Test BMW M3 Competition 2021. Oto perfekcyjny potwór na czterech kołach

Rafał Januszkiewicz
Arkadiusz Dziermański

BMW M3 Competition 2021 to jedno z ostatnich dzieł niemieckiego giganta. Auto torowe przeniesione do konsumenckiego świata, które jednocześnie czaruje, straszy, ale przede wszystkim wzbudza ogromny respekt.

Czy chciałaby Pani porozmawiać o Jezusie? To znaczy, o M3 Competition?

BMW M3 Competition 2021
Zdjęcia Arkadiusz Dziermański, CHIP.PL

Rafał Januszkiewicz

Jakiś czas temu miałem przyjemność testowania BMW M440i xDrive Coupe. Odniosłem wrażenie, że jest to auto prawie idealne. Wygodne i cywilizowane GT. Kiedy chcesz w pełnym komforcie dotrzeć z punktu A do punktu B, minimalnym nakładem wysiłku i skupienia, BMW po prostu zrobi większość rzeczy za ciebie. Kiedy chcesz poczuć atmosferę toru wyścigowego… kilka ruchów kontrolerem iDrive i Coupe zmienia się w kompetentną wyścigówkę. Czego chcieć więcej? Jak się okazuje – bardzo wiele.

BMW M3 Competition 2021

W ciągu kilku ostatnich dni przekonałem się o wyższości BMW w segmencie sportowych sedanów. Maszyną, która mnie porwała, było BMW M3 Competition. Samochód dla ludzi o kręgosłupie z tytanu, refleksie kota wolnożyjącego i polocie mężczyzny uprawiającego żabie skoki na radiowozach Policyjnych pod Pałacem Kultury i Nauki… myślę, że większość z was wie o kim mowa. Aby nie poddać się zarzutom o brak obiektywizmu, drugim testerem auta była moja wspaniała siostra Sylwia. Nasze skromne przemyślenia złożyły się na test tego wybitnego samochodu. Zapraszamy do lektury.

BMW M3 Competition 2021

Sylwia Januszkiewicz

Długo zastanawiałam się, od czego zacząć tę recenzję. Jest w tym samochodzie tyle rzeczy, o których chciałabym napisać, że nie mogłam się zdecydować. Ostatecznie postanowiłam po prostu zacząć od pierwszego kontaktu z M3 Competition. Wrażenia jakie na mnie wywarł ten samochód, a zakończyć na tym, jakie uczucia we mnie pozostawił.

BMW M3 Competition 2021

Pierwszą rzeczą, z jakiej zdałam sobie sprawę po przejęciu samochodu od Rafała, był fakt, że do prowadzenia tego auta konieczna jest pokora. Można być kierowcą doświadczonym, niedoświadczonym, lubić jeździć dynamicznie, statycznie….. Nieważne. Ważne, żeby mieć świadomość, jaką mocą kierowca M3 Competition dysponuje. Jeśli ktoś myśli, że wsiądzie do tego samochodu, wciśnie gaz do dechy i odjedzie dynamicznie, acz majestatycznie w stronę zachodzącego słońca, prawdopodobnie skończy na najbliższym drzewie. To nie jest E36 w gazie z 1996 roku, to nie jest też aktualna seria 3. To jest podwójnie doładowana, rzędowa szóstka, oferująca kierowcy 510 KM i 650Nm momentu obrotowego z napędem na tylną oś. Uszanujmy to, albo nasza jazda szybko skończy się już po kilkudziesięciu metrach.

BMW M3 Competition prawie jak Batmobil

BMW M3 Competition 2021

R.J.

Jak wiadomo nowy trend estetyczny BMW ma tak samo wielu zwolenników jak przeciwników. Oczywiście po raz kolejny mowa o tym ogromnym grillu wciągającym metry sześcienne powietrza przy mocniejszym wciśnięciu gazu. Mogę zapewnić, że stojąc przed M-ką nie odniesiecie wrażenia ekscesu. Legendarne już wloty komponują się z umięśnioną sylwetką samochodu. Model, który mieliśmy przyjemność testować, wyjechał z podziemnego garażu ubrany w obłędny szary lakier. Ciekawostka, w rozmowie z pracownikiem który podstawił mi BMW, dowiedziałem się, że w sytuacji kiedy dojdzie do uszkodzenia powłoki nie można w odpowiedni sposób dobrać lakieru i pomalować jednego elementu. Trzeba malować całe auto. Dlatego nie jestem pewien, czy za cenę systematycznego poprawiania koloru na całym samochodzie zdecydowałbym się na jago zakup w tej konfiguracji. To zagwozdka dla zwolenników przerostu formy nad treścią.

