Test Logitech MX Keys Mini. Jedna klawiatura do wszystkiego

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Logitech MX Keys Mini to minimalistyczna klawiatura, której można używać w parze z różnymi urządzeniami. Jednocześnie. Nieduża, zgrabna, solidnie wykonana, ale czy wygodna?

Gdzieś już to widziałem… Logitech MX Keys Mini jest podobna do innych produktów firmy

Logitech Craft, zdjęcie własne z testu dla WhatNext.pl

Nieco ponad rok temu miałem okazję używać klawiatury Logitech Craft. Piekielnie drogiej, ale bardzo dobrej klawiatury dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Zostawiła mnie ona z myślą, że chętnie przesiadłbym się na coś takiego, ale w znacznie tańszej wersji. Możliwości modelu Craft zwyczajnie przerastały moje codzienne zastosowania.

Tak oto do gry wchodzi model MX Keys Mini, który jak nazwa wskazuje jest mniejszą wersją klawiatury Logitech MX Keys oraz po części Logitech Craft.

Model MX Keys to tak naprawdę Craft pozbawiony pokrętła w górnej części obudowy. Z kolei MX Keys Mini jest dodatkowo pomniejszony o klawiaturę numeryczną.

Urządzenie jest… piękne. Minimalistyczne i genialnie wykonane. Obudowa skutecznie imituje metal, ale jest plastikowa, a przy tym bardzo cienka. Pomimo tego nie można odmówić jej solidności. Przyciski wykonano z matowego plastiku.

Niewielkie wymiary klawiatury powodują, że w zasadzie zawsze możemy zabrać ją ze sobą. Bez problemu zmieści się nawet na małej przestrzeni, a przy tym spokojnie możemy ją włożyć do plecaka, w przegródce przeznaczonej na laptopa. Oba urządzenia bez większego problemu zmieszczą się obok siebie.

Czytaj też: Test HiSense 55E76GQ. Telewizor dla graczy, czy telewizor, na którym można grać?

Jeśli nie jesteś fanem klawiatur mechanicznych, to Logitech MX Keys Mini jest dla Ciebie

Sam nie jestem fanem klawiatur mechanicznych. Nie lubię przesadnie dużego skoku, ani odgłosów maszyny do pisania. Logitech MX Keys Mini oferuje nieco wyższy skok niż klawiatura laptopa, ale niższy niż w klasycznych klawiaturach komputerowych.

Każdy przycisk ma delikatnie zagłębienie, co pomimo mojego sceptycznego nastawienia sprawdza się w codziennym pisaniu. Pisanie jest bardzo wygodne. Klawisze lekko i miękko się wciskają, ale towarzyszy temu dosyć silne i wyraźne sprężynowanie, więc palce są wręcz delikatnie wypychane ku górze. Pisze się dzięki temu bardzo szybko i sprawnie.

Klawiatura jest cicha. Wydaje nieco przytłumiony dźwięk i w zasadzie poza nieco głośniejszą od reszty spacją, klawisze są cichsze niż w przypadku sporej liczby laptopów.

Obawiałem się o brak jakiejkolwiek podpórki pod nadgarstki. Ale ze względu na bardzo niski profil klawiatury i cienką obudowę, pisze się na niej niemal tak samo jak na laptopie. Zdecydowana większość podpórek obecnych na rynku byłaby zbyt wysoka i bardzo niewygodna.

Jakie funkcje oferuje Logitech MX Keys Mini?

Chciałem napisać, że klawiatura ma dwie, bardzo ważne dla mnie cechy. Ale po chwili namysłu z tych dwóch ważnych cech już zrobiły się cztery. Pierwszą z nich jest na pewno podświetlenie. Lubię mieć podświetloną klawiaturę i tutaj mamy do dyspozycji aż 7-stopniowe, białe podświetlenie. Aktywuje się ono automatycznie, dzięki wbudowanym czujnikom zbliżeniowym. Jak tylko ręka ląduje nad klawiaturę, pojawia się białe światło.

