Gdzie jest Planeta X?

Sześć lat badań i namierzyliśmy 461 nowych obiektów transneptunowych, a Planety Dziewiątej ani śladu.

Naukowcy przez sześć lat przeszukiwali zewnętrzny Układ Słoneczny w nadziei na znalezienie tajemniczej Dziewiątej Planety. Nie udało się, ale zamiast tego namierzyli 461 nowych obiektów transneptunowych (TNO).

W kolejnych latach astronomowie będą mogli korzystać z zaawansowanych narzędzi, a jednym z najbardziej wyczekiwanych jest Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST) i Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman (RST). Pozwolą one nie tylko lepiej zrozumieć prawa Wszechświata, ale i wykryć wiele niezwykłych obiektów.

Jednym z najbardziej palących pytań jest to, czy w Układzie Słonecznym jest tylko osiem planet? A może daleko poza orbitą Neptuna jest tajemnicza Dziewiąta Planeta (Planeta X), której obecność wyjaśniałaby wiele obserwowanych anomalii?

Sześć lat badań – i co z tego wyszło?

Dark Energy Survey (DES) to międzynarodowa organizacja, która tworzy mapy kosmosu. Opublikowała wyniki sześcioletnich badań dotyczących zewnętrznego Układu Słonecznego. Ich głównym zadaniem było namierzenie Dziewiątej Planety (Planety X). Cel ten nie został spełniony, ale udało się zbadać 461 wcześniej nieznanych obiektów. Mogą one dostarczyć cennych wskazówek także dotyczących potencjalnej lokalizacji Dziewiątej Planety.

Kamera użyta do wykrywania TNO

Zadaniem rozpoczętego w 2013 r. projektu DES pod kierownictwem dr Pedro Bernardinelliego z University of Pennsylvania było ustalenie roli, jaką ciemna energia odgrywała i nadal odgrywa w ekspansji Wszechświata. Naukowcy używali 4-metrowego Teleskopu Blanco w Międzyamerykańskim Obserwatorium Cerro Tololo (CTIO) w Chile do badania setek milionów galaktyk, supernowych i wielkoskalowych struktur Wszechświata. Głównym celem programu była tzw. stała Hubble’a-Lemaître’a, a nieco „przypadkiem” udało się namierzyć wiele obiektów transneptunowych (TNO).

Jednym z ważnych szczegółów jest to, że kiedy robisz zdjęcie nieba, nie widzisz tylko tego, czego szukasz, ale również inne rzeczy, które znajdują się w tym samym regionie nieba, które mogą być bliżej lub dalej od celu. Widzimy więc wszystko, od samolotów przez asteroidy po TNO, jak również gwiazdy i odległe galaktyki. Mamy więc możliwość wykorzystania danych do znalezienia innych rzeczy – w moim przypadku TNO!

dr Pedro Bernardinelli

We wcześniejszych latach badania DES doprowadziły do odkrycia 316 TNO, które następnie były dodatkowo analizowane przez astronomów i sztuczną inteligencję. Tym razem wykryto 461 obiektów, więc całkowita liczba TNO odkrytych przez DES to 777. Astronomowie znają prawie 4000 obiektów transneptunowych. Niestety, żaden z nich nie jest Planetą X.

Wszystkie te osiągnięcia technologiczne niosą ze sobą kilka unikalnych wyzwań dla DES, ponieważ jesteśmy projektem niezwiązanym z Układem Słonecznym, więc musieliśmy wymyślić nowe sposoby poszukiwania tych obiektów. Lubię opisywać ten problem jako „szukanie igły w stogu siana” pomieszane z „połącz kropki”. Wszystko, co zrobiliśmy, pomoże w przyszłych projektach, które będą miały podobne wyzwania.

Reklama
dr Pedro Bernardinelli

Co dalej?

Konsekwencje przeprowadzonych badań są szerokie. Astronomowie od dawna podejrzewali, że populacja małych obiektów transneptunowych jest pozostałością po formowaniu się Układu Słonecznego, ale nie wiedzieli, jak wiele TNO może skrywać się poza ostatnią znaną nam planetą. Co więcej, rozkłady orbit tych obiektów są wynikiem migracji gazowych olbrzymów – nie jest przypadkowy.

Możemy użyć tych obiektów, aby spróbować prześledzić historię Układu Słonecznego. Zbierając dane na temat setek takich obiektów, możemy zadawać różne pytania, takie jak „jak szybko Neptun migrował?” lub „czy istnieje dziewiąta planeta ukrywająca się na obrzeżach Układu Słonecznego?” Nasze dane nie wykazują oczekiwanego sygnału, ale nie oznacza to, że wykluczamy ideę Planety X.

dr Pedro Bernardinelli

To nie koniec misji DES. Naukowcy zamierzają nadal poszukiwać obiekty transneptunowe i być może pewnego dnia wyłoni się z nich Planeta Dziewiąta. Wiedza ta może okazać się cenna także w badaniach obcych układów planetarnych i próbach oszacowania, gdzie mogą istnieć światy podobne do Ziemi, a być może i życie.