Czarna dziura doprowadziła do potężnej burzy. Jej obserwacje sięgają do wczesnego wszechświata

Supermasywne czarne dziury same w sobie są niezwykle interesujące, ale w tym przypadku chodzi o jeszcze bardziej fascynujące zjawisko: burzę wywołaną przez jedną z nich.

Artykuł w tej sprawie, opublikowany w The Astrophysical Journal, opisuje działania naukowców wchodzących w skład zespołu Takumy Izumiego z japońskiego Narodowego Obserwatorium Astronomicznego. Badaczom udało się bowiem zebrać światło pochodzące sprzed 13,1 mld lat, kiedy to wszechświat miał mniej niż 10 procent swojego obecnego wieku.

Czytaj też: Odkryto rekordowo duże obracające się struktury tworzące wszechświat

Supermasywna czarna dziura jest na tyle potężnym obiektem, że nie da się jej „wyrwać” z centrum galaktyki, w której się znajduje. Tego typu obiekty pełnią szereg ważnych ról, między innymi w postaci ograniczników masy gwiazd na danym obszarze czy też w roli rozrzucających materię po wszechświecie. Czarne dziury to również kluczowe elementy związane z powstawaniem całych galaktyk oraz wchodzących w ich skład gwiazd.

Czarna dziura obserwowana przez naukowców generowała potężne kosmiczne wiatry

Izumi i jego współpracownicy skorzystali z danych zebranych przez teleskop Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA). Ich celem był ruch zachodzący w strumieniach gazu krążącego wokół galaktyk zawierających supermasywne czarne dziury. Warunkiem było, by pochodziły one z okresu wczesnego Wszechświata.

Czytaj też: Jak czarne dziury wpływają na wszechświat?

Szczególną uwagę astronomów wzbudził w ten sposób obiekt J1243+0100, do którego powstania doszło zaledwie kilkaset milionów lat po Wielkim Wybuchu. Okazało się, że tamtejsze emisje zachodzą z powalającymi prędkościami rzędu 500 kilometrów na sekundę. Japończycy pobili też rekord najstarszej zaobserwowanej „burzy” wywołanej przez czarną dziurę. Poprawili bowiem poprzedni rezultat aż o 100 milionów lat. Co ciekawe, obiekt ich obserwacji miał masę 330 milionów razy większą od Słońca.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News