buick-smartpod

Modele koncepcyjne Buicka zaprezentowane w Chinach wyglądają jak żywcem wyjęte ze Star-Treka

Widzieliśmy już kilka ciekawych projektów zaprezentowanych na targach motoryzacyjnych w Guangzhou w Chinach. Ale to chyba właśnie jeden z dwóch modeli Buicka zasługuje najbardziej na tytuł najbardziej futyrystycznego pojazdu targów. Przynajmniej według mnie.

Mowa tu o modelu koncepcyjnym SmartPod, czyli w pełni autonomicznym aucie przyszłości, w którym zamiast archaicznego fotela kierowcy ze wszystkimi manualnymi urządzeniami sterującymi znajdziemy ogromny, 50-calowy wyświetlacz i wnętrze w stylu dość przytulnego salonu. Jest nawet miejsce na kwiatki.

Buick SmartPod, czyli twój salon na kółkach

Założenie nie jest zbyt skomplikowane: SmartPod ma być naszym kolejnym miejscem do życia. Podczas podróży możemy w nim spać, pracować, bawić się z dziećmi, czy urządzać sobie seanse filmowe. Wszystkie systemy będą oczywiście sterowane głosowo aby zwiększyć naszą wygodę, a za podwyższony komfort odpowiadać będą wydajne systemy klimatyzacji, oczyszczania powietrza a nawet aktywnej redukcji szumów, żeby przemijające widoki za oknem nie okazały się być zbyt głośne.

Jeśli chodzi o napęd, to wiemy tylko tyle, że będzie w pełni elektryczny. Jak przystało również na modele koncepcyjne, Buick chwali się, że SmartPod będzie w stanie pokonać dystans 800 kilometrów na pojedynczym ładowania, a samo ładowanie akumulatora, które zapewni nam kolejne 300 kilometrów jazdy ma nie trwać dłużej, niż 30 minut. Producent zapewne nie dysponuje jeszcze gotową technologią, która pozwoliłaby osiągnąć takie wyniki, ale to w końcu model koncepcyjny, więc przy okazji jego prezentacji można trochę pofantazjować.

Jest jeszcze koncepcyjna wersja modelu Buick GL8

Tutaj nawiązania do Star-Treka są już nieco mniejsze. Ale to dlatego, że koncepcyjny GL8 musi choć trochę nawiązywać do aktualnej generacji tego modelu dostępnej w Chinach.

Chociaż i tak nie zabrakło bardzo futurystycznego grilla połączonego z ciekawie pomyślaną, aerodynamiczną sylwetką. Wnętrze auta jest również bardzo ciekawe. No i szanuję ten śmiały pomysł, że na tak dużej przestrzeni zaprojektowano miejsca tylko dla czterech osób. Pomysł ten podobno przyjął się na chińskim rynku całkiem nieźle.

Nie jest to co prawda najbardziej praktyczne podejście, ale rozumiem, że część klientów nie potrzebuje siedmiu, czy nawet pięciu miejsc siedzących w swoim aucie.

Czytaj również: Nowy łazik księżycowy NASA od General Motors i Lockheed Martin

Szkoda, że Buick nie podzielił się informacjami dot. napędu w nowej generacji GL8. W obecnym GL8 klienci mają do wyboru jeden z czterech, turbodoładowanych silników benzynowych, ale możemy chyba założyć, że kolejna generacja GL8 będzie dostępna również z jakiegoś rodzaju napędem elektrycznym (chociażby z hybrydą).

Ma to sens o tyle, że Skoro General Motors, do którego należy marka Buick twierdzi, że do 2035 r. wyeliminuje wszystkie silniki spalinowe.