HTC VIVE Flow to nowe okulary VR. Dla wielu firm to może być strzał w dziesiątkę

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

HTC VIVE Flow to zupełnie inne okulary VR niż te, do których przyzwyczaił nas producent. To samodzielne i niewielkie urządzenie, które powinno mieć główne zastosowanie w firmach. Ale całkiem prywatnie korzystało mi się z nich bardzo dobrze.

Czym sa HTC VIVE Flow?

HTC VIVE Flow to zupełne przeciwieństwo gogli VR jakie znamy. Tutaj możemy mówić wprost o okularach, bo zdecydowanie bliżej jest im rozmiarem właśnie do okularów.

Kompaktowa konstrukcja pozwala nałożyć nauszniki za uszy, ale też zaskakująco stabilnie trzyma się nawet i pod nimi. W cienkich nausznikach znalazło się miejsce dla nieźle grających głośników. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby sparować słuchawki Bluetooth.

Okulary kryją dwa ekrany o rozdzielczości 3,2K każdy, ze 100-stopniowym polem widzenia i 75 Hz odświeżaniem obrazu. Na każdym ekranie mamy okular, który można regulować bardzo płynnie obracanymi pierścieniami, dopasowując go do wady wzroku. Mamy wadę +1,5 dioptri, tak ustawiamy obraz i to faktycznie działa. Przy czym zastosowane okulary nie mają żadnych certyfikatów medycznych, czy czegoś podobnego. To autorskie rozwiązanie HTC.

Część okularów, która opiera się na nosie… nie do końca wiem jak ją nazwać, jest zdejmowana i magnetyczna. Można będzie ją dokupić osobno i mieć zamienniki dla kilku osób.

VIVE Flow są samodzielnym urządzeniem, ale wymagają zewnętrznego zasilania. Wystarczy do tego powerbank lub smartfon z funkcją ładowania innych urządzeń.

Jak działają HTC VIVE Flow i do czego można ich używać?

HTC VIVE Flow to urządzenie samodzielne, które do działania wymaga jedynie połączenia z Internetem. Z okularami można sparować dowolny smartfon i wówczas pełni on role kontrolera, a jego ekran zmienia się w przyciski dotykowe, dopasowanie do aktualnie używanej aplikacji. VIVE Flow można też używać bez kontrolera, np. kiedy mają za zadanie wyświetlać tylko konkretną treść.

HTC VIVE Flow są kompatybilne z aplikacjami znajdującymi się w Viveport, ale też mogą robić za dodatkowy, wirtualny ekran dla smartfonu. To teraz jak to wygląda w praktyce?

Reklama

Po założeniu okularów możemy skorzystać z dedykowanych aplikacji, albo zduplikować na nich ekran smartfonu. W praktyce siadamy wówczas przed ogromnym wirtualnym ekranem i możemy na nim czytać, przeglądać Internet, grać w gry, czy oglądać filmy lub zdjęcia. Ekran może być płaski, albo zakrzywiony, a w przypadku treści nagranych w 360 stopniach może nas otaczać, a my znajdujemy się w centrum wydarzeń. Albo też pole widzenia można ograniczyć do 180 stopni. W praktyce działa to bardzo dobrze i jest to jedno z zastosowań VIVE Flow. Zakładamy okulary w podróży, czy nawet w domu i siadamy przed ekranem o rozmiarach, których nie pomieści nasz salon.

To zastosowania prywatne, ale HTC VIVE Flow widzę raczej w zastosowaniach biznesowych. Do prowadzenia szkoleń, prezentacji produktów, nieruchomości, wystroju wnętrz, warsztatów, studiów, konferencji, wywiadów… Zastosowania można mnożyć i wszędzie tak okulary mogą się faktycznie sprawdzić. A że są kompaktowe i wygodne to nie powinny odstraszać potencjalnych użytkowników. W przeciwieństwie do dużych i ciężkich gogli VR. W kwestii zastosowań edukacyjnych bardzo podobała mi się aplikacja, która pozwalała dosłownie zanurzyć się w znanych obrazach, które są zamieniane w wirtualną, trójwymiarową scenerię. Świetna sprawa!

Ile kosztują HTC VIVE Flow?

Sprzedaż HTC VIVE Flow rusza 14 października w cenie 2 699 zł. W przedsprzedaży dodawany będzie oficjalny futerał oraz pakiet siedmiu dodatkowych akcesoriów. Wśród nich powinien znaleźć się powerbank o pojemności 10 000 mAh, który debiutuje wraz z okularami.