Set-top-box czy Smart TV – które rozwiązanie jest lepsze?

Współczesny telewizor może funkcjonować bez żadnych innych kabli poza zasilającym, korzystanie z telewizora bez telewizji ma sporo sensu. Jednak czy rzeczywiście warto użytkować Smart TV z telewizora, czy może lepiej postawić od razu na set-top-box czyli przystawkę. Przed wami krótki przegląd systemów Smart TV oraz najpopularniejszych przystawek typu set-top-box wraz z poradnikiem co warto wybrać.

Czym jest set-top-box?

Dekoder PVR to też set-top-box

Słowo set-top-box nie jest powszechnie używane i podobnie jak wiele innych określeń z branży RTV w Polsce nie przyjęło się szczególnie, choć najlepiej określa konkretne funkcje. Tak jest też z opcjami takimi jak PVR, EPG czy TimeShift – brak dobrych spolszczeń, brak edukacji w tym zakresie sprawił, że funkcje te nie są u nas bardzo popularne, zwłaszcza w grupie starszych osób. Każdy producent, każdy dostawca usług nazywa te rozwiązania po swojemu i rzadko kiedy instruuje jak z nich korzystać.

Pod hasłem Set-top-box kryją się odtwarzacze multimedialne, ale też dekodery telewizji satelitarnej, kablowej i naziemnej. Czyli to wszystko, co pozwala korzystać z multimediów, a nie jest konsolą ani odtwarzaczem płyt, a jest podłączone do telewizora. W Polsce właśnie na STB najczęściej mówimy dekodery, odtwarzacze multimedialne lub przystawki do telewizora. W tym tekście pominiemy dekodery z racji, że są one ograniczone do konkretnych usług i zajmiemy się rozwiązaniami, które mogą w znaczący sposób wzbogacić nasz telewizor.

Dlaczego warto sięgnąć po Set-top-box?

NVIDIA Shield to jedna z najbardziej rozbudowanych przystawek TV, będąca jednocześnie konsolą do gier

Po przystawkę do telewizora na pewno warto sięgnąć w momencie, gdy posiadamy nieco starszy telewizor i nie chcemy go jeszcze zmieniać. W ciągu ostatnich 5-6 lat rynek aplikacji VOD bardzo się rozwinął, a same funkcje multimedialne w starszych odbiornikach mocno zestarzały i obecnie albo nie wspierają poszczególnych usług, albo też są zbyt wolne. Dlatego zakup przystawki za kilkaset złotych to często remedium na bolączki telewizora, którego wymiana oznaczałaby wydatek kilku tysięcy złotych.

Jednocześnie przystawki też starzeją się mimo wszystko wolniej niż samo Smart TV w telewizorze, często są szybciej aktualizowane niż soft w telewizorach oraz łatwiej je wymienić na nowe. Pozwalają też na niezależność funkcji Smart TV od wyboru telewizora. Na przykład możemy skusić się na telewizory OLED Panasonic, gdzie funkcje Smart TV kuleją, ale cieszyć się wysoką jakością obrazu. Podobnie możemy sięgnąć po telewizor z Android TV, a korzystać z rozwiązań Apple.  Jeśli ustawimy telewizor tak, by uruchamiał się na konkretnym złączu, to praktycznie pominiemy interfejs danego telewizora, a nawet w niektórych przypadkach możemy zapomnieć o głównym pilocie do telewizora i korzystać wyłącznie z przystawki.

Jaki set-top-box wybrać?

Xiaomi Mi TV Stick to set-top-box w opcji turbo-budżetowej

Na rynku jest dużo „androidowych potworków”, których ceny zaczynaj się już od nieco ponad 100 złotych. Niestety większość tych produktów zawodzi wydajnością, a piloty pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli zależy nam na czymś tanim i przystępnym to do wyboru mamy produkty Xiaomi Mi TV – Stick (wolny, ale bardzo tani) oraz Xiaomi Mi Box S o przyzwoitych parametrach. Za około 350 złotych nabędziemy Google Chromecast 4.0 z Google TV i jest to obecnie najlepsza opcja na cieszenie się funkcjami multimedialnymi w ekosystemie Google.

Droższymi rozwiązani napędzanymi przez Android TV są urządzenia NVIDIA SHIELD – te jednak mają więcej sensu, gdy chcemy co nieco pograć na telewizorze, nie decydując się na typową konsole do gier.