BMW M3 Competition 2021

Wracając do sylwetki auta. Szerokie nadkola posiadają wloty powietrza oczywiście w celu chłodzenia hamulców i opon. Nie rzucają się w oczy, a wręcz nadają autu smaczku. Warto tu dodać, że M3 Competition jest o wiele szersze, niż początkowo może się wydawać. 190 cm szerokości to niby nie dużo, ale podczas parkowania czy zwykłej jazdy może się okazać, że linie się bliżej, niż się tego spodziewaliśmy.

BMW M3 Competition 2021

S.J.

Kiedy zobaczyłam to auto stojące po moim blokiem, myślałam, że zgubię szczękę na chodniku. M3 Competition….. Cóż, samochód jest po prostu piękny – niski, szeroki, masywny i z daleka krzyczy: „Patrz i podziwiaj!”. Na początku zastanawiałam się, czy nie przesadzam z zachwytami nad jego wyglądem, ale przekonałam się, że nie jestem odosobnionym przypadkiem już po kilku godzinach jazdy w mieście.

BMW M3 Competition 2021

Spotkałam ludzi, którzy zatrzymywali się, żeby zrobić mu zdjęcia, dzieciaki proszące: „Proszę Pani, a przygazuje Pani?”. Osoby starsze zatrzymujące się na przejściach, żeby popatrzeć. Ludzi tamujących ruch na sąsiednich pasach, którzy po prostu zagapili się i dopiero klaksony innych kierowców przywracały ich do rzeczywistości. Możemy się oczywiście kłócić o nowy grill, bo jednym się podoba, a innym nie, ale prawda jest taka, że M3 Competition przyciąga wzrok. Skupia uwagę i cóż, potrafi też wprawić w osłupienie.

Wnętrze, czyli BMW M3 Competition 2021 jako samochód… rodzinny?

BMW M3 Competition 2021

S.J.

Jeżeli mieliście okazję jeździć jakimkolwiek nowym modelem BMW, wnętrze będzie znajome, nie ma tutaj wielkich rewolucji. Na pochwałę zasługują kubełkowe fotele, które naprawdę świetnie utrzymują ciało podczas dynamicznej jazdy. Uwagę zwracają też liczne karbonowe elementy, ale nie jest to standardowe wyposażenie. Jest ono widoczne na zdjęciach, a czy jest ładne?

BMW M3 Competition 2021

Arkadiusz Dziermański

Dodam Wam coś od siebie z perspektywy pasażera M3 Competition. Pomarańczowa skóra faktycznie robi wrażenie, ale na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Tym bardziej, że jest stosunkowo jasna i z czasem może zbierać zabrudzenia. Duży plus należy się za to za karbonowe wstawki, zdecydowanie dużo lepszy wybór niż czarny plastik piano black, który rysuje się od przetarcia kurzu.

BMW M3 Competition 2021

Całość dopełniają subtelne podświetlenia LED, których nie jest przesadnie dużo i ładnie budują atmosferę. Za to absolutnym hitem jest podświetlane logo M3 na zagłówkach foteli.

BMW M3 Competition 2021

O kubełkowych fotelach M3 Competition usłyszałem niedawno, że po 200 km odpadnie mi kręgosłup. To zdecydowanie przesadzona opinia. Jest zaskakująco wygodnie, a spory zakres regulacji w tym pomaga. Możemy ustawić m.in. kąt nachylenia czy poziom ściskania nas bokami fotela. Za to wysiadanie z nich… Odbiera człowiekowi godność.

BMW M3 Competition 2021

A jeśli przy obejmowaniu jesteśmy, spodobało mi się działanie pasów. Po starcie bardzo delikatnie nas przytulają, ale robią to tak, że można tego nie poczuć. Za to przy szarpnięciu są bardzo elastyczne. Nie musimy się obawiać, że przy gwałtownym hamowaniu urwą nam bark.

BMW M3 Competition 2021

Ogółem pasażerowi w środku musi być wygodnie. O ile dla kierowcy jazda M3 sprawia dużo frajdy, tak pasażer często bez ostrzeżenia może poczuć to, co astronauta podczas startu w kosmos. To momentami naprawdę nie jest nic przyjemnego i wygoda jest dużym priorytetem.

