Koniec z dializami? Powstała sztuczna nerka

Szacuje się, że 15% dorosłej populacji Stanów Zjednoczonych ma problemy z nerkami. Nic więc dziwnego, iż tamtejsi naukowcy postawili sobie za cel stworzenie sztucznej wersji tego narządu.

Oczywiście istnieje możliwość wykonywania przeszczepów tych organów, co jest dość powszechne. Brakuje jednak dawców nerek, a zabiegi wiążą się z ryzykiem odrzucenia przeszczepu. Alternatywę stanowią dializy, czyli mechaniczne oczyszczanie organizmu z toksyn. Jest to rzecz jasna niełatwe, przez co wymaga specjalistycznego sprzętu – nie wspominając o uciążliwości dla pacjenta.

Czytaj też: Nowa metoda obrazowania ludzkich narządów. To przełom w walce z cukrzycą i nowotworami trzustki

Bohaterami mogą się w tym przypadku okazać przedstawiciele Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. Efektem ich wysiłków prowadzonych w ramach Kidney Project okazała się sztuczna nerka, którą można wszczepić do ludzkiego organizmu. Projekt okazał się na tyle funkcjonalny, że otrzymał nagrodę w wysokości 650 000 dolarów przekazaną przez KidneyX.

Sztuczna nerka mogłaby stanowić ratunek dla milionów osób na całym świecie

Przełomowy jest w tym przypadku fakt, iż osoby, którym przeszczepiono tę sztuczną nerkę mogłyby zrezygnować z dializ oraz dożywotniego przyjmowania leków immunosupresyjnych. Te ostatnie są nieodłącznym elementem życia pacjentów po przeszczepach i mogą prowadzić do licznych, poważnych skutków ubocznych.

Reklama

W dalszej perspektywie sztuczna nerka miałaby zapewnić pacjentom pełną mobilność i lepsze rezultaty fizjologiczne niż w przypadku dializ. Zapewnia to możliwość znacznego podniesienia jakości życia dla milionów ludzi na całym świecie, którzy cierpią z powodu niewydolności nerek.

Shuvo Roy, UCSF School of Pharmacy i Medicine.

Czytaj też: Jak zajrzeć do mózgu bez operacji? Nowa metoda dostarcza nowych sposobów

Przewlekła niewydolność nerek prowadzi do stopniowej i niebezpiecznej utraty funkcji tych narządów. Większość pacjentów z tą przypadłością musi przechodzić dializy kilkukrotnie w ciągu tygodnia. Cały proces jest dodatkowo czasochłonny i ryzykowny dla zdrowia. Pewna część populacji żyje z przeszczepionymi nerkami, ale zapotrzebowanie na te narządy zdecydowanie przewyższa podaż. Co gorsza, nawet tacy pacjenci musieli do tej pory zmagać się z koniecznością dożywotniego przyjmowania leków immunosupresyjnych. Te ostatnie są podawane w celu obniżenia reakcji odpornościowej, co zmniejsza ryzyko odrzucenia przeszczepu przez organizm.