Do 2500 roku na Ziemi nie będzie już miejsca dla ludzi

Do 2500 roku Ziemia nie będzie się nadawała do zamieszkania

Jeżeli nie podejmiemy natychmiastowych działań, do 2500 r. Ziemia będzie obca dla ludzi. To może być nasze ostatnie 480 lat na tej planecie.

Wielu naukowców z całego świata bije na alarm. Globalne ocieplenie to maszyna, którą trudno będzie zatrzymać, nawet trzymając się ustaleń porozumienia paryskiego. W sierpniu został opublikowany Szósty Raport Oceniający Międzyrządowego Zespołu Narodów Zjednoczonych ds. Zmian Klimatu (IPCC), w którym możemy sprawdzić, gdzie jesteśmy i co musimy zrobić do 2100 r., aby osiągnąć cele postawione przez porozumienie paryskie.

Niektóre prognozy klimatyczne wybiegają daleko poza rok 2100 – te długoterminowe przewidywania są traktowane nieco proroczo i sugerują, że do roku 2500 Ziemia praktycznie nie będzie nadawała się do zamieszkania. To oznacza, że historia ludzkości może skończyć się tragicznie.

Przerażająca przyszłość ludzkości

Czy w roku 2100 klimat przestanie się ocieplać? Jeżeli nie, co to oznacza dla ludzi? W ostatnim artykule opublikowanym w Global Change Biology, można przeczytać przerażającą wizję przyszłości ludzkości.

Naukowcy przeprowadzili projekcje modelu klimatu opartego na tzw. RCP (Representative Concentrations Pathways) – są to scenariusze zakładające założone emisje gazów cieplarnianych i ocieplania się Ziemi o konkretne wartości temperatur. Naukowcy wzięli pod uwagę scenariusze RCP 2.6, RCP 4.5 i RCP 6.0 – ten ostatni zakłada wzrost o ok. 3oC pod koniec XXI wieku (mało prawdopodobne) do roku 2500. Wzięli również pod uwagę rozmieszczenie roślinności, stres cieplny i warunki wzrostu obecnych głównych upraw. Wnioski?

Jeżeli średnie globalne temperatury będą nadal rosły po roku 2100, za 480 lat nasza planeta nie będzie się nadawała do zamieszkania. Chociaż są to wnioski wyciągnięte na podstawie jednego modelu klimatycznego, są mało optymistyczne.

Warto zapoznać się z całą pracą, bo rzuca nowe światło na to, jaka czeka nas przyszłość. To naprawdę ostatni dzwonek, by zacząć walczyć z globalnym ociepleniem. Może nie nasze dzieci, ale nasze wnuki prawdopodobnie nie będą miały już o co walczyć.