W stronę Ziemi leci chmura plazmy. Rozbłysk słoneczny może nam zapewnić naprawdę efektowne Halloween

Rozbłysk Słoneczny, do którego doszło wczoraj, został sklasyfikowany jako X1 i był związany z tzw. koronalnym wyrzutem masy. Jak wynika ze wstępnych prognoz, zjawisko to powinno doprowadzić do wystąpienia zorzy polarnej.

Ta, w sprzyjających okolicznościach, mogłaby być widoczna nawet z terytorium naszego kraju. Co ciekawe, rozbłysk słoneczny był drugim najsilniejszym w tym roku. Wywołana przez niego burza geomagnetyczna powinna być na tyle silna, że związane z nią pokazy kosmicznych świateł dotrą nawet na niższe szerokości geograficzne. Oczywiście, jeśli w ogóle zorza polarna będzie widoczna w Polsce, to nie powinniśmy się spodziewać, że będzie ona równie efektowna jak na biegunie północnym.

Czytaj też: Na Słońcu doszło do rozbłysku. Może nas czekać burza magnetyczna

Rozbłyskowi słonecznemu towarzyszył tzw. koronalny wyrzut masy, czyli niezwykle silna erupcja promieniowania, w ramach której rozgrzana plazma została wyrzucona z prędkością wynoszącą nawet 4 miliony kilometrów na godzinę. Wybuch pochodził z aktywnej plamy słonecznej zwanej AR2887. Inna, określana mianem AR2891, również w ostatnich dniach doprowadziła do erupcji. W efekcie w zeszłą niedzielę doszło do rozbłysku słonecznego klasy M.

Rozbłysk słoneczny z 28 października został sklasyfikowany jako X1

Rozbłyski klasy X stanowią najsilniejszą kategorię rozbłysków słonecznych. Ważną rolę odgrywa w tym ich orientacja względem Ziemi. Te, które są ustawione bezpośrednio w kierunku naszej planety, stanowią największe zagrożenie. Ten najnowszy, sklasyfikowany jako X1, nie jest najsilniejszym z możliwych, ponieważ klasyfikacja liczbowa obejmuje wartości od 1 do 10 (gdzie 1 = najsłabszy, a 10 = najsilniejszy). Nie zmienia to faktu, że związany z tym zjawiskiem wyrzut plazmy mógłby zagrozić astronautom przebywającym w przestrzeni kosmicznej, zakłócić komunikację satelitarną a nawet uszkodzić sieci energetyczne na Ziemi.

Czytaj też: Tak funkcjonuje Układ Słoneczny. Animacje ukazują to w prosty sposób

Drugą stroną medalu w kontekście rozbłysków słonecznych są rzecz jasna efektowne zorze polarne. Do ich powstawania dochodzi w górnej atmosferze, przede wszystkim w pobliżu ziemskich biegunów magnetycznych. W związku z tym największe szanse na zaobserwowanie tych niezwykłych pokazów występują właśnie w obrębie kół podbiegunowych. Najbliższy taki seans powinien rozpocząć się już jutro.