Myśliwiec, niszczyciel, okręt podwodny, Marynarka USA

Myśliwiec, niszczyciel czy okręt podwodny? Marynarka USA musi wybrać

Nawet w wojsku pieniądze nie biorą się znikąd, dlatego na 2023 rok marynarka USA musi dokonać wyboru i postawić na realizację tylko jednego z trzech programów sprzętu nowej generacji. Pozostaje pytanie – myśliwiec, niszczyciel czy okręt podwodny?

Poinformował o tym sekretarz marynarki Thomas Harker, który w notce dla służby z 4 czerwca stwierdził, że marynarka będzie musiała wybrać w kwestii kolejnego programu modernizacji zaplecza wojskowego. Opcje obejmują nowe okręty podwodne, niszczyciele lub myśliwce i na ten moment wiadomo, że kongres zatwierdzi finansowanie tylko jednego programu, wstrzymując pozostałe dwa.

Czytaj też: Rakietowy transport pragnieniem lotnictwa USA. Elon Musk może pomóc

Marynarka Wojenna nie może sobie pozwolić na jednoczesne rozwijanie nowej generacji platform powietrznych, nawodnych i podpowierzchniowych i musi traktować priorytetowo te programy, równoważąc koszty rozwoju sprzętu nowej generacji z utrzymaniem obecnych zdolności.

Tak miała brzmieć notatka, jak podaje serwis Defense News.

Chociaż nazwy tych trzech programów nie padają, to od dawna doskonale wiemy, które wchodzą w grę. Te w swoim wielkim dążeniu do modernizacji zaplecza technicznego Marynarki Wojennej USA obejmują program myśliwców nowej generacji (Next Generation Air Dominance), zamiennik dla okrętu podwodnego klasy Virginia w postaci SSN(X) oraz niszczyciel nowej generacji DDG(X).

Myśliwce NGAD

Wchodząc w szczegóły najlepiej zacząć od programu NGAD Marynarki Wojennej, który to miałby zastąpić egzemplarze myśliwców szturmowych F/A-18E/F Super Hornet w latach 30. XX wieku. Z tego co wiemy, myśliwiec NGAD powstaje obecnie z użyciem najnowszych technologii cyfrowych i finalnie będzie mógł latać bez albo z załogą we współpracy z innymi półautonomicznymi dronami.

Czytaj też: Przechwycono rakiety balistyczne jeszcze w kosmosie podczas ćwiczeń NATO

Okręt podwodny SSN(X)

Celem programu SSN(X) jest opracowanie następcy okrętów podwodnych typu Virginia o napędzie atomowym. Te mogłyby nurkować głębiej aby przeciwdziałać wrogim okrętom podwodnym działającym na większych głębokościach i najpewniej zawierałyby wzmocniony kadłub do działania pod arktycznym lodem. Na ich pokładzie nie zabrakłoby wielu wyrzutni torped.

Czytaj też: Nowy chiński myśliwiec FC-31 dostrzeżony po dobrych 9 latach

Niszczyciel DDG(X)

Z kolei DDG(X) o nieoficjalnej jeszcze nazwie ma zastąpić krążowniki rakietowe klasy Ticonderoga oraz niszczyciele rakietowe Arleigh Burke. Ponoć marynarka USA ustanowiła już nowe biuro programowe do nadzorowania jego rozwoju. Według Defense News ten niszczyciel położy nacisk na nowy kształt kadłuba, wydajny zintegrowany system zasilania i większą wytrzymałość. Na pokładzie znajdzie się broń laserowa w roli obronnej, wielozadaniowe 5-calowe działo i duże silosy zdolne do przenoszenia nowych pocisków hipersonicznych.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News