Technologia IGZO

Technologia IGZO w pierwszym konsumenckim monitorze. Co dokładnie zapewnia?

Firma Monoprice pochwaliła się swoim nowym 27-calowym monitorem Dark Matter, w którym miejsce zagrzała technologia IGZO. Jako że to coś niszowego, tak jak kiedyś było HDR, które teraz jest już powszechnie znane, postanowiłem przyjrzeć się tej technologii nieco bliżej.

Monitor Monoprice Dark Matter

Zakończmy może najpierw sprawę samego monitora. Monoprice (via Tom’s Hardware) zapowiedziała, że już 3 sierpnia na rynek w USA wrzuci swój nowy monitor o nazwie Dark Matter z 27-calowym panelem IGZO-TFT IPS o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli i odświeżaniu 180 Hz. Wszystko to przy zachowaniu 1 ms opóźnienia, przyzwoitej maksymalnej jasności na poziomie 400 nitów, kontraście 1000:1 i wsparciu Adaptive-Sync, czyli zapewne technologii FreeSync od AMD. Resztę dopełnia pokrycie 100% palety sRGB i 92% DCI-P3, kompatybilność z VESA 75×75, port DP 1.4a, trzy porty HDMI 2.0, USB-C oraz jack 3.5 mm. 

Czytaj też: Ta wyszukiwarka wskaże tysiące stron, które mogą paść ofiarami hakerów

Wspominam o tym tylko po to, aby uświadomić Was, że to monitor podobny do innych przeznaczonych dla graczy, który nawet nie jest specjalnie drogi, kosztując 350 dolarów. Technologia IGZO nie jest więc owocem zakazanym dla konsumenckich ekranów, czy gościem sfery projektów koncepcyjnych. Jednak Dark Matter jest uznawany za pierwszy konsumencki monitor, wykorzystujący technologię IGZO, która sięga 2003 roku, a na rynku jest obecna powszechniej od początku ubiegłej dekady obecnego wieku. 

Czytaj też: General Atomics prezentuje nowego drona bojowego

Dark Matter, to pierwszy monitor dla graczy z technologią IGZO

Może się jednak wydawać, że IGZO interesują się wyłącznie producenci wysokiej jakości telewizorów, ekranów laptopów z górnej półki i wreszcie smartfonów, czy tabletów, a to nie powinno nas dziwić. IGZO jest skrótem od tlenku indowo-galowo-cynkowego, czyli materiału półprzewodnikowego, który może być zamiennikiem dla stosowanego powszechnie krzemu amorficznego w tranzystorach TFT paneli LCD. 

Czytaj też: Microsoft nie obniży wymagań sprzętowych dla systemu Windows 11, a my ich nie obejdziemy

Taka niska powszechność paneli IGZO w monitorach zastanawia, bo dzięki niej można pozwolić sobie na opracowanie ekranów o większej gęstości pikseli, generujących mniej ciepła i zapewniających nawet lepszy kontrast oraz niższy czas reakcji. Jednak co najważniejsze i co jasno wskazuje na sens wykorzystywania technologii IGZO w wielkich telewizorach, czy urządzeniach mobilnych, sprowadza się do niższego zużycia energii, co potwierdza przykład tego monitora, który pobiera z sieci tylko 37W, podczas gdy inne podobne ekrany pożerają ~50-55 W.