Meczet w Kairze, w tle biurowce

Egipt buduje nową stolicę. Rozwiąże wiele problemów i będzie pierwszym smart city w Afryce

Egipt planuje budowę nowej stolicy, która będzie centrum administracyjnym kraju i pomieści ponad 6,5 mln mieszkańców. Zgodnie z zamysłem twórców, będzie to smart city wypełnione po brzegi najnowocześniejszymi technologiami.

Według danych Reutersa, populacja Egiptu co roku powiększa się o ok. 2 mln osób. Zgodnie z przewidywaniami, do 2050 r. Egipcjan będzie nawet 150 mln. Obecna stolica – Kair – jest przepełniona, a w innych miastach jest jeszcze gorzej. Konieczne jest zakładanie nowych osad, niektórych nawet na środku pustyni.

Nowa stolica

Nowa stolica ma kosztować od 45 do 58 mld i zajmować powierzchnię 700 km2. Będzie oddalona o ok. 35 km na wschód od Kairu i to właśnie z obecną stolicą ma łączyć ją silna nić komunikacyjna. W nowo powstającym mieście wiele rzeczy będzie „naj” – największe lotnisko i minaret w kraju, najwyższa wieża w Afryce czy największa opera na Bliskim Wschodzie. Warto wspomnieć także o dzielnicy rozrywki o wartości 20 mld $, gigantyczny park i nowy pałac prezydencki.

Miasto nie ma jeszcze oficjalnej nazwy i we wszystkich planach jest określane jako New Administration Capital (NAC), czyli Nowa Stolica Administracyjna. Rząd Egiptu zamierza przenieść do niej 34 ministerstwa w czerwcu przyszłego roku. Zgodnie z wizjami architektów, będzie to „pierwsze inteligentne miasto w Egipcie”.

Reklama

Niestety, są też negatywne sygnały dotyczące nowej stolicy, bo Egipt walczy z wysoką inflacją i bezrobociem. Budowa nowej miasta nie jest najlepszym pomysłem na wydawanie pieniędzy.

Dla kraju, który obserwuje jak rząd wydaje dziesiątki miliardów na ten cel, a jednocześnie słyszy jak mówi, że wszyscy musimy zacisnąć pasa, jest to sprzeczny sygnał.

Timothy Kaldas, pracownik Instytutu Tahrir w Kairze

Eksperci przekonują, że nowa stolica Egiptu może uwolnić Kair od przeludnienia. Niektórzy twierdzą jednak, że nie da się ot tak przenieść części mieszkańców Kairu do miasta oddalonego o 35 km, więc rozwiazanie problemu przeludnienia będzie tylko na papierze. Są i tacy, którzy uważają, że nowa stolica to pieniądze wyrzucane w błoto, a samo miasto będzie zionąć pustkami. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się już w przyszłym roku.