BMW M3 Competition 2021

BMW M3 Competition 2021 można z powodzeniem nazwać autem… rodzinnym. I nie chodzi tu wcale o możliwość łatwego montowania fotelika na tylnej kanapie, a o ilość miejsca. Z tyłu miejsca jest wręcz więcej niż w kolosie BMW X6. Zarówno na nogi, jak i nad głową. Za to w bagażniku na upartego można się nawet przespać. Z zapakowaniem walizek czy większych zakupów nie ma najmniejszego problemu.

BMW M3 Competition 2021

No i dźwięk! Kiedy już znudzi nas mruczenie wydechu (tak, wiem, profanacja), możemy zatopić się w muzyce. Nagłośnienie Harman/Kardon niezmiennie robi robotę. Dźwięk jest głęboki, donośny i sprawia wrażenie, jakby docierał do nas z każdego zakątka samochodu.

Zawieszenie, czyli dziury omijamy z daleka

BMW M3 Competition 2021

S.J.

Bawarczycy wyposażyli auto w adaptacyjne zawieszenie z elektronicznie sterowanymi amortyzatorami, naszpikowane czujnikami, których zadaniem jest dostosowywanie go do warunków na drodze, a także naszego stylu prowadzenia auta. Dzięki temu oraz bardzo sztywnemu nadwoziu (rozpórki, aluminiowe elementy) BMW M3 naprawdę świetnie trzyma się drogi. No chyba, że chcemy poszaleć. Jeśli zaznajomimy się z tym autem i najdzie nas ułańska fantazja, czeka na nas tryb Track M Drive Professional. Pozwala na regulację kontroli trakcji w 10-stopniowej skali, a także elementy takie jak M Drift Analyser, który wspomaga jazdę w bocznym poślizgu czy M Laptimer mierzący czasy okrążeń. Mamy tutaj również możliwość ustawienia trybu silnika, podwozia, układu kierowniczego i hamulców, a także systemu xDrive, jeżeli jest dostępny (w testowym wariancie jeszcze tego nie było). Mamy również możliwość zapisania dwóch trybów ustawień i skorzystania z nich w dowolnym momencie, używając przycisków M na kierownicy.

Jak w każdym innym modelu BMW, mamy do dyspozycji pakiet trybów jazy. Nie są to jednak standardowe tryby znajdujące się w innych modelach, nikt nie bawił się we wrzucanie trybu Eco czy Comfort. M3 Competition oferuje 3 tryby: Road, Sport i Track, od razu uprzedzę też pytanie: żaden z nich nie zamieni M-ki w stateczną limuzynę. Można powiedzieć, że to są tryby: sportowy, bardzo sportowy oraz „jak nie umiesz jeździć, to nie włączaj”.

BMW M3 Competition 2021
Dodano też osobny przycisk do sterowania przepustnicą wydechu

Samochód naprawdę można customizować. Daje sobie założyć kaganiec, ale potrafi też uszczęśliwiać motoryzacyjnych purystów. Jest sztywny, zwrotny, dynamiczny i brzmi tak, że nie zawsze chce się człowiekowi włączyć radio.

BMW M3 Competition 2021

R.J.

Nie będę ubarwiał. Ten model jest po prostu twardy. Jednak fakt ten wynika z jego specyfikacji i przeznaczenia. Nawet w trybie relatywnie wygodnym każdy ubytek w asfalcie ukłuje nasz kręgosłup. Ma to również związek z ultra sportowymi fotelami jakie zainstalowano w Competition.

BMW M3 Competition 2021
Aerodynamika!

Profilowane kubełki z włókna węglowego wyglądają efekciarsko i dają efekt cool. Jednak przede wszystkim obniżają wagę auta o prawie 10 kilogramów i dają niesamowite trzymanie w zakrętach. Sporym minusem jest instalowanie czterech liter w aucie jak również wysiadanie z niego. Czasami odnosiłem wrażenie, że stojący w pobliżu ludzie zaproponują mi pomoc w wygrzebaniu się z M-ki. Może nie jest to zabieg podobny do opuszczania Lambo, ale panowie z chorobą zwaną lustrzyca mogę mieć nie lada zagwozdkę, czy podjąć się tego karkołomnego zadania w dużych skupiskach atrakcyjnych kobiet. Może to skutkować epizodem na YouTubie.

