Na pustyni pojawił się szklany korytarz. Naukowcy na tropie zagadki sprzed tysięcy lat

Przed dekadą na chilijskiej pustyni Atakama znaleziono szklane odłamki, które tworzą korytarz rozciągający się na dystansie wynoszącym około 75 kilometrów. W jego skład wchodzą kawałki szkła mające nawet pół metra średnicy.

Od tamtej pory naukowcy starali się wyjaśnić tę niezwykłą zagadkę. Zebrane w tej sprawie poszlaki oraz możliwe wyjaśnienia zostały następnie opisane na łamach Geology. Te szklane artefakty różnią się między sobą nie tylko rozmiarami – niektóre mają gładkie powierzchnie, podczas gdy inne – szorstkie. Z kolei ich kształty sugerują, że mogły być poddane walcowaniu bądź skręcaniu.

Czytaj też: Mars na Ziemi. Na tej pustyni symuluje się warunki panujące na Czerwonej Planecie

Zdaniem badaczy wydarzenia stojące za pojawieniem się tego szklanego korytarza rozegrały się około 12 tysięcy lat temu. Jedna z początkowych hipotez zakładała udział meteoru, który eksplodował w atmosferze. Siła wybuchu miałaby być na tyle duża, że rozrzucone odłamki pokryły pustynię Atakama na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów. Te rozgrzane fragmenty opadły na piasek, prowadząc do jego topienia i uformowania szklanych artefaktów.

Pod uwagę wzięto również inny scenariusz. W jego myśl kluczowe w powstaniu szklanych odłamków na Atakamie mogły być… pożary. Ogień miałby się rozprzestrzeniać na tym obszarze przed tysiącami lat, kiedy dzisiejsza pustynia była znacznie mniej nieprzyjaznym dla życia miejscem: pokrytym roślinnością i cechującym się niższą częstotliwością występowania skrajnych temperatur.

Szklany korytarz na pustyni Atakama ma około 75 kilometrów długości

I choć na pierwszy rzut oka druga opcja wydaje się całkiem sensowna, to dokładne analizy szklanych obiektów doprowadziły do jej odrzucenia. Przede wszystkim, w próbkach wykryto minerał zwany brazylitem, który do powstania potrzebuje temperatury przekraczającej 1670 stopni Celsjusza. Taka jest niemożliwa do osiągnięcia za sprawą naturalnie występujących pożarów. Poza tym, fragmenty szkła zawierały też tysiące ziaren mineralnych, które znajdowano na naszej planecie wyłącznie wewnątrz meteorytów i innych pozaziemskich skał.

Czytaj też: Meteoryt z Winchcombe pokazuje, z czego składał się wczesny Układ Słoneczny

I choć jest to mocno hipotetyczne, to naukowcy wytypowali nawet potencjalne ciało niebieskie związane z eksplozją, która miałaby doprowadzić do utworzenia szklanego korytarza. Wszystko za sprawą kubanitu, który został w przeszłości znaleziony w komecie Wild 2. Istnieje więc cień szansy, iż sprawca całego zamieszania był w jakiś sposób związany z Wild 2. Warto również wspomnieć o tym, że czas potencjalnej eksplozji pokrywa się z wymieraniem megafauny pod koniec plejstocenu, zmianami klimatu oraz… pojawieniem się społeczeństw łowiecko-zbierackich na terenie Ameryki Południowej.