Oppo chce przywrócić serię N? Tych smartfonów nie znaliście

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Lata temu firma Oppo sprzedawała smartfony z serii N. W Polsce mało kto o nich wie, a urządzenia wyprzedzały swoje czasy.

Oppo N3 to ostatni przedstawiciel serii. Czy czegoś Wam nie przypomina?

Oppo N1

Smartfon z obracanym aparatem? Wiele osób zapewne wskaże Asusa z serii ZenFone. Tymczasem obracany aparat mogliśmy znaleźć w Oppo N1 z 2013 roku i była to pierwsza taka konstrukcja z Androidem na rynku. Co więcej, smartfon pozwalał na oficjalne uruchomienie na nim modyfikacji CyanogenMod (faktycznie zainstalowanej), znanej z urządzeń OnePlus.

To samo rozwiązanie z obracanym aparatem trafiło do Oppo N1 mini rok później oraz do Oppo N3 pod koniec 2014 roku. Warto też zwrócić uwagę na topowe, wówczas, podzespoły. Oppo N1 miał układ Qualcomm Snapdragon 600 i ekran o przekątnej 5,9 cala o rozdzielczości FullHD. Z kolei w Oppo N3 był to już Snapdragon 801, a do tego smartfon obsługiwał już szybkie ładowanie (VOOC) o mocy 20W.

Oppo N3

To tylko jeden z przykładów tego, jakie cuda powstawały w Azji w tamtym okresie. Wówczas te smartfony nie trafiały na rynki zagraniczne, więc reszta świata bardzo często zwyczajnie o nich nie wiedziała.

Były to również inne czasy dla Oppo. W tamtym okresie była to marka premium, stawiająca się na równi (o ile nie wyżej, w tym cenowo) z iPhone’ami. Ceny serii N były wyższe, niż w przypadku iPhone’a 4S i po raz pierwszy przekroczyły granice 4 000 juanów (obecnie to ok 620 dolarów). Dopiero po wejściu do Europy portfolio Oppo mocno się zmieniło i obecnie jej trzon tworzą modele ze średniej półki.

Oppo chce przywrócić serię N i nadal będą to urządzenia premium

Jak donoszą wiarygodne azjatyckie źródła, Oppo szykuje się do wskrzeszenia serii N. Jedynym prawdziwym flagowcem marki w tym roku jest seria FInd X3, a to za mało, aby zadowolić najbardziej wymagających klientów. Stąd pojawił się pomysł przywrócenia serii N.

Warto też przypomnieć, że w latach świetności seria N była najlepiej sprzedającą się w portfolio Oppo.

Na razie nie znamy szczegółów nowego smartfonu, ale pewne jest, że poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko. Oprócz wrzucenia tutaj najnowszych technologii, związanych choćby z szybkim ładowaniem czy aparatami, Oppo będzie musiało dać tutaj coś ekstra, co będzie w stanie dorównać innowacjom oryginalnej serii N.