Chiny zbudują własną bazę na Księżycu

Powstanie chińska baza na Księżycu. Start budowy już za kilka lat

Na Księżyc wybiera się nie tylko NASA, ale także Chińczycy. Państwo Środka planuje zbudowanie stałej bazy w latach 30. obecnego wieku. To otworzy drzwi do eksploracji Układu Słonecznego.

3 stycznia 2019 r. chińska sonda kosmiczna Chang’e-4 wylądowała po zacienionej stronie Księżyca. Był to punkt kulminacyjny chińskiego programu kosmicznego, który przez długi czas był daleko za Amerykanami i Rosjanami. Udane lądowanie sondy na Srebrnym Globie rozbudziło ambicje Chińczyków. W 2020 r. na Ziemię wróciła sonda Chang’e-5 z materiałem skalnym zebranym z Księżyca, kończąc tym samym trzyetapowy chiński program kosmiczny zamknięty w trzech słowach: orbita, lądowanie, powrót. Ale to dopiero początek. To, co najlepsze, ma dopiero nadejść. Chińczycy chcą zbudować na Księżycu stałą bazę.

Ambitny projekt Chińczyków

Międzynarodowa Stacja Badań Księżyca (International Lunar Research Station – ILRS) to projekt rozwijany przez Chińską Narodową Agencję Kosmiczną (CNSA) i Roskosmos. Jego twórcy wierzą, że w połowie lat 30. na Srebrnym Globie powstanie stała baza, w której przez cały czas będą stacjonować astronomowie (na podobnej zasadzie jak na ISS). Mają tam być realizowane cele naukowe, ale także komercyjne.

Do rozpoczęcia prac nad stałą bazą księżycową potrzebny jest odpowiedni rekonesans, który rozpocznie się już niebawem i potrwa kolejną dekadę. Chińczycy wykorzystają orbitalne i naziemne statki kosmiczne do namierzenia odpowiednich obszarów do lądowania i potencjalnych zasobów. Faza ta będzie składać się z misji Chang’e-6, Chang’e-7 oraz rosyjskich sond Luna.

Najbardziej ambitna wydaje się być misja Chang’e-7, składająca się z orbitera, satelity przekaźnikowego, lądownika i łazika. Na Księżycu wyląduje też mały pojazd zdolny do „skakania” w celu zbadania zacienionych kraterów w poszukiwaniu lodu wodnego. Wydaje się być to najbardziej pożądany księżycowy surowiec – idealny nie tylko do wytwarzania tlenu, ale i paliwa. Właściwa budowa zacznie się w drugiej fazie projektu – w 2027 r. na Księżyc ma wyruszyć sonda Chang’e 8, która rozpocznie serię dostaw surowców do budowy. Jeżeli uda się coś pozyskać na miejscu (w przypadku odkrycia wody), będzie to ogromna oszczędność dla całego programu. Baza ma być ukończona do 2035 r., a wtedy rozpocznie się właściwy etap użytkowania placówki. To będzie najciekawszy moment całego programu.

Kiedy zamieszkają tam taikonauci?

Astronauci (taikonauci?) przylecą do gotowej bazy ok. 2036 r. Pierwsze lata na Księżycu nie będą zbyt intensywne – faza ta obejmie eksplorację i rekonesans otoczenia, a właściwe badania naukowe rozpoczną się dopiero później. Kiedy dokładnie? To pozostaje niejasne, a wysoce postawieni przedstawiciele chińskiego przemysłu kosmicznego twierdzą, że przyczyni się to do rozwoju na Ziemi. Długoterminowym celem ma być wydobycie helu-3, który może zostać wykorzystany do przeprowadzania fuzji jądrowej. Jeżeli plan ten się powiedzie, będzie to ogromy przełom – nie tylko w kategoriach kosmicznych, ale także i ziemskich.

Jest także pomysł, by wykorzystać panele fotowoltaiczne wykonane w technologii druku 3D, które będą przechwytywały energię słoneczną z równika Księżyca i przekazywały ją na Ziemię za pomocą laserów lub mikrofal. Chińczycy już testują odpowiednie rozwiązania, które mają to umożliwić.

Warto wspomnieć, że technologia zwrotu próbek z Chang’e-5 zostanie wykorzystana do zebrania materiału z asteroidy około 2024 roku. Pod koniec dekady, w ramach misji Tianwen-1 na Ziemię wrócą próbki z Marsa. Dalszy rozwój ILRS zależeć będzie od wyników naukowych poprzednich misji.

Reklama

Chiny są gotowe na rozpoczęcie przygotowań budowy ILRS. Rakieta Długi Marsz 5, która odbyła swój pierwszy lot w 2016 r. i umożliwiła szereg innych misji kosmicznych, prawdopodobnie będzie niewystarczająca w przyszłości. Naukowcy planują stworzyć superciężką rakietę nośną o nazwie Długi Marsz 9, która umożliwi budowę bazy na Srebrnym Globie.

Rakieta Długi Marsz 9 o długości około 100 m, przypominająca Saturna V, będzie w stanie wynieść około 50 ton ładunku na orbitę okołoziemską. Oczekuje się, że odbędzie ona pierwszy lot w okolicach 2030 roku. Trwają również prace nad chińską rakietą do misji załogowej, która będzie oparta na rakiecie Długi Marsz 5.

Wszystko wskazuje na to, że Chińczycy plany podboju kosmosu i zasiedlenia Księżyca traktują bardzo poważnie. Znając ich determinację, to się musi udać.