W Polsce zupełnie nie mają sensu urządzenia Amazon Fire TV. Oferta przystawek Amazon jest naprawdę świetna cenowo. Natomiast u nas wciąż ekosystem Amazona kuleje, asystent Alexa jest mocno ograniczony, a na platformie nie znajdziemy popularnych polskich aplikacji VOD.

Użytkownicy iPhone’ów, a zwłaszcza osoby mocno zakorzenione w ekosystemie Apple powinny spojrzeć na Apple TV (najlepiej 4K drugiej generacji). Ta przystawka jest droga, ale też zdecydowanie jest najbardziej dopracowana z mnogością aplikacji z tvOS. Gdy Polscy dostawcy treści dostosują się kiedyś wreszcie do Apple TV App to nabierze ona jeszcze więcej sensu, także dla osób niebędących do tej pory w ekosystemie Apple. Jednocześnie usługa VOD Apple dostępna jest już w Google play i działa na Chromecast 4.0 oraz na większości Smart TV.

Platformy Smart TV, którą wybrać?

Jeśli chodzi o platformy Smart TV to wybór jest ściśle powiązany z producentem telewizora. Co niestety sprowadza się do tego, że nie zawsze świetna jakość obrazu, czy atrakcyjny design telewizora idzie w parze z dobrą platformą Smart TV. Aktualnie na rynku liczą się przede wszystkim trzy platformy – Android TV (instalowany u licznych producentów m.in. Sony, Philips, Vestel, Sharp), Tizen (telewizory Samsung), oraz WebOS (LG). Do tego dochodzą mniej popularne platformy, co nie znaczy gorsze – atrakcyjnie prezentuje się autorska platforma Hisense VIDAA, ciekawy jest też system SAPHI dla podstawowych modeli Philipsa.

Przy zakupie telewizora warto „przeklikać się” przez interfejs, jeśli jest to możliwe, zobaczyć pilota oraz dostępne aplikacje. Trzeba jednak się liczyć z tym, że poza Android TV większość Smart TV nie jest aktualizowana w kolejnych latach. To rodzi problem ze znikającymi aplikacjami czy powoli traconym wsparciem. Niestety, zanim telewizor stanie się przestarzały pod względem obrazu, designu itd., wcześniej zestarzeje się jego Smart TV. Dlatego przystawki do telewizorów są tu dobrym rozwiązaniem.

Wybór systemu to kwestie własnych preferencji. Android TV oferuje najwięcej możliwości, ale też potrafi sprawiać kłopoty na tańszych urządzeniach. Dla mnie osobiście najczytelniejszy i najbardziej kompletny jest Tizen, zwłaszcza że świetnie sprawuje się właśnie na podstawowych modelach koreańskiego producenta.

Set-top-box kontra Smart TV

W rywalizacji Smart TV – przystawka do telewizora nie ma jednego zwycięzcy. Wszystko bazuje na tym nieśmiertelnym stwierdzeniu „to zależy”. Zależy od naszego sprzętu jaki mamy w domu, od domowników, od ekosystemu z jakiego korzystamy, preferencji, budżetów i tego co chcemy osiągnąć czy nawet co oglądamy.

Sam na przykład byłem przez lata gorącym zwolennikiem Smart TV i w każdej z platform jestem w stanie coś znaleźć. Dodatkowe urządzenie było dla mnie wyłącznie przeszkodą. Jednak w momencie, gdy wszystkie serwisy VOD istotne dla naszego rynku zawitały do Apple TV i pojawił się nowy pilot, który sprawia, że tylko nim mogę obsługiwać telewizor to w codziennym użytku (prywatnym, nie zawodowym) całkowicie przestałem użytkować smart tv producenta telewizora. Wraz z długoletnią obecnością Smart TV na rynku niestety irytuje też kwestia żywotności tych platform. Gdzie telewizor po 2-3 latach od premiery nie dostaje nowych aplikacji, nowych funkcji etc. choć oferuje wciąż świetną jakość obrazu.

Natomiast dla większości osób, które teraz planują zakup nowego telewizora to, co oferuje Smart TV (zwłaszcza w przypadku wspomnianej „wielkiej trójki”) będzie w zupełności wystarczające i wydatek na przystawkę okaże się zbyteczny.