teleskop-jamesa-webba

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zalicza kolejne opóźnienie, tym razem krótkie

Start Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, jak pewnie wiecie zaplanowany został na 18 grudnia. Niestety w wyniku małego incydentu podczas montażu teleskopu do rakiety, która wyniesie go w przestrzeń kosmiczną, data ta została przesunięta.

Na szczęście zaledwie o 4 dni. Aktualna data planowanego startu to 22 grudzień 2021. Patrząc na to z perspektywy wcześniejszych perypetii związanych z JWST jest to właściwie błahostka. Przypomnijmy bowiem, że pierwsze prace związane z budową nowego teleskopu ruszyły w 1996 r. i według oryginalnego planu, teleskop miał zostać umieszczony na naszej orbicie w 2007 r.

Jednak ze względu na jego bardzo wrażliwą i skomplikowaną konstrukcję, plan ten został całkowicie porzucony, a urządzenie zostało w pełni złożone dopiero w 2019 r. Do tego doszły problemy związane z globalnym kryzysem zdrowotnym i… doszliśmy właśnie do 2021 r.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba – skąd to opóźnienie?

Przedstawiciele NASA uspokajają, że nie jest to żadne poważne zdarzenie. Niemniej jednak chcą je zbadać. Chodzi o odpięcie się jednego z zacisków mocujących teleskop do rakiety Ariane 5. Agencja chce dowiedzieć się co spowodowało rozpięcie się zacisku oraz sprawdzić, czy w wyniku tej sytuacji któryś z elementów teleskopu nie został uszkodzony.

NASA nie może pozwolić sobie na żaden błąd związany z tą misją. Jeśli teleskop wpadnie w za duże wibracje podczas startu lub jeśli mechanizm odpowiedzialny za rozłożenie teleskopu w momencie, w którym trafi on na ziemską orbitę nie zadziała, cały projekt będzie można właściwie spisać na straty. A wraz z nim miliardy dolarów wydane na budowę teleskopu.

Czytaj również: Jak mapować wszechświat? Poznajcie program COSMOS-Webb

Miejmy jednak nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Co prawda Teleskop Jamesa Webba jest teleskopem zaprojektowanym głównie z myślą o działaniu w podczerwieni, jednak jego uruchomienie i tak powinno nieco odciążyć wysłużony już Teleskop Hubble’a. Kolejnym krokiem, jeśli chodzi o nasze możliwości obrazowania przestrzeni kosmicznej będzie uruchomienie teleskopu ATLAST, ale na to będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Na razie trzymajmy kciuki za pomyślny start JWST.