BMW M3 Competition 2021

Wracając do meritum. Z czego znane są samochody z Monachium? Z tego, że są tworzone dla osób, które chcą nimi operować. Nawet większe modele BMW słyną ze świetnie zestrojonych układów zawieszenia. Jeżeli mówimy o modelu zorientowanym na torowe szaleństwa, nie mogło się tutaj znaleźć nic poza perfekcją. Tak należy opisać to, co dzieje się w zakrętach. Tylny, elektryczny dyferencjał można konfigurować na wiele sposobów. Zależy to od tego co w danej chwili jest nam potrzebne. Pełna przyczepność? Oczywiście, proszę bardzo. Figlarne zarzucanie zgrabną pupą? Jasne. Pełny, kontrolowany drift? Ależ naturalnie. Przy elektronicznych wspomagaczach Competition zmienia kierunki w tempie nadwyrężającym kark.

BMW M3 Competition 2021
To nie są atrapy. To orkiestra symfoniczna i Behemot na jednej scenie

Przy pierwszej wspólnej przejażdżce z moją współtesterką otrzymałem od niej krótką informację o nadchodzącej do jej przełyku treści żołądkowej. Było to przede wszystkim spowodowane przeciążeniami, jakie osiągaliśmy w ostrych zakrętach. Wrażenie, jakie można odnieść z przecinania szykan? Jedziesz ultralekką, zwrotną lokomotywą przytwierdzoną do torów roztaczanych w każdym kierunku, jaki obierasz. Jeżeli dojdziesz do wniosku, że to po prostu nudne wystarczy kilka ruchów w menu ustawień i możesz zedrzeć odpowiednią ilość gumy z niesamowicie przyczepnych opon Michelin. Jednym słowem – co kto lubi.

Porozmawiajmy o sercu potwora…

BMW M3 Competition 2021

R.J.

Cóż można rzec na temat rzędowej 6-tki umieszczonej w Competition? Jednostka oznaczona symbolem S58 o pojemności 3 litrów z podwójnym doładowaniem generuje około 510 KM. Mimo że nowoczesne wyścigówki systematycznie tyją (BMW waży teraz 1705 kilogramów) ten niesamowity silnik rozpędza auto w 3,9 sekundy do setki. Nie miałem okazji fachowo tego zweryfikować, bo po włączeniu trybu „TRACK” omal nie rozerwałem czasoprzestrzeni.

BMW M3 Competition 2021

Genialne zestawienie tego potężnego serducha z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów powoduje, że Competition jest jak pocisk wystrzelony z broni. Maksymalny moment obrotowy wynosi 650 Nm i można go osiągnąć już przy 2750 obr./min. Oczywiście w zależności od wybranego trybu jazdy „ROAD”, „SPORT” czy wcześniej wspomniany „TRACK”, BMW inaczej reaguje na nasze poczynania za jego kierownicą. Tryb drogowy pozwala mi twierdzić, że tym autem można pojechać do kina czy na zakupy. Spalanie przy dosyć płynnej jeździe na autostradzie może spaść do nawet 11 litrów na setkę. To całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę potencjał tej jednostki napędowej. O apetycie na bezołowiówkę w mieście nie ma chyba sensu wspominać. Jednak kto by się martwił takimi szczegółami jak spalanie. Comptetion kosztuje bagatela 500 tys. złotych, więc tankowanie nie powinno stanowić problemu dla właściciela tego cacka.

BMW M3 Competition 2021

Pozostałe tryby są już mniej oszczędne, ale chyba o to chodzi. Tryb pośredni, czyli „SPORT” ożywia wszystko, co dzieje się pod maską. Doskonale czuć wzrost mocy, a skrzynia skraca czas zmiany przełożeń. Również redukcje biegów przy mocniejszym wciśnięciu są bardziej zdecydowane. Jednak dopiero na trybie torowym BMW pokazuje, w jakim celu zostało stworzone. Automatycznie wyłącza ekran dotykowy systemu iDrive. Na desce rozdzielczej pokazują się wskazania ciśnienia oleju i innych bardzo mądrych cyfr, które mogą coś powiedzieć zawodowemu kierowcy wyścigowemu. Ja miałem frajdę z faktu, że jest to moje prywatne F1. Kiedy korzystamy z tego hardkorowego trybu wkraczamy w zupełnie inne pojęcie prędkości. Wszystko staje się ultra responsywne. Bardzo żwawy silnik i niesamowicie szybka dwusprzęgłowa skrzynia wznosi się na wyżyny. Departament IT niemieckiego producenta odwalił kawał dobrej roboty pisząc software do tego modelu. Odnosisz wrażenie, że między Twoją zaaferowaną percepcją i wszystkimi układami Competition wytwarza się symbioza owocująca gęsią skórką i tętnem przedzawałowym.

