arc-vector

Elektryczny Arc Vector rodem z Batmana jest już gotowy do seryjnej produkcji. Przejedzie 436 km bez ładowania

Zresztą sam motocykl również wygląda, jak coś na czym jeździłby Bruce Wayne w masce nietoperza. Ale wydaje mi się, że mówię tak o każdym czarnym nakedzie.

Motocykl to dzieło brytyjskiego start-upu Arc Vehicle Ltd., który – jak na bycie brytyjską firmą – ma bardzo nowatorskie podejście, jeśli chodzi o projektowanie motocykli.

Arc Vector to przeciętne osiągi, nieprzeciętny zasięg i pomysłowe dodatki

Dane techniczne prawdopodobnie was nie zachwycą: silnik elektryczny dysponuje mocą 138 KM (103 kW), która pozwoli na rozpędzenia Vectora do 200 kilometrów na godzinę. Honda robi szybsze kosiarki do trawy. Zresztą Vector i tak potrafi rozpędzić się od zera do setki w 3,2 sekundy. No i motocykl już teraz cieszy się dość sporym zainteresowaniem klientów, którym widocznie nie zależy tak bardzo na jeździe z większymi prędkościami.

Czytaj również: Elektryczny motocykl z dziurą w środku. Zupełnie nowy design już w testach

Za to bardziej zależy im na zasięgu ich elektrycznego pojazdu. A tym Arc Vector z pewnością może się pochwalić – akumulator dostarczony przez firmę Samsung pozwoli na przejechanie 436 kilometrów bez ładowania. Ładowanie od pełna z kolei, w trybie szybkim ma zajmować 45 minut. Całkiem nieźle.

Tak duży zasięg bez ładowania udało się osiągnąć dzięki maksymalnemu odchudzeniu całej konstrukcji motocykla – wiele elementów wykonanych jest tutaj z carbonu, a zamiast tradycyjnej ramy zastosowano tu ramę typu monocoque, czyli jednolity i pozbawiony łączeń odlew z aluminium. Nawet system zawieszenia opiera się na pojedynczych amortyzatorach (przód i tył), dzięki czemu zaoszczędzono kilka dodatkowych kilogramów.

Kurtka i kask zostały zintegrowane z motocyklem

Z jednej strony jest to trochę monopolistyczne podejście, które zmusi klientów do wymiany swojej aktualnej motocyklowej garderoby. Z drugiej jednak strony jest to świetny pomysł. Kask dołączany do modelu Arc Vector będzie wyposażony w wyświetlacz HUD, który na szybie wyświetli kierowcy wszystkie niezbędne do jazdy informacje – tj. zasięg, aktualna prędkość i np. aktualny tryb jazdy. Ten ostatni parametr będzie można zmieniać za pomocą poleceń głosowych, a do wyboru będą trzy opcje: tryb eko, tryb normalny i tryb sportowy.

Reklama

Kask zostanie wyposażony również w kamerę, która obserwować będzie to, co dzieje się za motocyklem i informować kierowcę np. o zbliżających się do niego pojazdach. Co więcej, takie powiadomienia mogą być przekazywane w formie haptycznej przez kurtkę oferowaną przy zakupie motocykla wyposażoną w tzw. aktuatory, które naciskając na ciało kierowcy będą informować go o tych najważniejszych komunikatach. Pomysł na takie dodatkowe łącze z maszyną brzmi wspaniale.

Jak się pewnie domyślacie, Arc Vector nie będzie tani. Ceny tego modelu mają zaczynać się od 90 tys. funtów, czyli 491 tys. zł. Ten wygląd kojarzący się z najbogatszym superbohaterem nie jest więc przypadkowy.