Stosunkowo bliski rozbłysk gamma może wyjaśnić naturę tych zjawisk

Korzystając z Fermi Gamma-ray Space Telescope oraz obserwatorium Swift, astronomowie wykryli rozbłysk określony mianem GRB 190829A. Namierzony sygnał pochodził z kierunku gwiazdozbioru Erydanu i był oddalony o ok. miliard lat świetlnych.

Naukowcy sądzą, że niektóre rozbłyski gamma mają miejsce, gdy gwiazda o masie o 5 do 10 razy większej od masy Słońca ulega eksplozji i staje się czarną dziurą. Tego typu eksplozje mogą również występować za sprawą zderzeń dwóch bardzo gęstych gwiazd neutronowych, które mogą stworzyć czarną dziurę. Jedno z takich zjawisk zostało zaobserwowane pod koniec sierpnia 2019 roku.

Kiedy autorzy nowych badań usłyszeli o wykryciu rozbłysku gamma, postanowili skorzystać z pięciu teleskopów tworzących tak zwany High Energy Stereoscopic System (HESS). W ciągu trzech nocy instrumenty przeprowadziły łącznie trwające 13 godzin obserwacje. W ten sposób naukowcy chcieli zrozumieć, co dokładnie się stało. Badacze wzięli pod uwagę fotony o znacznie wyższej energii, niż wydaje się możliwe w przypadku bardziej odległych rozbłysków gamma.

Rozbłysk gamma, zwany GRB 190829A, miał miejsce około miliarda lat świetlnych od Ziemi

Ustalenia w tej sprawie, dostępne na łamach Science, sugerują, że przytoczone wydarzenia miały miejsce stosunkowo blisko Ziemi. Zespół badawczy zauważył, że wzory dotyczące promieniowania rentgenowskiego i wysokoenergetycznych rozbłysków gamma pasowały do siebie. Było to zdecydowanie niespodziewane, ponieważ naukowcy uważają, że te dwa rodzaje promieniowania są powiązane z dwoma różnymi zjawiskami.

Jak do tej pory astronomowie zaobserwowali z powierzchni Ziemi zaledwie cztery z tych jasnych eksplozji. Nic więc dziwnego, że mają nadzieję na znaczne postępy za sprawą nowych instrumentów. Być może dzięki nim poznamy szczegóły dotyczące rozbłysków promieniowania gamma, czyli najjaśniejszych znanych źródeł promieniowania elektromagnetycznego we wszechświecie.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News