BMW M3 Competition 2021

Potężny moment obrotowy i brak odczuwalnej turbodziury sprawiają, że wszystko wokół staje się banalne i po prostu pełzające. Natomiast Ty przecinasz tę banalność perfekcyjnie skonstruowaną maszyną, która nie zna pojęcia kompromisu. Wrzucanie pustych banałów w żadnym stopniu nie oddaje frajdy, jaką dostajesz z każdym wciśnięciem pedała gazu. To po prostu trzeba poczuć.

BMW M3 Competition 2021

Jak żywotny okaże się ten silnik przy bezkrytycznym wkręcaniu go na ponad 7000 obr./min? Trudno powiedzieć, jednak inżynierowie z Bawarii użyli w tej jednostce wału korbowego wyciągniętego wprost z M4 GT3, a głowica cylindrów została wykonana metodą druku 3D dla lepszego chłodzenia, a co za tym idzie również żywotności.

BMW M3 Competition 2021
Przyciski na dźwigni skrzyni biegów pozwalają wydłużyć lub skrócić przełożenie. Warto korzystać z tego rozważnie. Przy pierwszym teście pomieszaliśmy kierunki i przy 110 km/h bieg momentalnie zmienił się z 7 na 2, wchodząc na wysokie obroty.

W trakcie ostrego testowania Competition jednego dnia pokonałem ponad 700 kilometrów. Nie martwiłem się o obciążenia, jakie narzuciłem wszystkim układom auta. Chciałem sprawdzić, czy ceną za niesamowite osiągi jest czkawka związana z potencjalnym przeciążeniem BMW. Jednak przy kolejnych sprintach utwierdzałem się, że ta maszyna po prostu lubi być „źle” traktowana i w żadnym wypadku nie przywołuje kierowcy do porządku świecącymi się kontrolkami. Dopiero po kilku godzinach nieustannej jazdy przerywanej odwiedzinami dystrybutora na stacji benzynowej Competition zaproponowało mi odpoczynek komunikatem na wyświetlaczu środkowej konsoli. Miło z jego strony.

Skoro już jedziemy, to wypadałoby się zatrzymać

BMW M3 Competition 2021

R.J.

Żeby korzystać z pełni tego co BMW ma do zaoferowania, musisz mieć pewność, że ta masa jest w stanie zatrzymać się tak sprawnie, jak przyspiesza. Na tym froncie z przyjemnością melduję, że praca domowa została odrobiona wzorowo. Ceramiczne hamulce są wręcz monstrualne. Te na przedniej osi mierzą 400 mm. Jednak fakt ich wykonania z ultralekkiego materiału odchudza auto o 15 kilogramów. Co najważniejsze, nawet przy systematycznych wciskaniu pedału hamulca i nagrzaniu tarcz, nie zauważyłem znaczącego wydłużenia drogi hamowania. Kilkukrotnie wysiadałem na zewnątrz i z czystej ciekawości podchodziłem do każdego z kół, żeby sprawdzić temperaturę tarcz. Nie wiem, czy analogia do rozgrzanego strumienia powietrza wydostającego się z suszarki do włosów uzmysłowi temperaturę tych komponentów, ale było bardzo gorąco. Teraz już rozumiem, po co te wloty w nadkolach.

Udogodnienia? Dodatkowych systemów w BMW M3 Competition nie brakuje

BMW M3 Competition 2021
Łopatki na kierownicy są bardzo duże. To nie jest tylko bajer dla ciekawskich.

S.J.

Producent wyposażył M3 Competition w szeroką gamę systemów wspomagających. Poza standardowymi w dzisiejszych czasach elementami, takimi jak nawigacja, asystent martwego pola czy czujniki parkowania, dostaniemy też aktywny tempomat, system kamer 360 stopni, asystenta parkowania, asystenta pasa i cały tabun większych lub mniejszych udogodnień. Tak, auto potrafi też samo jechać, ale przy tej mocy potrzeba nie lada odwagi, żeby mu na to pozwolić.

