Droga Mleczna jest zakrzywiona, a naukowcy nie wiedza, dlaczego tak się dzieje

Obserwacje w radiowej części widma elektromagnetycznego wykazały, że odległe części Drogi Mlecznej są wypaczone. W efekcie niektóre jej obszary zakrzywiają się w dół, podczas gdy inne – w górę. Naukowcy próbują zrozumieć, dlaczego się tak dzieje.

Žofia Chrobáková z Instituto de Astrofísica de Canarias przyznaje, istnieją różne wyjaśnienia powstawania tego zakrzywienia. Wymienia się wśród nich możliwość, że jest ono następstwem opadania materii na dysk galaktyczny. W takim przypadku zniekształcenie byłoby prawdopodobnie statyczne lub poruszałoby się bardzo powoli.

Inne teorie zakładają, że nietypowe zmiany kształtu powstają za sprawą bardziej dynamicznych mechanizmów. Mogłyby to być na przykład interakcje z ciemną materią znajdującą się na obrzeżach galaktyki lub mniejszymi galaktykami wywołującymi efekty grawitacyjne. Pomysły te prowadziłyby do istnienia aktywnej osnowy, która może obracać się jak wierzchołek, co jest ruchem zwanym precesją.

Droga Mleczna posiada zakrzywienia na granicach, skierowane zarówno w górę jak i w dół

W ubiegłym roku na łamach Nature Astronomy ukazał się opis badań opartych na danych z satelity Gaia, którą zarządza Europejska Agencja Kosmiczna. Dzięki nim astronomowie są w stanie precyzyjnie określić położenie gwiazd wchodzących w skład Drogi Mlecznej i dojść do wniosku, że tzw. osnowa również się obraca. Inny artykuł, opublikowany w The Astrophysical Journal, potwierdził te spostrzeżenia, a jego autorzy zasugerowali, że osnowa wiruje dość szybko, wykonując pełen obrót co 600 do 700 milionów lat. Gdyby się to potwierdziło, wartość byłaby aż 10-krotnie wyższa od uprzednio przewidywanych.

W ramach nowych analiz Chrobáková oraz jej współpracownik, Martín López-Corredoira, dostarczyli świeżych spostrzeżeń. Co ciekawe, również są one oparte na informacjach zgromadzonych przez satelitę Gaia, jednak naukowcy stworzyli swoje modele na nowych zasadach. Dzięki nim oszacowali, iż osnowa porusza się około 3,4 razy wolniej niż sugerowały to zeszłoroczne obliczenia. Artykuł Chrobákovej i Lópeza-Corredoiry został opublikowany na łamach The Astrophysical Journal. Wspólną niewiadomą dla autorów wszystkich dotychczasowych badań pozostaje natomiast domniemany kształt opisywanego zakrzywienia.