ASUS VivoBook 15 OLED. Ekran OLED jest tym, czego chcesz w laptopie

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Ekran OLED to jedna z tych funkcji, od których nie powrotu. Po kilku dniach z laptopem wyposażonym w ekran organiczny będziesz mieć problem z patrzeniem na wyświetlacze innych komputerów. ASUS VivoBook 15 OLED to jeden z niestety niewielu przedstawicieli laptopów wyposażonych w taką matrycę. A co oferuje poza świetnym ekranem?

Czym jest panel OLED i dlaczego jest taki dobry?

Działanie paneli organicznych, takich jak OLED (a również AMOLED) jest znacznie odmienne od ekranów LCD (i pochodnych typu IPS czy LED) powszechnie stosowanych w laptopach. W tym drugim przypadku, nieco upraszczając, obraz powstaje poprzez podświetlenie niewielkich komórek z ciekłym kryształem, co generuje finalny obraz. Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość uzyskania wyższej jasności, a także (zazwyczaj) obraz jest zazwyczaj bardziej dynamiczny, pozbawiony efektu smużenia. Wadą jest przede wszystkim słabsze odwzorowanie czerni (bo panel jest cały czas podświetlany, więc nigdy nie będzie ona idealna), niższe kąty widzenia (choć dzisiaj w laptopach i tak są w zasadzie maksymalne) oraz, co jest widoczne szczególnie w tańszych laptopach, nie zawsze równomierne podświetlenie. Przez co np. w rogach ekranu obraz potrafi być nieco jaśniejszy.

W przypadku ekranów OLED też mamy kolorowe diody (piksele), ale nie są one podświetlane przez źródło światła znajdujące się za nimi, ale same generują światło. To pozwala wygasić część z nich, osiągając tym samym perfekcyjną czerń oraz nieporównywalnie wyższy kontrast. Budowa ekranu OELD jest prostsza niż paneli LCD, a brak np. filtrów polaryzacyjnych czy innych dodatkowych warstw powoduje, że generowane kolory są lepszej jakości. Skala barw jest znacznie wyższa i pozostają one bardzo dobrze odwzorowane nawet kiedy patrzymy na ekran pod kątem. Ekrany OLED mają też inne zalety. Mogą być ekstremalnie cienkie oraz zakrzywione.

Z biegiem lat technologię się rozwijają. Dlatego też ekrany OLED mają dzisiaj coraz wyższe częstotliwości odświeżania obrazu, więc są pozbawione efektu smużenia. Z kolei wyświetlane kolory nie są sztucznie przesycone. Co widzieliśmy swego czasu w pierwszych smartfonach z ekranami AMOLED. Z kolei ekrany LCD przeżywają dzisiaj renesans dzięki nowym technologiom. Takimi jak mini-LED, ale… w telewizorach. Miną długie lata, aż takie rozwiązania zobaczymy w laptopach. Choćby ze względu na to, że pokrywa matrycy jest bardzo cienka i nie ma tu wielkiego pola do popisu w kwestii eksperymentowania z nowymi technologiami.

ASUS mocno stawia na ekrany OLED, a VivoBook 15 to najtańszy na rynku laptop z takim wyświetlaczem. Co daje nam ekran OLED w laptopie?

ASUS ma już w ofercie sporo modeli laptopów wyposażonych w ekran OLED. Od futurystycznego ZenBooka Pro Duo, przez piekielnie wydajnego ZenBooka Flip 13, do właśnie najtańszego VivoBooka 15. Którego kupimy za niecałe 4 000 zł.

Ekrany OLED w tego typu laptopie ma zastosowanie w wielu czynnościach. Podczas przeglądania Internetu obraz jest bardziej kontrastowy. Biel faktycznie biała, czerń głęboka i czarna jak smoła. To znaczne podnosi komfort przeglądania sieci.

Filmy na ekranie OLED będą oglądać lepiej niż do tej pory. Jeśli pamiętacie ten słynny odcinek Gry o Tron, po którym twórcy serialu odpowiadali na zarzuty o to, że na ekranie nic nie było widać tym, że ludzie mają złe telewizory? Na ekranie OLED nie będziecie mieć takich problemów.

