Wyhodowali wątrobę w laboratorium. Dostrzegli ich przedstawiciele NASA

Naukowcy wyhodowali tkankę wątrobową zdolną do funkcjonowania przez 30 dni. Dokonali tego w warunkach laboratoryjnych w ramach konkursu Vascular Tissue Challenge.

Początki konkursu sięgają 2016 roku, kiedy to NASA ogłosiła rozpoczęcie rywalizacji. Polegała ona na stworzeniu grubej, unaczynionej tkanki związanej z ludzkimi narządami. Całość miała przebiegać w warunkach in vitro, a potencjalne korzyści powinny znaleźć swoje odzwierciedlenie zarówno na Ziemi, jak i w przestrzeni kosmicznej. 9 czerwca NASA ogłosiła laureatów, a zwycięstwo przypadło dwóm zespołom.

Czytaj też: Czy druk 3D może obniżyć koszty eksploracji kosmosu?

Co ciekawe, oba składają się z naukowców z Wake Forest Institute for Regenerative Medicine (WFIRM). Członkowie obu grup wykorzystali jednak dwa różne podejścia do wyhodowania w laboratorium tkanki przypominającej ludzką wątrobę. Obie drużyny połączył natomiast fakt wykorzystania technologii druku 3D. Zgodnie z zasadami, zespoły musiały utrzymać stworzone przez siebie tkanki przy życiu przez co najmniej 30 dni.

Kluczowe było jednak zapewnienie, aby tkanka prowadziła do przepływu składników odżywczych oraz usuwała potencjalne odpady. Proces ten, określany mianem perfuzji, jest wykorzystywany przez naczynia krwionośne w organicznych tkankach. Znacznie trudniej robi się jednak, gdy zechcemy powtórzyć to samo zjawisko w mniej naturalnych warunkach.

Zwycięski zespół otrzyma od NASA 300 tysięcy dolarów, podczas gdy druga drużyna – 100 tysięcy

Używając różnych materiałów i odmiennych projektów przeznaczonych do druku 3D, oba zespoły stworzyły żelopodobne struktury dostosowane do swoich tkanek. Zawierały one kanały, przez które mogły przepływać tlen i składniki odżywcze. Naukowcom udało się zapewnić przepływ tych składników przez sztuczne naczynia krwionośne i to bez jakichkolwiek „wycieków”.  Zespół, który zajął pierwsze miejsce, otrzyma 300 000 dolarów nagrody oraz możliwość dalszych badań na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Druga z ekip otrzyma natomiast 100 000 dolarów.

Czytaj też: Gdzie NASA powinna szukać życia na Wenus?

Naukowcy sądzą, że taka metoda mogłaby w przyszłości posłużyć astronautom przebywającym w przestrzeni kosmicznej, na Księżycu czy kolonizującym Marsa. Jednocześnie naukowcy stojący za przedstawionymi projektami zdają sobie sprawę z wielu wyzwań, jakie na nich czekają. Wśród nich wymienia się przede wszystkim warunki mikrograwitacji oraz występowanie promieniowania kosmicznego.