Czy wszystkie one są naprawdę konieczne? To na pewno zależy od preferencji kierowcy, ale osobiście nie do końca rozumiem, po co obciążać sportowy samochód całym tym osprzętem, tym bardziej, że niektórym elementom daleko do ideału. Asystent parkowania nie zawsze działał jak powinien. Nie widzi wolnego miejsca mając 3 puste stanowiska, ale już miejsce, w które można się wcisnąć, ale jest na tyle ciasne, że nie otworzymy drzwi…. O tak, tutaj wjedzie z miłą chęcią. Na trawnik, który potraktuje jako miejsce parkingowe, też. Teoretycznie asystent parkowania do samodzielnego wjechania w wolne miejsce potrzebuje ok 80 cm wolnej przestrzeni z każdej strony. M3 wjechał za to w miejsce, w których miał dosłownie 15 cm wolnego miejsca po bokach. Wysiąść się nie dało, ale jakie zrobił wrażenie!

Podsumowanie

BMW M3 Competition 2021
Światła robią robotę! Oświetlają oba pasy ruchu, trawnik i cały chodnik po obu stronach jezdni

R.J.

BMW M3 Competition jest autem doskonale zdefiniowanym. Nie musi niczego udawać. Jest bezkompromisową wyścigówką i posiada wszystkie atuty żeby stać się odskocznią od codzienności. Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ale kwota rzędu 500 tysięcy złotych przyprawi każdego, kto zasiądzie za jej kółkiem o szeroki uśmiech na twarzy. Jeżeli jesteś prezesem firmy, sportowcem, albo wziętym youtuberem i masz inklinacje do podnoszenia adrenaliny poprzez przecinanie szykan na track dayach czy uświadamianie proletariackim tunerom, że spojler wcale nie dokłada 200 KM do mocy ich Calibry, to auto jest dla Ciebie.

BMW M3 Competition 2021

Życie z tym autem nie wydaje się szczególnie uciążliwe i wymagające. Testowany przez nasz duet model miał czworo drzwi, spory bagażnik i relatywnie dużo miejsca z przodu jak również na tylnej kanapie. Gdyby nie te wszystkie dyfuzory, wloty powietrza i przetłoczenia na karoserii można by rzec, że to rozsądny sedan, którym można jechać z rodziną w góry. Prawdopodobnie jest to wyprawa, która nie przyprawi nikogo z pasażerów o zwyrodnienie kręgosłupa czy skurcze w okolicy kolan. Jednak nie do tego zostało stworzone Competition. Ciasne zakręty i długie proste to naturalne środowisko M-ki. Nieustanne wciskanie pedału gazu i sprawdzanie granic przyczepności, właśnie w takim celu tworzy się takie samochody. Więc jeżeli chcesz szpanować przed mniej zamożnymi uczestnikami ruchu drogowego i od czasu do czasu pogonić jakiegoś nastolatka z rozdmuchanym ego spod świateł, zastanów się dwa razy, czy oddasz sprawiedliwość temu wspaniałemu owocowi inżynieryjnego know how. To auto kocha się ścigać i zostało stworzone dla tych, którzy kochają ściganie równie mocno.

BMW M3 Competition 2021

S.J.

BMW M3 Competition jest samochodem wyjątkowym. Nie potrzebuje miliona spojlerów, dokładek czy innych bajerów, to nie jest biała Honda, szybsza niż wygląda, jak rapował klasyk. Wygląda piekielnie szybko i agresywnie i tak też potrafi się zachowywać. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w trasie, na torze, czy po prostu uprawiamy „kreatywną jazdę” w zakorkowanej stolicy, która wymaga bardzo szybkich i precyzyjnych manewrów. Przyznam zupełnie szczerze – jeżeli ktoś nie lubi sobie poszaleć za kółkiem, nie ma sensu kupować tego modelu, zwyczajnie będzie się marnował. Jeżeli lubicie od czasu do czasu rozerwać się i poczuć adrenalinę, zakochacie się w tym samochodzie i nikt nie przekona mnie, że dyskredytuje go grill (takie opinie już słyszałam). Takim osobom radziłabym zobaczyć go na żywo, przejechać się nim, zastanowić się nad priorytetami, na podstawie których oceniają samochód, a następnie przestać się oszukiwać.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News