Wizualizacja sygnału ASKAP J173608.2-321635

Dziwne sygnały radiowe z centrum Drogi Mlecznej. Pochodzą z nowej klasy obiektów astronomicznych?

Naukowcy wykryli tajemnicze sygnały radiowe pochodzące z centrum naszej galaktyki. Nie pasują one do żadnego znanego wzorca zmiennego źródła radiowego. Czy zatem pochodzą od cywilizacji pozaziemskiej? Raczej nie, ale mogą ujawnić nową klasę ciał niebieskich.

Wiele rodzajów gwiazd emituje zmienne promieniowanie w całym spektrum elektromagnetycznym. Dzięki postępom w radioastronomii, możemy wykrywać je i przypasowywać do różnych typów obiektów. Pulsary, supernowe, gwiazdy neutronowe czy kwazary – wszystkie produkują nieco inne wzorce promieniowana. Może się okazać, że są rodzaje obiektów, których jeszcze nie poznaliśmy.

Najdziwniejszą właściwością nowego sygnału jest to, że ma on bardzo wysoką polaryzację. Oznacza to, że jego światło oscyluje tylko w jednym kierunku, ale kierunek ten obraca się w czasie. Jasność obiektu również zmienia się dramatycznie, o współczynnik 100, a sygnał włącza się i wyłącza pozornie losowo. Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego.

Ziteng Wang, główny autor nowego badania z Uniwersytetu w Sydney

Odkrycie zostało opublikowane w Astrophysical Journal. Czym jest tajemniczy obiekt, który emituje to promieniowanie?

Co to takiego?

Nieznane źródło promieniowania radiowego zostało odkryte przez międzynarodową grupę naukowców, w skład której wchodzili Australijczycy z CSIRO, Niemcy, Amerykanie, Kanadyjczycy, Francuzi czy Hiszpanie. Detekcji dokonano za pomocą należącego do CSIRO radioteleskopu ASKAP w Australii Zachodniej, a sygnał potwierdzono za pomocą teleskopu MeerKAT.

Na początku myśleliśmy, że może to być pulsar – bardzo gęsty rodzaj wirującej martwej gwiazdy – lub rodzaj gwiazdy, która emituje ogromne rozbłyski słoneczne. Ale sygnały z tego nowego źródła nie pasują do tego, czego oczekujemy od tego typu obiektów.

Reklama
Ziten Wang

Obiekt został nazwany ASKAP J173608.2-321635. Po wykryciu sześciu sygnałów radiowych w ciągu dziewięciu miesięcy w 2020 r., astronomowie próbowali namierzyć obiekt w zakresie światła widzialnego. Niestety, nie udało się to. Sięgnięto po radioteleskop Parkes i również nie wykryto żadnego źródła. Dopiero obserwacje za pomocą bardziej czułego radioteleskopu MeerKAT w RPA dały pierwsze rezultaty. Sygnał był obserwowany przez 15 minut co kilka tygodni.

Sygnał powrócił, ale stwierdziliśmy, że zachowanie źródła było zupełnie inne – źródło zniknęło w ciągu jednego dnia, mimo że w naszych poprzednich obserwacjach ASKAP trwało tygodniami.

prof. Tara Murphy z Uniwersytetu w Sydney

Nie udało się określić charakterystyki źródła tajemniczego sygnału. Ma on pewne podobieństwa z klasą niezwykłych obiektów znanych jako GCRT (galactic center radio transients, brak polskiego odpowiednika), ale są także różnice. Konieczne są dalsze obserwacje.