Zalety ekranu OLED docenią też osoby pracujące z multimediami. Powiedzmy sobie szczerze, na VivoBooku 15 nie obrobimy filmów w 4K, bo nie został do tego stworzony, ale już zdjęcia jak najbardziej. Bardzo dobre parametry ekranu, na czele ze wskaźnikiem delta E na poziomie 1,7 (i to bez kalibracji!) czynią go bardzo dobrym wyborem, nie tylko dla amatorów fotografii.

Mało się o tym mówi, ale ekran OLED jest przyjazny dla oczu

Ochrona wzroku to można powiedzieć jeden z aktualnych trendów zarówno producentów laptopów, jak i monitorów. Chodzi o zniwelowanie emisji szkodliwego dla oczu światła niebieskiego. W przypadku ekranów LCD, aktywacja trybu ochrony oczu mocno psuje obraz. Biel mocno wpada w żółć i ogółem kolory stają się niezbyt atrakcyjne.

Podobny efekt uzyskamy jeśli korzystamy z okularów niwelujących emisję światła niebieskiego. Sam z takich korzystam i jeśli patrzę w nich na ekran LCD, efekty są takie jak wyżej. Nie mogę w nich np. obrabiać zdjęć, bo zwyczajnie widzę w nich mocno przekłamane kolory. W przypadku ekranów OLED, w tym ekranie VivoBooka 15 prawie nic się nie zmienia.

Dodatkowo ekran VivoBooka 15 może pochwalić się certyfikatem ochrony oczu TÜV Rheinland.

ASUS VivoBook 15 to nie tylko sam ekran

Laptop ASUS VivoBook 15 ma sporo innych zalet. W końcu nie składa się z samego ekranu. Jak na 15-laptop jest stosunkowo kompaktowy i waży 1,8 kg. Obudowa jest co prawda plastikowa, ale idę o zakład, że wielu z Was na początku w ciemno powie, że jest metalowa. Nie można odmówić jej solidności.

Do dyspozycji mamy sporo portów – trzy porty USB-A (2x 2.0 i 1x 3.2 Gen. 1), jeden port USB-C, HDMI 1.4, Jack 3,5mm oraz bardzo przydatny czytnik kart microSD. Klawiatura laptopa jest bardzo wygodna. Klawisze mają przyjemny skok, bardzo dobrze sprężynują, co przekłada się na wygodne i szybie pisanie. Nie zabrakło regulowanego, białego podświetlenia przycisków.

Na brak wydajności nie możemy narzekać. Do dyspozycji mamy procesor Intel Core i5-1135G7, do tego 16 GB pamięci RAM (2x 8 GB DDR4-3200 CL22) oraz dysk SSD 512 GB (PCIe 3.0). Nie zabrakło szybkiej transmisji bezprzewodowej przez Wi-Fi 6, możliwości sparowania i korzystania ze smartfonu z poziomu laptopa, a także opcji zaktualizowania systemu do Windows 11.

Wbudowany akumulator wystarcza na ok 7 godzin pracy przy jasności ekranu ustawione na 60%. Ładowarka o mocy 65W ładuje go do pełna w niecałe 90 minut.

ASUS VivoBook 15 to bardzo udany laptop i oby był początkiem dobrego trendu

ASUS bardzo odważnie postawił na ekrany OLED w swoich laptopach i bardzo dobrze, że znajdziemy je nie tylko w najdroższych konstrukcjach. Na które nie zawsze każdy może sobie pozwolić, ale też zwyczajnie nie każdy potrzebuje aż tak wydajnego sprzętu.

VivoBook 15 może wyglądać niepozornie. Laptop solidny, ładny, ale zaczyna czarować po podświetleniu ekranu. A z czasem każdy powinien zauważać jego kolejne zalety, nie tylko związane z wyświetlaczem OLED. Oby w przyszłości na rynku pojawiało się coraz więcej laptopów z panelami OLED i mam wielką nadzieję, że VivoBook 15 nie będzie tylko chlubnym wyjątkiem, a sprzętem przecierającym pewne szlaki.

Materiał powstał we współpracy z marką ASUS.