Iran wprowadził zakaz wydobycia kryptowalut. Wcześniej kraj zmagał się z przerwami w dostawach prądu

Iran zakazał kopania Bitcoinów po czterech miesiącach ciągłych przerw w dostawach prądu. Według tamtejszych władz częściową winę ponosiły właśnie kryptowaluty, a dokładniej rzecz biorąc – ich wydobycie.

Prezydent Hassan Rouhani ogłosił na posiedzeniu gabinetu, że susza, która nawiedziła Iran była odpowiedzialna za przerwy w dostawach energii, ale kopanie Bitcoinów dodatkowo pogłębiło ten problem. Zakaz wydobycia kryptowalut jest usprawiedliwiany faktem, iż każdego dnia na ten cel pobierano z sieci aż 2 gigawatogodziny energii. Co ciekawe, szacuje się, że ok. 4,5% całego wydobycia Bitcoina na świecie, które miało miejsce między styczniem a kwietniem 2021 roku, odbywało się w Iranie.

Rouhani dodał, że około 85% z wynoszącego 2 gigawatogodziny zapotrzebowania na energię, pochodziło z nielegalnych operacji. Iran stał się popularnym miejscem wydobycia kryptowalut po tym, jak wielu „górników” zaczęło się tam przenosić, aby skorzystać z finansowanej przez władze energii elektrycznej. W efekcie dawna Persja znalazła się wśród dziesięciu krajów cechujących się najwyższą na świecie produkcją Bitcoinów. Teraz sytuacja może się zmienić, ale z pewnością górnicy znajdą kolejne dogodne miejsce do prowadzenia swoich działań.

Zakaz wydobycia kryptowalut w Iranie jest podyktowany m.in. obciążeniami sieci elektrycznej

Iran w ostatnich latach zmagał się z przerwami w dostawach prądu, m.in. z powodu niskich opadów deszczu ograniczających dostęp do energii pochodzącej z wody. Poza tym, problem stanowią rosnące temperatury, które zwiększają obciążenie sieci, ponieważ konieczne staje się wykorzystywanie klimatyzacji. Ludzie pozostający w domach w związku z lockdownami również zwiększyli zużycie elektryczności, a trudności dotyczą nawet placówek medycznych zajmujących się przechowywaniem szczepionek i leków.

W 2019 roku irańskie władze próbowały zacząć kontrolować wydobycie kryptowalut, nakazując kopiącym rejestrację swojej działalności i wnoszenie dodatkowych opłat za pobór energii elektrycznej. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów, a w styczniu – po trwających kilka tygodni przerwach w dostawach prądu – zamknięto 1600 nielegalnych „kopalń” i skonfiskowano około 45 000 maszyn. Jeśli wierzyć tamtejszym urzędnikom, urządzenia te zużywały 95 megawatów energii elektrycznej na godzinę.