Ta gwiazda istniała tylko w teorii. Teraz udało się ją namierzyć

Kiedy gwiazda umiera, istnieje 97-procentowe prawdopodobieństwo, że stanie się białym karłem. Symulacje sugerowały jednak, iż mogą także istnieć białe karły o ekstremalnie niskich masach (ELM), choć informacje na ich temat były sprzeczne.

Przy masie mniejszej niż wynosi 1/3 masy Słońca, obiekty te przez długi czas zaskakiwały astronomów. Obliczenia sugerowały bowiem, iż wszystkie ELM miałyby ponad 13,8 miliarda lat. Biorąc pod uwagę fakt, że mniej więcej tyle wynosi wiek wszechświata, to nie miałoby to większego sensu.

Czytaj też: Ciemna materia w Drodze Mlecznej. W jej poszukiwaniach pomagają gwiazdy wyrzucane z galaktyki

Pojawiły się więc hipotezy zakładające, iż białe karły o ekstremalnie niskich masach korzystają z pomocy z zewnątrz. Aby się o tym przekonać, Kareem El-Badry i jego współpracownicy skorzystali z danych zebranych dzięki teleskopowi Shane’a oraz kilku wcześniejszym przedsięwzięciom. Wyniki ich badań zostały niedawno opublikowane na łamach Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

Autorzy badania skupili się na gwiazdach o niskich masach

Jak zauważa El-Badry, wspomniany typ gwiazd nie mógł powstać w warunkach normalnej ewolucji, bo byłoby to fizycznie niemożliwe. Wśród potencjalnych „pomocników z zewnątrz” często wymieniano obecność gwiazdy towarzyszącej, której grawitacyjne przyciąganie mogłoby przyspieszyć spadek masy białego karła, kierując go w stronę stania się białym karłem o ekstremalnie niskiej masie.

Członkowie zespołu badawczego postanowili znaleźć białego karła sprzed fazy ELM. Odrzucając licznych kandydatów, ostatecznie zawęzili ich liczbę z miliarda do zaledwie 50 obiektów. Koniec końców do przeprowadzenia obserwacji wybrano 21 z nich. Skuteczność „typowania” okazała się naprawdę imponująca, ponieważ naukowcy zrozumieli, że wszystkie wybrane przez nich gwiazdy spełniały warunek w postaci bycia na etapie przed fazą ELM.

Czytaj też: Rok trwający kilkanaście godzin? Egzoplaneta rekordowo szybko okrąża swoją gwiazdę

Do jakich wniosków doszli autorzy badania? Trzynaście z tych gwiazd wykazywało oznaki ciągłej utraty masy na rzecz swoich kosmicznych towarzyszy. Osiem kolejnych nie wpasowywało się natomiast w ten trend. Co ważne, każdy z 21 obiektów cechował się temperaturą wyższą od wcześniej obserwowanych w tzw. układach kataklizmicznych. El-Badry zamierza teraz kontynuować swoje badania, być może skupiając się na 29 pozostałych gwiazdach, które pierwotnie odrzucił.