał on ich wielkości i zawsze zjeżdżał – wtedy pojawiały się problemy podczas powrotów. Jednakże jeśli macie mniejsze progi to nie powinno być z nimi kłopotów.

A jak Yeedi 2 Hybrid radzi sobie z dywanami? Mam jeden z dużym włosiem i niestety tutaj nie dał sobie rady. Robot zacinał się, a boczne szczoteczki wkręcały się we włosie. Jednakże aż tak dużym minusem to nie jest, bowiem jeszcze żaden robot sprzątający sobie z nim nie poradził. Przy bardziej „normalnych” dywanach czy wycieraczkach nie było żadnych problemów.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą muszę Wam powiedzieć odnośnie sprzątania. Niestety nie możecie mieć żadnych kabli na ziemi bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną one wciągnięte. To jest tak naprawdę jedyna rzeczy, jakiej musicie pilnować w pokoju przed włączeniem urządzenia. Jeśli macie komputery na ziemi to nie ma się czego obawiać – w moim przypadku Yeedi 2 Hybrid obchodził się z nimi bardzo delikatnie.

W mieszkaniu nie mam schodów, ale zasymulowałem to stawiając robota na kanapie. Oczywiście nie spadł on i dobrze wykrywał krawędzie dojeżdżając do ich końca. Bardzo dobrze sprawdzał się on też na małych powierzchniach. Potrafił objechać krzesła i dojechać wszędzie, gdzie się zmieści.

Pozostała jeszcze kwestia głośności.  Z odległości 40 cm przy najsłabszym trybie wynosiła ona 60 dbA, przy najmocniejszym ok. 67 dBA. Jest więc stosunkowo cicho i nie powinno to nikomu przeszkadzać. Sam pojemnik na kurz okazał się wystarczający dla trzypokojowego mieszkania, ale wody należało dolać w trakcie pracy, w szczególności po włączeniu mocniejszych trybów mopowania.

Podsumowanie

Yeedi 2 Hybrid kosztuje ok. 1100-1200 zł, choć czasem można go złapać taniej na promocjach. W tej cenie jest to naprawdę znakomity wybór zdecydowanie warty Waszych pieniędzy.

Robot jest bardzo prosty w obsłudze. Nie ma problemów z konserwacją, a sama aplikacja jest bardzo przejrzysta i zrozumiała. Jest to spory plus, bowiem miałem już w rękach urządzenia, których aplikacja była naprawdę ciężka w obsłudze. Tutaj nawet osoby mniej „technologiczne” powinny szybko ogarnąć obsługę robota, a nawet z określeniem w których miejscach pomieszczenia ma on sprzątać.

Sama jakość czyszczenia również jest sporym plusem. Robot w trakcie testów poradził sobie z każdym brudem. Z większością radził sobie nawet na najmniejszej mocy, co jest naprawdę sporym osiągnięciem. Dodatkowo również pozytywnie oceniam mopowanie. Docisk jest naprawdę fajny, przez co widać efekty przemycia podłogi. Choć i tak pamiętajcie, że przy starszych plamach i tak będziecie musieli wziąć się samemu do roboty.

Oczywiście Yeedi 2 Hybrid ma swoje wady, takie jak problemy z rogami pomieszczeń, czasami dalej lubi on w coś uderzyć albo nie poradzi sobie z dywanami z dużym włosiem. Będą też problemy z większymi progami, choć tutaj pewnie większość z Was ma je dosyć małe. Miałem tylko jednego robota, który dał radę z moimi progami więc tutaj również nie ma zaskoczenia. Pamiętajcie też o konieczności sprzątnięcia kabli z podłogi – resztą rzeczy raczej nie musicie się przejmować.

W swojej cenie Yeedi 2 Hybrid to moim zdaniem jedno z fajniejszych urządzeń na rynku. Sprząta ono całkiem nieźle i zdecydowanie ułatwia utrzymanie porządku w mieszkaniu. Całość jest prosta w obsłudze i na pewno pozwoli Wam na zaoszczędzenie sporej ilości czasu. Ja jestem bardzo zadowolony z działania robota w szczególności jak na tak przystępną cenę.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News