Autonomiczny statek Mayflower, próa Autonomiczny statek Mayflower

Autonomiczny statek Mayflower spróbuje przekroczyć Atlantyk

We wrześniu ubiegłego roku autonomiczny statek Mayflower ruszył na specjalne próby morskie przed tym najważniejszym sprawdzianem. W ramach testu, bez żadnej załogi na pokładzie, spróbuje przekroczyć Atlantyk.

W rzeczywistości Mayflower wyruszył w drogę już 15 czerwca, a jego podróż przez ocean ma zająć trzy tygodnie. Jednak tylko wtedy, kiedy wszystko pójdzie dobrze, bo zanim statek dotrze do portu w Plymouth w USA, zaliczy mały przystanek w Provincetown w Massachusetts. Jaki jest cel tego projektu? Wzniosły, bo cały program z nim związany ma pomóc w opracowaniu autonomicznych systemów oraz sztucznej inteligencji do użytku w różnych branżach wodnych.

Czytaj też: Dlaczego Siły Powietrzne USA celowo rozbiły drona MQ-9A Reaper?

Autonomiczny statek Mayflower już rozpoczął swoją nową podróż. Cel? Stany Zjednoczone

Swoją pierwszą podróż Mayflower zaliczył w zeszłym roku, czyli dokładnie w 400. rocznicę rozpoczęcia podróży kolonistów z Anglii do Ameryki Północnej na pokładzie statku o tej samej nazwie. Tym razem jednak w grę nie wchodzi mały drewniany żaglowiec, a kawał nowoczesnego sprzętu w formie trimaranu o łącznej wadze pięciu ton. Na jego pokładzie znalazł się system zasilany energią słoneczną, która zapewnia moc ponad 50 czujnikom na pokładzie z sześcioma kamerami SI.

Czytaj też: Na sztucznej skórze pojawią się siniaki. Jak może nam to pomóc?

Dzięki autonomiczności poziomu piątego, Mayflower może działać samodzielnie bez żadnego udziału człowieka i realizować w pojedynkę swoją główną misję zbierania danych środowiskowych na temat oceanu. Ten statek powstał dzięki wieloletniej współpracy z organizacją non profit ProMare, firmą IBM i dziesiątkami innych firm. Potwierdza to jego specyfikacja, obejmująca niestandardowe układy krzemowe, komputery Intela czy jednostki NVIDIA.

Czytaj też: Pierwsze takie planetarium w bunkrze. 10K i 3D dla bezmiaru wszechświata

Sterujący trimaranem Mayflower o długości 15 metrów system sztucznej inteligencji wykorzystuje do działania dane z pokładowego radaru, GPS, AIS, czujników położenia, głębokościomierza, systemu zarządzania statkami, map morskich oraz informacji pogodowych The Weather Company. Za jego napędzenie odpowiada hybrydowy elektryczny układ zasilany energią słoneczną, który składa się z dwóch silników z magnesami trwałymi o mocy 20 kW i baterii litowo-żelazowo-fosforanowych. Według doniesień jest on w stanie rozpędzić statek do maksymalnej prędkości 10 węzłów, czyli 18,5 km/h.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News