Funkcją, z której korzystam praktycznie cały czas, jest dedykowany skrót do zrobienia zrzutu ekranu. A raczej jego wycinku. W Windowsie odpowiada za to skrót CTRL + Win + S, tutaj mam od tego jeden przycisk F8. Równie często korzystam też z drugiego, dla mnie nie mniej ważnego przycisku – emoji. Znajduje się on pod F7. Mamy tu m.in. dostęp do klasycznych emotikonów znanych ze smartfonów czy Messengera, GIF-ów Tenor, czy emotikonów ASCI. Ze względu na brak emoji w komputerowym Twitterze, korzystam z tego praktycznie cały czas i bardzo mi tej funkcji brakuje, kiedy akurat nie mam klawiatury ze sobą.

Czytaj też: Test Logitech MX Master 3. Tak wygląda mysz ostateczna

Czwartą ważną dla mnie funkcją jest możliwość przełączania się pomiędzy urządzeniami. Jednocześnie mogą to być trzy urządzenia, w tym komputery z Mac OS i Windowsem. Klawiszami F1-F3 płynnie i szybko przełączamy się pomiędzy nimi. Mamy też dostęp do funkcji Flow. Dzięki niej możemy skopiować pliki lub foldery na jednym komputerze i wklejać je na drugim. Nawet jeśli jeden z nich to Mac, a drugi to sprzęt z Windowsem.

Co prawda sam z tego nie korzystam, ale znajdziemy tu również dedykowany skrót do szybkiego wyciszenia mikrofonu pod F9 oraz klawisz dyktowania pod F6. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby za pomocą aplikacji Logitech Options przypisać inne, dowolne skróty do klawiszy F1-F12. A także zablokować działanie przycisków Caps Lock, Insert, czy Windows.

Co więcej, poszczególne skróty klawiszowe możemy też przypisać indywidualnie do wybranych aplikacji. Programów pakietu Office, Adobe, przeglądarki internetowe, Zooma, czy co tylko przyjdzie nam do głowy.

10 dni działania na pojedynczym ładowaniu? Nie do końca…

Pod względem czasu pracy jest… lepiej niż zapewnia producent. Logitech deklaruje, że MX Keys Mini może pracować 10 dni z aktywnym podświetleniem lub aż do 5 miesięcy po jego wyłączenia. Choć klawiatury używam ok miesiąca, od kilku do kilkunastu godzin dziennie, ładowałem ją do tej pory jeden raz. Aktualnie stan naładowania akumulatora to 20% (wg wskazań Windowsa).

Ładowanie odbywa się przez port USB-C umieszczony z tyłu obudowy. Oczywiście bez problemu można używać klawiatury w trakcie ładowania.

Czytaj też: Test Philips OLED 806 55OLED806 – unikalne doświadczenia z seansów

Logitech MX Keys Mini to klawiatura, która zostanie ze mną na długo

Logitech MX Keys Mini idealnie wpasowała się w moje wymagania. Pod względem wygody pisania, korzystania oraz dostępnych dodatkowych opcji. To świetne narzędzie do codziennej pracy, a jeśli nie jesteście zawodowym graczem, to i z niedzielną grą w Call of Duty sobie poradzi. O strategiach, czy grach RPG nie wspominając.

Klawiatura jest przy tym bardzo ładna, świetnie wykonana i mała, dzięki czemu zawsze mogą ją mieć ze sobą. Esteci na pewno docenią dodatkowo biały i różowy wariant kolorystyczny. Wady? W zasadzie na siłę można by powiedzieć, że nie ma tu regulacji stopnia nachylenia klawiatury. Brak podpórki pod nadgarstki i klawiatury numerycznej? Od tego jest większy wariant MX Keys, gdzie znajdziemy oba te elementy.

Reklama

Zastrzeżenia można mieć tylko do tego, że mniejsza klawiatura MX Keys Mini kosztuje tyle samo, co większy MX Keys. Ale mimo wszystko – warto!