Prawa ewolucji są nieubłagane, ale możemy na nie wpływać

Ewolucja działa dzisiaj inaczej. Nie za wszystko są odpowiedzialne geny

Przez lata naukowcy uważali, że to zmiany genetyczne mają dominujący wpływ na ewolucję nie tylko człowieka, ale i wszystkich znanych nam gatunków. Teraz trzeba zweryfikować nasze poglądy. Okazuje się, że są czynniki, które wyraźniej odciskają swoje piętno.

Najnowsze badania wskazują, że ewolucja nie jest ściśle związana z genami. Już nie jest. Kultura i otoczenie, w którym przebywamy, mogą mieć większy wpływ na zmiany ewolucyjne niż mutacje genetyczne. To zaskakujący wniosek, który może zmienić nasze postrzeganie przyrody.

Zerwani z genetycznej smyczy

Według encyklopedii PWN, ewolucja kulturowa to „seria procesów zmian, w wyniku których zjawiska kulturowe (związane ze społeczeństwem) stopniowo zwiększają swoją złożoność, co w konsekwencji prowadzi do coraz wyższego poziomu cywilizacyjnego zaawansowania i wzrostu zdolności adaptacyjnych człowieka”. Charles J. Lumsden i Edwarda O. Wilson sformułowali hipotezę koewolucji genetyczno-kulturowej (DIT), zgodnie z którą zarówno ewolucja biologiczna i kulturowa są od siebie zależne.

Ewolucja biologiczna zachodzi szybciej niż kulturowa, ale oba zjawiska są ze sobą związane. Zależność tę określa się mianem smyczy. W ostatnich latach człowiek coraz bardziej „zrywa” się z owej smyczy. Co tak naprawdę oznacza?

Kiedy wirus atakuje jakiś gatunek, zazwyczaj uodparnia się on na niego poprzez ewolucję genetyczną.

Zach Wood z Uniwersytetu Maine

Zwykło się zakładać, że ewolucja przebiega bardzo powoli. Przeżywają silniejsze geny i to one są przekazywane kolejnym pokoleniom. Ale dzisiaj mamy mało zagrożeń genetycznych. Dzięki rozwojowi zaawansowanych technik medycznych, leków i szczepionek, nie musimy już przeciwdziałać gromadzeniu mutacji genetycznych. Ba, wiele z nich możemy usunąć już na poziomie rozwoju prenatalnego.

Tymczasem ewolucja kulturowa może wpływać na ewolucję genetyczną. Przykładem jest tolerancja na laktozę. Picie mleka krowiego zaczęło się jako cecha kulturowa, która następnie napędziła ewolucję biologiczną. Podobnych przykładów, gdy ewolucja kulturowa poprzedza ewolucję biologiczną, jest więcej.

Kultura napędzająca biologię

Zach Wood i Tim Waring postulują w pracy opublikowanej w „Proceedings of the Royal Society B”, że w pewnym momencie historii ludzkości, kultura zaczęła dominować nad biologią. Co to oznacza? Zmiany kulturowe pozwalają nam ewoluować w sposób, który nie byłby możliwy za pomocą samej biologii.

Naukowcy twierdzą, że wynika to z faktu, że kultura jest zorientowana na grupę, a ludzie w tych grupach komunikują się ze sobą i uczą od siebie nawzajem. Te grupowe zachowania przekazują adaptacje wykształcone dzięki kulturze.

Pojedyncze osoby mogą uczyć się szybciej niż cała grupa – i to w krótkim czasie – a następnie rozpowszechnić nabytą wiedzę innym. To właśnie dlatego zakłada się, że duże grupy rozwiązują problemy szybciej niż małe, a konkurencja międzygatunkowa wyzwala powstawanie adaptacji pozwalających na przetrwanie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News