Ten satelita jest zasilany ogniwami nowej generacji. Mogą one oznaczać prawdziwą rewolucję

DragonSCALES to technologia opracowana w Sandia National Laboratories i sygnowana nazwą firmy mPower Technology. Składające się na na nią ogniwa fotowoltaiczne zostały po raz pierwszy wykorzystane do zasilania satelity Lynk Global Inc., którego umieszczono na orbicie latem tego roku.

Tak zwana technologia ogniw słonecznych ma stanowić odpowiedź na konieczność obniżenia kosztów produkcji tego typu paneli i zwiększenia ich wydajności. DragonSCALES łączy w sobie ogniwa wykonane z krzemu, który może być łączony w dowolne kształty, rozmiary i formy.

Czytaj też: Szanse na tanie panele słoneczne. Oto najwydajniejsze na świecie ogniwo słoneczne bez srebra

Jeśli wierzyć przedstawicielom firmy, która pozyskała licencję na produkcję ogniw od Sandia National Laboratories, projekt ten wyróżnia się łatwością montażu i integracji. Poza tym, użytkowanie DragonSCALES miałoby być tańsze niż w przypadku innych tego typu technologii. Kevin Hell, prezes mPower Technology podkreśla, że choć niedawne umieszczenie ogniw słonecznych na orbicie było pierwszym w historii jego firmy, to zainteresowanie tym projektem rośnie i wkrótce powinno dojść do kolejnych startów.

A ambicje są niemałe, ponieważ w grę wchodzi nawet używanie takich ogniw na Księżycu. Jest to tym bardziej realne, że niedawno NASA wybrała mPower Technology – wraz z Honeybee Robotics Inc. – do zaprojektowania przenośnych baterii słonecznych. Takowe miałyby znaleźć zastosowanie w zasilaniu łazików i urządzeń wykorzystywanych przez astronautów przebywających na Srebrnym Globie.

Ogniwa słoneczne DragonSCALES mają być łatwiejsze w montażu, wytrzymałe i wydajne

Amerykańska agencja postawiła przed uczestnikami wyzwania kilku kluczowych warunków. Jeden z nich zakłada, iż zaprojektowane panele mają mieć objętość mniejszą niż pół metra sześciennego. Jednym z najbardziej obiecujących pomysłów jest ten od Honeybee Robotics Inc., zwany Lunar Array Mast and Power System. LAMPS miałby składać się z ogniw DragonSCALES, zapewniając wysoką efektywność, niewielkie gabaryty i zadowalającą rozciągliwość paneli słonecznych.

Reklama

Czytaj też: Każdy kolejny satelita to problem dla orbity. Ile wystrzeliwuje się ich co roku?

Niektóre z najbardziej ekscytujących i wydajnych systemów, które dopiero powstaną, posiadają cechy bardzo przypominające LAMPS, w którym efektywne kosztowo i wielkoskalowe wdrożenie systemów zasilania będzie miało kluczowe znaczenie dla wykonania założeń misji i wsparcia przewidywanego rozwoju działalności na orbicie i w systemach związanych z lądowaniami.

Murat Okandan, mPower Technology